Minister zdrowia Adam Niedzielski komentował w Polsat News krytyczne słowa abpa Stanisława Gądeckiego pod adresem rządzących. Duchowny w artykule "Duszpasterstwo po pandemii" pisał, że związanie z pandemią COVID-19 "ograniczenie wiernym dostępu do świątyni, są sprzeczne z konkordatem, Konstytucją i nie znajdują umocowania w ustawach".
"Nic podobnego nie wydarzyło się w dwutysiącletniej historii Kościoła. Nie wydarzyło się też podczas wojen, bombardowań czy w czasach zarazy" - stwierdził Gądecki.
Minister zdrowia powiedział, że "trudno mu komentować nawet tę wypowiedź". - Jak usłyszałem tę wypowiedź, to przyznam, że od razu miałem przed oczami obraz papieża Franciszka, który podczas drogi krzyżowej w 2020 r. jeszcze, kiedy byliśmy świeżo dotknięci pandemią, odbył procesję sam na placu Świętego Piotra zamiast w Koloseum. To zrobiło na mnie ogromne wrażenie - powiedział.
Taka postawa głowy Kościoła "napełniała optymizmem" i pokazywała, jak poważnie traktuje on epidemię - ocenił Niedzielski. Nie zgodził się z sugestią, że być może wątpliwości natury prawnej - w tym zgodności obostrzeń z konstytucją - nie byłoby, gdyby rząd wprowadził stan nadzwyczajny.
- Trudno mi rozpatrywać w tych kategoriach te słowa arcybiskupa. Nie znam kraju, gdzie Kościół by pokazał, że powinien być inaczej traktowany niż ogół obywateli - stwierdził.
Pytany o to, czy nie chciałby większego zaangażowania Kościoła w promowanie szczepień, Niedzielski powiedział, że właśnie zaczął się pilotażowy program punktów szczepień w 10 parafiach w każdym województwie.
- Jesteśmy nawet pozytywnie zaskoczeni, jakim zainteresowaniem się to cieszyło, a przede wszystkim jesteśmy zadowoleni z tego, że Kościół bardzo tutaj z nami ściśle współpracował - stwierdził.