Wywiad USA zdobył dane z laboratorium w Wuhan. Analizują je naukowcy i superkomputery

Rządowe superkomputery i naukowcy-genetycy znający język chiński biorą udział w potężnej operacji amerykańskiego wywiadu, która może przynieść odpowiedź na pytania o pochodzenie wirusa SARS-CoV-2. Agencje uzyskały dostęp do danych z labolatorum w Wuhan, jednak ich analiza i intepretacja jest dużym wyzwaniem.
Zobacz wideo Niedzielski: Bierzemy pod uwagę regionalizację obostrzeń. Decydować będzie poziom wyszczepienia

Po ponad półtora roku rozwoju pandemii COVID-19 wciąż podejmowane są próby ustalenia, w jaki sposób nowy koronawirus zaczął zakażać ludzi. Jak podaje CNN, w ramach śledztwa amerykańskie agencje wywiadowcze badają katalog kodów genetycznych wirusów, które były badane w laboratorium w Wuhan. Może okazać się to kluczowe dla odkrycia pochodzenia wirusa.

Amerykańska stacja zwraca uwagę, że nie jest jasne, kiedy dokładnie oraz w jaki sposób rządowe agencje zdobyły te informacje. Jedną z możliwości jest zhakowanie serwerów chińskiego laboratorium. 

Potrzebne superkomputery i naukowcy

Jednak zdobycie surowych danych to jedno, a ich przetworzenie w przydatne informacje - drugie. Wymaga to m.in. ogromnej mocy obliczeniowej, dlatego zdecydowano się na wykorzystanie superkomputerów Laboratorium Narodowego Departamentu Energii.

Kolejna kwestia to czynnik ludzki. Poza komputerami potrzebni są naukowcy z wiedzą i umiejętnościami pozwalającymi na zinterpretowanie danych - którzy jednocześnie mają dostęp do informacji niejawnych i znają język chiński na zaawansowanym poziomie. Łączenie tych kryteriów bardzo zawęża liczbę osób mogących wykonać zadanie. 

Celem operacji agencji rządowych jest próba znalezienia ostatecznej odpowiedzi na pytanie, czy koronawirus przeszedł ze zwierząt na ludzi samoczynnie, czy w jakiś sposób "wyciekł" z laboratorium. 

CNN przypomina, że dane 22 tys. wirusów badanych w Wuhan we wrześniu 2019 roku przestały być udostępniane w internecie (pierwsze zachorowania na COVID oficjalnie zarejestrowano na przełomie grudnia i stycznia). Od tego czasu chińskie władze odmawiają oficjalnego przekazania surowych danych Światowej Organizacji Zdrowia oraz Stanom Zjednoczonym. 

Jednak cytowani przez stację naukowcy są sceptyczni, czy w tej bazie 22 tys. wirusów mogą znajdować się informacje, które nie są już znane. Tymczasem pracownicy agencji wywiadowczych obecnie nie skłaniają się ku którejś z dwóch teorii o pochodzeniu wirusa i uważają, że wydostanie się z laboratorium jest równie prawdopodobne, co przedostanie się wirusa ze zwierząt na ludzi poza nim. To jednak zmiana w porównaniu tym, jakie stanowisko prezentowano w głównym nurcie jeszcze jakiś czas temu - kiedy zdecydowanie wskazywano na naturalne pochodzenie wirusa. 

Więcej o: