Więcej chorych z COVID-19, niż zakładano. Kraska: Głównie woj. podlaskie, podkarpackie i lubelskie

- Prognozowaliśmy ok. 1300 pacjentów w szpitalach, a na ten moment mamy już ponad 1500 osób. - mówił wiceminister zdrowia Waldemar Kraska w wywiadzie w Radiu Zet. Zaznaczył, że z najcięższym przebiegiem COVID-19 zmagają się zwłaszcza osoby niezaszczepione.

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska mówił w poniedziałek na antenie Radia Zet, że z każdym dniem wzrasta liczba osób z COVID-19, które trafiają do szpitali. - Z danych, które zostaną opublikowane jutro, wynika, że przybyło 145 pacjentów, z czego 15 trafiło pod respirator. Dawno nie mieliśmy takiego wzrostu dobowego zajętych łóżek przez nowych pacjentów - przyznał.

Białystok. Prezydent miasta zakażony koronawirusem. Tadeusz Truskolaski w szpitaluBiałystok. Prezydent miasta zakażony koronawirusem. Tadeusz Truskolaski w szpitalu

Wiceminister zdrowia: Pod respirator trafiają głównie niezaszczepieni

Kraska dodał, że 15 chorych na oddziałach intensywnej terapii "prawie w 100 procentach są osobami niezaszczepionymi". - To jest kolejny argument do przyjmowania szczepień - podkreślił wiceszef resortu zdrowia. - Chodzi tu głównie o województwa podlaskie, podkarpackie i lubelskie. W tych regionach mamy już ponad 40 proc. zajętych łóżek - mówił wiceszef Ministerstwa Zdrowia.

Zobacz wideo Wiadomości Czy Narodowy Program Szczepień jest sukcesem?

Więcej chorych z COVID-19 w szpitalach, niż zakładano. "Niepokojący trend"

Waldemar Kraska przyznał, że liczba pacjentów z koronawirusem, którzy przebywają w szpitalach, jest wyższa od zakładanej wcześniej przez resort zdrowia.

- Prognozowaliśmy ok. 1300 pacjentów w szpitalach, a na ten moment mamy już ponad 1500 osób. Trend wzrasta dosyć szybko i to jest niepokojące. Jednak na połowę października prognozujemy 3000 pacjentów w szpitalach - mówił wiceminister zdrowia. Zapewnił, że wciąż uruchamiane są kolejne szpitale tymczasowe. - Na ten moment działa dwanaście, pozostałe są pasywne, czyli posiadają wyposażenie, ale nie ma w nich kadry medycznej - powiedział.

Czwarta fala koronawirusa. Obostrzenia możliwe jeszcze w tym tygodniu

Jak informowaliśmy w poniedziałek, w związku ze znacznym wzrostem zakażeń koronawirusem, obostrzenia mogą zostać wprowadzone jeszcze w tym tygodniu. Wynika to z nieoficjalnych ustaleń dziennikarza RMF FM Michała Dobrołowicza. Dziennikarz dotarł do informacji o ostrzejszych limitach dla osób niezaszczepionych. Miałaby zostać ograniczona liczba uczestników zgromadzeń i imprez. Spodziewany jest także powrót do obowiązku noszenia maseczek na wolnym powietrzu.

Te zasady bezpieczeństwa nie są przewidywane dla całej Polski, a jedynie dla powiatów lub grup powiatów, w których osób zaszczepionych przeciwko koronawirusowi jest najmniej, a także regionów z największą liczbą chorych z ciężkim przebiegiem COVID-19, przebywających w szpitalach.

Z kolei prof. Magdalena Marczyńska z Rady Medycznej przy premierze, pytana o tę kwestię, przekazała PAP, że "na ten temat nie było podczas ostatnich spotkań ani słowa". - Od początku wiadomo, że jeśli istotnie wzrośnie liczba chorych hospitalizowanych, to w regionach, gdzie służba zdrowia będzie niewydolna, gdzie będzie brakowało miejsc w szpitalach i respiratorów, a dodatkowo mało osób jest zaszczepionych, będą wprowadzane lokalnie obostrzenia. Rada Medyczna na teraz jednak w ogóle o tym nie rozmawia - podkreśliła specjalistka od chorób zakaźnych wieku dziecięcego.

Koronawirus w PolsceKoronawirus w Polsce. Rada Medyczna nie rozmawia o obostrzeniach. "Na teraz"

Więcej o: