Czwarta fala koronawirusa. MZ: Jeżeli będzie dużo zakażeń, na pewno jakieś restrykcje się pojawią

Jeżeli będzie dużo zakażeń, będzie mało osób zaszczepionych, na pewno jakieś restrykcje się pojawią - powiedział w środę w programie pierwszym Polskiego Radia wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Waldemar Kraska podkreślił, że to, kiedy nadejdzie czwarta fala pandemii i to, jak wysoka będzie, zależy od tego, ilu Polaków się zaszczepi. - Jeżeli intensywność szczepień wzrośnie, to czwarta fala będzie mniejsza i odłożona w czasie. Jeżeli zachowamy się tak, jak w tej chwili, czyli będziemy sceptyczni, jeżeli chodzi o szczepienia, to myślę, że realne jest to, o czym mówią eksperci - połowa września, początek października lub nawet troszkę później - powiedział.

Zobacz wideo Ilu Polek i Polaków się zaszczepi? Rozmowa z Łukaszem Pawłowskim z OGB

Czwarta fala koronawirusa. "Chcemy wrócić do normalności? Zaszczepmy się"

Dodał, że rozprzestrzenianiu się koronawirusa sprzyja okres jesienny, a także to, że jesienią dzieci wracają do szkół i kończy się okres urlopowy. - Ciągle powtarzam: chcemy wrócić do normalności? Zaszczepmy się - zaapelował wiceminister zdrowia.

DLOPOLoteria szczepionkowa. 25 sierpnia kolejne losowanie - co można wygrać?

Zapytany o plany wprowadzenia obostrzeń, Kraska zastrzegł, że "za wcześnie, by o tym mówić". - Musimy zobaczyć, gdzie i w jakim stopniu dojdzie do zwiększonej liczby nowych zakażeń - sprecyzował.

Zaznaczył, że ewentualne obostrzenia będą związane z tym, ile osób zaszczepiło się w danym województwie. - Regiony, gdzie osób zaszczepionych jest najmniej, będą potencjalnymi regionami, gdzie będą wprowadzane ewentualne obostrzenia, bo tam będzie najwięcej zakażeń - mówił Kraska.

Mówiąc o ewentualnych obostrzeniach, Kraska podkreślił, że "wszystkie decyzje leżą na stole". - Jeżeli będzie dużo zakażeń, będzie mało osób zaszczepionych, na pewno jakieś restrykcje się pojawią. Będziemy wprowadzali jakieś regionalne obostrzenia - zapowiedział.

Rząd nie planuje tworzenia specjalnych szpitali covidowych

Kraska poinformował, że rząd czeka na oficjalną decyzję Rady Medycznej w sprawie podawania trzeciej dawki szczepionki. Przypomniał, że rada pod przewodnictwem premiera Mateusza Morawieckiego spotkała się w poniedziałek. Powiedział, że było wiele głosów, aby podawać trzecią dawkę grupom najbardziej zagrożonym zachorowaniem. Dodał, że chodzi m.in. o osoby ze zmniejszoną odpornością i o seniorów.

Szczepionka przeciw COVID-19 (zdjęcie ilustracyjne)Rekomendacja ws. trzeciej dawki szczepionki pojawi się dzisiaj lub jutro

Kraska zapowiedział, że przygotowując się na nadejście czwartej fali pandemii, rząd nie planuje przygotowywania specjalnych szpitali covidowych. - Chcemy, aby szpitale - i to jest już w naszym rozporządzeniu - miały tzw. łóżka buforowe, czyli 5-6 łóżek dla pacjentów z COVID-19. Będą też szpitale, gdzie pacjenci ciężej chorzy na COVID-19, będą mogli uzyskać pomoc medyczną, oddziały zakaźne, ale także oddziały internistyczne dostosowane do leczenia pacjenta z koronawirusem - wymienił.

Poinformował, że w gotowości jest 12 szpitali tymczasowych i ok. 6 tys. łóżek dla pacjentów z COVID-19. - Tych łóżek na pewno nie powinno zabraknąć - ocenił. Dodał, że w razie potrzeby w ciągu dwóch dni liczbę łóżek można podwoić.

Kraska był pytany o projekt ustawy o walce z COVID-19, w której jest zapis przewidujący 30 tys. zł kary za niepoinformowanie sanepidu o kontakcie z osobą zakażoną oraz zapis o wydłużeniu kwarantanny do 30 dni. - Przekonaliśmy się, że niektórzy ukrywają, skąd przyjechali, z kim mieli kontakt - powiedział. Zaznaczył, że informacje te są bardzo ważne, aby ograniczyć rozpowszechnianie się nowych wariantów koronawirusa. Dodał, że zapisy ustawy mają skłonić osoby zakażone do mówienia prawdy pracownikom sanepidu.

Autor: Iwona Żurek (PAP) /iżu/ joz/

Koronawirus: wszystkie aktualne informacje i zalecenia na gov.pl.

Więcej o: