Koronawirus. IBRiS sprawdził, jak bardzo Polacy obawiają się wariantu Delta [SONDAŻ]

Niemal trzy czwarte Polaków spodziewa się uderzenia kolejnej fali epidemii koronawirusa jesienią - wynika z sondażu IBRiS przeprowadzonego dla "Rzeczpospolitej", a zaledwie 9 proc. badanych jest zdania, że czwartej fali nie będzie. Jak wielu badanych obawia się wariantu Delta?
Zobacz wideo Co zachęciłoby Polaków do zaszczepienia się przeciw COVID-19?

Zgodnie z wynikami sondażu IBRiS przeprowadzonego dla "Rzeczpospolitej", niemal 75 proc. Polaków zdaje sobie sprawę, że jesienią czeka nas kolejna fala epidemii koronawirusa. 6,7 proc. badanych obawia się, że nagłego wzrostu możemy spodziewać się jeszcze latem, a 9 proc. ankietowanych twierdzi, że kolejnej fali w ogóle nie będzie.

Sondaż. Czy Polacy boją się wariantu Delta? Czwarta fala dotknie niezaszczepionych

Lekarze epidemiolodzy zapowiadają, że czwarta fala epidemii z pewnością nas czeka. Prawdopodobnie uderzy ona jesienią, niewykluczone jednak, że stanie się to nawet w połowie sierpnia.

- Moim zdaniem czwarta fala do Polski przyjdzie wcześniej, niż się spodziewamy. Zastanawiałem się nad przełożeniem sierpniowego urlopu ze względu na nadchodzącą falę COVID-19 - mówił prof. Andrzej Fal w programie "Gość Wydarzeń". Widmo kolejnego wzrostu zachorowań wiąże się z szalejącym m.in. w Wielkiej Brytanii wariantem Delta. Czy Polacy się go obawiają? 

Anthony FauciDoradca medyczny Białego Domu przerażony komentarzami przeciw szczepieniom

Z sondażu przeprowadzonego dla "Rz" wynika, że 55 proc. badanych boi się indyjskiego wariantu koronawirusa, z czego 16,7 proc. obawia się go bardzo. Raczej nie boi się 24,8 proc. ankietowanych, czyli niemal co czwarta osoba. Z kolei zdecydowanie nie obawia się go 17,2 proc. 

- W naszej strefie klimatycznej normą jest, że infekcje powodowane przez koronawirusy pojawiają się sezonowo. Dlatego możemy się spodziewać kolejnej fali jesiennej, bo wciąż mamy dużo osób nieuodpornionych. Na pewno będzie ona znacznie niższa od jesiennej 2020 i wiosennej 2021. Zachorowania dotkną niemal wyłącznie osoby niezaszczepione - tłumaczył w rozmowie z dziennikiem prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych prof. Robert Flisiak. 

Abp Gądecki nie miał wątpliwości ws. szczepień. Abp Gądecki nie miał wątpliwości ws. szczepień. "Dwa razy Pfizerem"

Ekspert zaznaczył, że Delta nie rozprzestrzenia się tak szybko, jak wariant brytyjski, z którym walczyliśmy od początku roku. -  Zawdzięczamy to jednak w dużej mierze znaczącemu już uodpornieniu zarówno naturalnemu, jak i będącemu następstwem szczepień - mówił profesor. 

"Dziś mamy pierwszy dzień po apogeum III fali kiedy linia trendu dot. nowych zakażeń (7-dniowa średnia ruchoma) przestała maleć. Od tempa szczepień i naszej ostrożności zależy to co będzie się działo dalej. Dlatego SzczepimySię!" - pisał w niedzielę minister zdrowia Adam Niedzielski na Twitterze. Liczba osób, które w pełni zaszczepiły się w Polsce to 14 938 143. 

"Delta uderza najsilniej w grupy NIESZCZEPIONE, kolejne jednoznaczne dowody z Anglii. Wirus wywołuje więcej zakażeń u dzieci i młodzieży, dlatego liczba hospitalizacji i zgonów jest niższa niż przy poprzednich falach. Jeśli chcemy być bezpieczni - szczepmy się!" - apelował ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19, dr Paweł Grzesiowski w mediach społecznościowych. 

Jak Polacy oceniają rząd w kwestii przygotowań do kolejnej fali epidemii? 

IBRiS zapytał ankietowanych także o to, czy ich zdaniem rząd dobrze przygotowuje państwo na kolejną, nieuchronną falę koronawirusa. Odpowiedź "tak" zaznaczyło 20,3 proc. ankietowanych. 28,1 proc. badanych zaznaczyło odpowiedź negatywną, z kolei ani dobrze, ani źle polski rząd oceniło 31,1 proc. respondentów. Badanie zostało przeprowadzone w dniach od 5 do 6 lipca 2021 roku na grupie 1100 osób. 

Szkoła / zdjęcie ilustracyjneNiedzielski o powrocie dzieci do szkół: Na stole pomysł nauki hybrydowej

Jakie kroki podejmie rząd w związku z kolejną falą epidemii? Jakie ograniczenia nas czekają? Na razie konkretny scenariusz nie został przedstawiony. Nie wyklucza się wprowadzenia lokalnego lockdownu w regionach, w których jest najmniej zaszczepionych osób. 

W piątek podczas konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział, że rządzący biorą pod uwagę możliwość wprowadzenia nauczania hybrydowego w szkołach, jeśli sytuacja epidemiczna się pogorszy. 

Więcej o: