Lekarze osaczani przez antyszczepionkowców rezygnują z pracy. "Takiego strachu nigdy nie czułam"

Od początku pandemii koronawirusa lekarze nie tylko zmagają się z ogromną ilością pracy, przemęczeniem i stresem. Medycy w całym kraju są atakowani przez antyszczepionkowców, którzy zastraszają, stosują wobec lekarzy przemoc psychiczną, a nawet fizyczną. Eskalacja agresji powoduje, że niektórzy medycy rezygnują z pracy, z obawy o życie swoje i swoich bliskich.

O jednym z takich przypadków poinformował portal tvn24.pl, który skontaktował się z lekarką Jadwigą Kłapa-Zarecką. Zrezygnowała ona z dalszego wykonywania zawodu. Powód? Hejt i ataki ze strony antyszczepionkowców. - Miałam do czynienia z różnymi ludźmi, ale takiego strachu nigdy nie czułam - mówiła Jadwiga Kłapa-Zarecka.

Zobacz wideo Co mówią niezaszczepione osoby, które przez COVID trafiają do szpitala?

"Pacjentka krzyczała, że jestem morderczynią", pacjent zaraził lekarkę koronawirusem

Do gabinetu Jadwigi Kłapa-Zareckiej wiosną 2021 roku wtargnęła kobieta, która zaczęła krzyczeć, że lekarka jest morderczynią, szkodzi ludziom i bogaci się na pandemii. Nie pozwoliła lekarce opuścić gabinetu. Pani Jadwiga była wówczas w ciąży, którą straciła kilka dni później. Po tych wydarzeniach nie wróciła już do zawodu. 

-  Zaczęłam myśleć, co by było, gdyby zostały mi cztery miesiące życia z jakiegoś powodu, co bym zrobiła w tym momencie? Moja pierwsza myśl była taka: nie być lekarzem - powiedziała w rozmowie z portalem TVN24.pl Jadwiga Kłapa-Zarecka. Wcześniej antyszczepionkowcy nachodzili kobietę w domu oraz publikowali w internecie zdjęcia jej rodziny. Nie zgłosiła tego na policję ze strachu.

Panią Jadwigę koronawirusem zaraził pacjent, który zataił przed nią wysoką gorączkę. Kobieta zmagała się przez to z zapaleniem mięśnia sercowego, bólami w klatce piersiowej oraz zapaleniem wątroby. Wszystko to spowodowało, że postanowiła zrezygnować z zawodu.

Minister zdrowia Adam NiedzielskiKiedy powrót do obostrzeń? Minister: Na razie nie jesteśmy na takim poziomie

Lekarze na forach: Mam dosyć, boję się

Nie tylko pani Jadwiga jest zastraszana i obawia się antyszczepionkowców. - Przyznaję, że coraz częściej na forach internetowych spotyka się deklaracje odchodzenia od zawodu, a bardzo częsta jest dyskusja, w której lekarze piszą po prostu: mam dosyć, boję się - wyjaśnił w rozmowie z TVN Łukasz Jankowski z Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.

Jednym z medyków, który zgłosił na policję ataki antyszczepionkowców jest dr Tomasz Karauda, który wiosną 2021 roku otrzymywał liczne groźby m.in. wiadomości: "Oglądaj się lepiej za siebie", "Czekaj, żydzie p*********y, jak dostaniesz cyklon b", "Bój się, bój, k****  j*****. Odpowiesz za te kłamstwa niebawem" czy

Sam wpisałeś się na listę nazistów XXI wieku, dlatego będę wypatrywał twojego szpetnego ryja na mieście i wyjaśnimy sobie parę spraw
Ty nie jesteś człowiekiem, ty jesteś zbrodniarzem, bydlakiem, ty sprzedawczyku, dostaniesz karę śmierci, ja ci to obiecuję

Rozpoczęto już śledztwo w sprawie gróźb kierowanych do łódzkiego lekarza, a dr Karauda na wniosek prokuratury otrzymał ochronę policji. Więcej na ten temat przeczytasz poniżej.

Dr Karauda z policyjną ochroną. Grożono mu za promowanie szczepieńDr Karauda z policyjną ochroną. Grożono mu za promowanie szczepień

Wyjątkową agresję antyszczepionkowców podkreśla też prof. Krzysztof Simon, krajowy ekspert od pandemii i koronawirusa, ordynator Oddziału Zakaźnego Szpitala na ul. Koszarowej we Wrocławiu. Pogróżki i oszczercze maile otrzymuje co najmniej od początku roku. Według prof. Simona resort sprawiedliwości i służby były przez wiele miesięcy bezczynne wobec gróźb kierowanych do lekarzy i zwolenników szczepień. - Jak grożono mi karą śmierci, zresztą nie tylko mi, to nikt nie zareagował - zaznaczył - mówił w sierpniu.

Ataki antyszczepionkowców na punkty szczepień 

W ciągu ostatnich miesięcy doszło także do kilku ataków na punkty szczepień, m.in. w Trójmieście, w Grodzisku Mazowieckim i Zamościu. W związku z tym, aby chronić pracowników punktów szczepień, objęto ich taką samą ochroną, jak funkcjonariuszy publicznych. "Zgodnie z zapowiedzią dziś [10 sierpnia - red.] na posiedzeniu Rady Ministrów omawialiśmy ataki antyszczepionkowców na punkty szczepień oraz kierowanie gróźb wobec personelu medycznego. Premier Mateusz Morawiecki zaakceptował objęcie pracowników punktów szczepień ochroną, jak funkcjonariuszy publicznych" - napisał na Twitterze minister zdrowia Adam Niedzielski

Szczepienia dzieci (zdjęcie ilustracyjne)Koronawirus. Kiedy szczepienia dzieci pomiędzy 5. a 11. rokiem życia?

Więcej o: