Koronawirus - nowe objawy zakażenia Deltą. Ból gardła, kichanie i nudności, zamiast zaburzeń smaku

Zdaniem prof. Dariusza Maciejewskiego warianty koronawirusa Alfa, Beta, Gamma i Delta dają typowe objawy. Jednak pozostałe warianty, które są lokalnymi mutacjami, są dużo bardziej niebezpieczne i objawiają się innymi symptomami - zależnie od położenia geograficznego, ale też odporności immunologicznej człowieka.

Wirus mutuje, co sprawia, że pojawiają się nowe warianty koronawirusa. Objawami pierwszego wariantu - Alfa - były przede wszystkim wysoka temperatura, bóle mięśni, suchy kaszel, zanik węchu i smaku oraz silne zmęczenie. Jakie są objawy nowych wariantów? Odpowiadamy.

Zobacz wideo Czy Narodowy Program Szczepień jest sukcesem?

Prof. Dariusz Maciejewski o wariancie Delta: Objawy są mylone z grypą

Profesor Dariusz Maciejewski, kierownik Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej zwrócił uwagę na to, jakie objawy daje zakażenie wariantem Delta, który trafił do Polski z Indii.

- Pierwszym objawem jest ból głowy, później pojawia się ból gardła, często z katarem i wysoką temperaturą, ale nie ma zaburzeń typu zaburzenia węchu czy smaku. Natomiast w dalszej części trwania wariantu delty sporo jest objawów gastrycznych - nudności, bóle brzucha, brak apetytu czy bóle mięśniowo-stawowe. Te objawy pojawiają się jako objawy towarzyszące objawom grupowym i często są z grypą mylone - mówi do Dariusz Maciejewski, cytowany przez "Dziennik Zachodni".

Szczepienia w USAUSA. Amerykanie mieli dostać trzecią dawkę. Plan pod znakiem zapytania

Sezon grypowy 2021. Na co należy zwracać uwagę?

Lekarz Dariusz Maciejewski zwraca uwagę na to, że w nadchodzącym sezonie grypowym powinniśmy zwracać uwagę przede wszystkim na bóle mięśni, gardła, zmęczenie, brak koncentracji i gorączkę oraz suchy kaszel. Nie należy również bagatelizować takich objawów jak brak smaku i węchu.

- Nie sądzę, żebyśmy musieli uczulać ludzi na jakieś specyficzne objawy, ale na to, żeby w nadchodzącym sezonie grypowym nie lekceważyli objawów grypowych o większym nasileniu niż normalnie, szczepili się na grypę i szczepionkami przeciwko COVID-19, bo nie ma się co łudzić, że damy sobie radę z wirusem w ciągu jednego sezonu szczepień. Trzeba, żebyśmy się szczepili w dużej ilości i przez kilka lat, wtedy to przyniesie jakiś efekt. Nie jest także wykluczone, że szczepienia na COVID-19 pozostaną w kalendarzu szczepień, tak jak mamy szczepienia przeciwko odrze czy tężcowi - mówi dr Dariusz Maciejewski.

Jak powiedział dr Dariusz Maciejewski, to osoby niezaszczepione będą częściej przyjmowane na oddziały intensywnej terapii niż te niezaszczepione. - Jeśli w oddziale intensywnej terapii na dziesięciu umierających pacjentów - mówię o statystykach włoskich czy amerykańskich - dziewięciu to są pacjenci, którzy byli niezaszczepieni, to jest to najlepszy dowód z czym mamy do czynienia - mówi dr Dariusz Maciejewski.

Rzecznik rządu Piotr MüllerBędzie kolejny lockdown? Müller: Takiego scenariusza nie mogę wykluczyć

Więcej o: