USA. Amerykański rząd wcześniej wiedział o koronawirusie, ale "nie połączył kropek"

Chiński opozycjonista Wei Jingsheng ostrzegał amerykańskie agencje wywiadowcze przed rozprzestrzeniającym się w Wuhan wirusem na sześć tygodni przed tym, jak Chiny przyznały, że doszło do wybuchu epidemii COVID-19. Amerykański rząd nie zareagował jednak odpowiednio wcześnie. - Cały świat mógł być inny. To byłoby jak zatrzymanie 11 września, zanim to się stało - ocenił urzędnik Departamentu Stanu.

Wei Jingsheng to chiński opozycjonista, który w latach 90. uciekł do Stanów Zjednoczonych. Wcześniej za sprzeciwianie się reżimowi komunistycznemu spędził 18 lat w chińskich więzieniach. W swojej książce pt. "Co naprawdę wydarzyło się w Wuhan" Jingsheng ujawnił, że po raz pierwszy o wirusie dowiedział się w październiku 2019 roku podczas Światowych Igrzysk Wojskowych w Wuhan i próbował ostrzec amerykańskie władze. 

Zobacz wideo Prezydent przeciw obowiązkowym szczepieniom. Dr Karauda komentuje

Służby USA wcześniej wiedziały o wirusie w Wuhan. "Czułem, że nie są tak bardzo zaniepokojeni jak ja"

Wei od razu zaalarmował amerykańskie agencje wywiadowcze, jego działania nie przyniosły jednak skutku. - Czułem, że nie są tak bardzo zaniepokojeni jak ja, więc starałem się jak najlepiej przedstawić bardziej szczegółowe informacje. Miałem wrażenie, że mogą nie uwierzyć, że rząd któregoś z krajów ukryłby coś takiego. Więc powtarzałem się, próbując ich przekonać - mówił cytowany przez "New York Post"

Wei wyjawił, że o wirusie dowiedział się od swoich kontaktów wysokiego szczebla w Pekinie. Nie ujawnił, którego z amerykańskich polityków poinformował o sytuacji, ale zaznaczył, iż jest to na tyle wysoko postawiona osoba, że mogłaby dotrzeć do prezydenta Stanów Zjednoczonych. 

Leopard (zdjęcie ilustracyjne)USA. W ogrodach zoologicznych szczepią zwierzęta podatne na COVID-19

David Asher: Mogliśmy na to zareagować. Cały świat mógł być inny

Urzędnik Departamentu Stanu, który był osobą prowadzącą grupę do spraw związanych z COVID-19 David Asher stwierdził, że rząd USA był w posiadaniu kluczowych dowodów, które pozwoliłyby na wydanie ostrzeżenia przed wirusem jeszcze pod koniec 2019 roku, jednak "nie połączył kropek". To właśnie z końcem roku rząd otrzymał informacje o pracownikach Instytutu Wirusologii Wuhan, którzy wykazywali objawy zakażenia koronawirusem.

- Mogliśmy na to zareagować. Cały świat mógł być inny. To byłoby jak zatrzymanie 11 września, zanim to się stało - powiedział urzędnik cytowany przez "New York Post"

Waldemar KraskaWaldemar Kraska: Dziś 767 nowych przypadków koronawirusa. Wzrost aż o 44 proc.

Chiny powiadomiły Światową Organizację Zdrowia (WHO) o wybuchu epidemii 31 grudnia 2019 roku, a do 20 stycznia Pekin zaprzeczał, iż COVID-19 jest zaraźliwy. Stany Zjednoczone, Australia i Nowa Zelandia zamknęły granice dla podróżujących z Chin pod koniec stycznia 2020 r. Wcześniej w sieci pojawiały się pierwsze doniesienia o tym, że w Wuhan wybuchła pandemia, były one jednak skutecznie usuwane przez chińskie władze. 

Więcej o: