Ponad 2 tys. zakażeń koronawirusem. Kraska: To już bardzo szybko migająca czerwona lampka

- Mamy 2085 przypadków, jeśli porównamy to do ubiegłej środy, to wzrost o 70 proc. Czwarta fala zdecydowanie przyspiesza - przekazał na antenie radiowej Jedynki Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia.
Zobacz wideo Czy Narodowy Program Szczepień jest sukcesem?

W środę na antenie radiowej Jedynki wiceminister zdrowia przekazał informacje dot. nowych zakażeń koronawirusem. W ciągu doby stwierdzono 2085 zachorowań na COVID-19. - Dzisiejsze dane to już bardzo szybko migająca czerwona lampka. (...) Jeśli porównamy to do ubiegłej środy, to wzrost o 70 proc. Czwarta fala zdecydowanie przyspiesza - podkreślił.

Jak zaznaczył wiceszef resortu zdrowia, przybywa osób, które są na oddziałach intensywnej terapii i są podłączone do respiratorów. - To dane, które wszystkim tym, którzy się wahają, zastanawiają, czy pójść do punktu szczepień, mówią, żeby do takiego punktu się udać, to ostatni moment, kiedy powinniśmy się zaszczepić. (...) Kto dba o swoje zdrowie, o zdrowie najbliższych, powinien jak najszybciej pójść do punktu szczepień - stwierdził, dodając, że "szczepienia są głównym orężem" w walce z COVID-19. - Chyba już zapomnieliśmy o maseczce, dystansie, dezynfekcji, a to proste metody, o których powinniśmy codziennie pamiętać - powiedział Kraska.

Minister zdrowia Adam NiedzielskiNowe restrykcje? Niedzielski jednoznacznie: Szkoły na pewno nie zostaną zamknięte

"Epidemia nie minęła"

Ministerstwo Zdrowia poinformowało we wtorek o 1325 nowych zakażeniach koronawirusem i śmierci 46 osób z COVID-19. Miesiąc wcześniej, 5 września, resort informował o 324 przypadkach zakażeń, nie zmarła wówczas żadna osoba z COVID-19.

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz zaznaczał, że "widzimy rozwój epidemii w trzech województwach". Widzimy, że jeśli chodzi o wykorzystanie łóżek szpitalnych, Podlasie już niestety przegoniło Podkarpacie. Mamy w tej chwili na Lubelszczyźnie zajętych około 56 proc. łóżek. Na Podlasiu zajętych jest 46 proc. łóżek, a na Podkarpaciu 42 proc. - poinformował Andrusiewicz. - Epidemia nie minęła, zaraz będziemy na poziomie mniej więcej 5 tys. zakażeń, więc to jest czas, gdzie powinniśmy wszyscy dbać o siebie i dbać o resztę współobywateli, zasłaniając nos i usta - dodał.

Prof. Piotr Kuna, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, w rozmowie z portalem ABC Zdrowie zwrócił z kolei uwagę, że "obecnie przeżywamy armagedon z powodu dużej liczby pacjentów, u których zdiagnozowano wirusy: grypy, paragrypy, rinowirusy". - Od przynajmniej 20 lat nie widziałem tak dużo zainfekowanych osób - podkreślił.

Szczepionka Johnson&JohnsonJohnson&Johnson wystąpił o zatwierdzenie dawki przypominającej

Więcej o: