Dramatyczny apel o szczepionki. Polacy mieszkający w Wietnamie proszą polski rząd o pomoc

Sytuacja pandemiczna w Wietnamie wciąż się pogarsza. W ostatnim czasie dobowa liczba nowych zakażeń COVID-19 oscyluje wokół sześciu tysięcu. Polacy zamieszkujący ten kraj zwrócili się z prośbą do polskiego rządu o udzielenie im pomocy w ramach Narodowego Programu Szczepień. Apelują, by przekazać im niewielką część szczepionek na koronawirusa.

Sprawę nagłośnił portal Onet, z którym skontaktowali się Polacy mieszkający w Wietnamie. Serwis poinformował, że 23 lipca br. tamtejsza Polonia zaapelowała do polskiego rządu, by w związku z pogarszającą się sytuacją pandemiczną w Wietnamie przekazał im 200 szczepionek, czyli 400 dawek preparatu. "Jedna fiolka wystarcza na 10 szczepień, więc to zaledwie 40 fiolek. Transport odbywa się w specjalnym chłodzonym sejfie medycznym - wytrzymuje do sześciu dni. Zobowiązujemy się do pokrycia kosztów transportu oraz dystrybucji szczepionek" - zapewnili.

Zobacz wideo Dlaczego Polacy nie chcą się szczepić na COVID?

"Podczas gdy w Polsce występuje obecnie nadmiar szczepionek, a Pan Michał Kuczmierowski - Prezes Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych zastanawia się nad ich sprzedażą przed upływem terminu ważności, w Wietnamie Polacy nie mają obecnie możliwości zaszczepienia się. Od ponad miesiąca Wietnam znajduje się w kryzysowej sytuacji z dzienną liczbą zakażeń na poziomie sześć tys. osób dziennie" - argumentują Polacy z Wietnamu.

Rząd Wietnamu, w osobie ministra zdrowia wydał rozporządzenie pozwalające ambasadom na import szczepionek. Nie ma żadnych technicznych, organizacyjnych ani prawnych przeszkód by Polacy mieszkający za granicą mogli skorzystać z Narodowego Programu Szczepień. Przynależność do narodu, to nie tylko kod pocztowy i adres zamieszkania

- dodają autorzy listu.

Jarosław GowinGowin: Trzeba dać gwarancję zaszczepionym, że nie obejmą ich obostrzenia

Dramatyczna sytuacja w Wietnamie. Koronawirus jest "nie do zatrzymania"

Jakub Janiszewski, prowadzący audycję "Połączenie", rozmawiał na antenie radia TOK FM z Polakami mieszkającymi w Sajgonie. W programie gościła Beata Ufniarz, która opowiedziała, że prośba wystosowana niedawno do polskiej ambasady w Wietnamie nie przyniosła oczekiwanego skutku. - Sytuacja u nas się komplikuje. Rząd [Wietnamu - red.] sobie nie radzi. Wysyłaliśmy zapytania do naszej ambasady w Wietnamie, ale dostaliśmy odpowiedź, że to nie leży w zakresie jej kompetencji - zrelacjonowała Ufniarz.

Z kolei inny mieszkaniec Sajgonu, Marcin Porowski, zauważył, że choć dawniej "władze Wietnamu radziły sobie świetnie", to sytuacja znacznie pogorszyła się wraz z rozprzestrzenieniem się wariantu Delta. - On jest nie do zatrzymania. Żadne restrykcje nie pomagają. Teraz notujemy w kraju po sześć tysięcy nowych przypadków dziennie, a obostrzenia są maksymalne. Próbowaliśmy chociaż na chwilę z dzieckiem wyjść na dwór, ale ochrona bloku zatrzymała nas już w windzie. Nie działa system dostaw jedzenia, są problemy z dostaniem świeżych produktów. W szpitalach publicznych nie ma miejsc. Brakuje tlenu, respiratorów - mówił.

Koronawirus w PolsceOzdrowieńcy mają problem. Unijny Certyfikat COVID nie dla każdego

Zarówno TOK FM, jak i Onet, skontaktowały się z odpowiednimi organami, by dowiedzieć się, czy pomoc Polakom z Wietnamu zostanie udzielona. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów poinformowała radio, że decyzja w sprawie ma zostać podjęta jeszcze w tym tygodniu, natomiast portal ustalił, że Ministerstwo Zdrowia pracuje nad planem przekazywania szczepionek dla Polaków, mieszkających poza granicami naszego kraju.

Dr Paweł GrzesiowskiDr Grzesiowski: Traktując szczepienie jako luksus, wysyłamy niedobry sygnał

Więcej o: