Adam Niedzielski o trzeciej dawce: Jest rekomendacja Rady Medycznej, ale patrzę na twarde argumenty

Adam Niedzielski poinformował, że jest rekomendacja Rady Medycznej, aby "rozważyć podanie [trzeciej dawki szczepionki - red.] w grupach, które są najbardziej narażone na ryzyko". - Staram się wyważyć, ile w tym jest wartości dodanej dla zdrowia publicznego, a ile w tym jest interesu firm farmaceutycznych, które chcą sprzedać więcej - powiedział minister zdrowia.

- Jeżeli falę będziemy definiować od samego dołu, czyli minimum, które zostało osiągnięte po trzeciej fali, to my już mamy czwartą falę - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski o obecnej sytuacji epidemicznej w Polsce. - Ta fala faktycznie idzie, mamy coraz więcej zakażeń, ale cały czas jesteśmy w dosyć komfortowej sytuacji. Nie tylko liczba nowych zakażeń się liczy. My teraz będziemy obserwowali, czy ta liczba przekłada się na hospitalizację - stwierdził. 

Zobacz wideo Na wakacje zostaną otwarte dyskoteki, a w kinach zjemy popcorn

Minister zdrowia odniósł się do tematu obowiązkowych szczepień m.in. dla pracowników ochrony zdrowia, służb porządkowych, pracowników administracji czy osób zatrudnionych w handlu. Rekomendacje ich wprowadzenia wydała niedawno Rada Medyczna. - Rozumiem ten punkt widzenia, podzielam go na pewno w przypadku medyków. To będzie ewentualnie zrobione rozporządzeniem - powiedział Niedzielski. 

Jan Strzezek w SejmiePorozumienie opuści koalicję? Strzeżek: Wszystkie scenariusze są na stole

Adam Niedzielski o trzeciej dawce

Minister przyznał, że istnieje rekomendacja Rady Medycznej, żeby "rozważyć podanie [trzeciej dawki szczepionki - red.] w grupach, które są najbardziej narażone na ryzyko". - Natomiast ja patrzę na twarde argumenty. One są takie, że odporność trwa minimum rok. Oczywiście, to jest średni czas, indywidualnie to może wyglądać inaczej. Po drugie, nie ma badań, które by pokazywały przyrost skuteczności, czyli pewną wartość dodaną wynikającą ze zderzenia się z nowymi mutacjami. Dopóki badania nie wykażą, że trzecia dawka, która prawdopodobnie musiałaby być zmodyfikowana, będzie w lepszy sposób zabezpieczała - niż w tej chwili - przed nowymi mutacjami, to można powiedzieć, że wartość dodana jest bardzo niewielka. Koszt jest oczywiście ogromny, a nie mówię tylko o wydatkach finansowych, ale też o całej logistyce - powiedział Adam Niedzielski.

Staram się wyważyć, ile w tym jest wartości dodanej dla zdrowia publicznego, a ile w tym jest interesu firm farmaceutycznych, które chcą sprzedać więcej

- dodał. 

Przemysław CzarnekCzarnek: Chcemy, by do szkół wrócili wszyscy, bez dzielenia ws. szczepień

Więcej o: