Dlaczego niektórzy nie chcą się szczepić i jak ich przekonać? "Reakcja unikania". Psychologowie radzą

Lęki, mała decyzyjność, brak świadomości na temat korzyści wynikających z zaszczepienia się - to głównie te czynniki wpływają na zachowanie osób, które nie chcą się zaszczepić przeciwko COVID-19. Jak z nimi rozmawiać? Irlandzkie Towarzystwo Psychologiczne opracowało raport, w którym radzi, że kluczowe jest m.in. to, by dotrzeć do ich "bańki informacyjnej". Wskazuje też, że argument "zaszczep się i chroń innych" nie działa tak dobrze, jak początkowo myślano.

"Jak przekonać żonę, żeby się zaszczepiła? Brakuje mi już argumentów", "Teściowa wyczytała na antyszczepionkowej stronie, że umrze od szczepionki", "U nas rodzina podzielona", "Proszę o rady, jak przekonać współmałżonka" - to niektóre ze wpisów na popularnej grupy o szczepieniach na Facebooku. Choć akcja szczepień trwa, a obie dawki preparatu przyjęły już w Polsce ponad cztery miliony osób, wciąż spory odsetek Polaków nie chce się szczepić. Z ostatniego sondażu dla Wp.pl wynika, że przeciwko przyjęciu preparatu przeciwko COVID-19 jest aż 33,6 proc. Polaków. 62,4 proc. badanych potwierdziło, że  boi się odczynów poszczepiennych. Eksperci alarmują, że promocja szczepień jest niewystarczająca, bo wciąż nie dotarła do "Polski powiatowej". W wielu punktach dawek szczepionek jest pod dostatkiem, ale chętnych wciąż brak. Zdaniem lekarzy to właśnie od tego, ile osób się zaszczepi - i czy osiągniemy odporność zbiorową - zależy, jak groźna będzie kolejna, jesienna fala pandemii

Zobacz wideo Dlaczego Unia Europejska nie chce przedłużyć umowy z firmą Astra Zeneca?

Szczepienia przeciwko COVID-19. Jak zachęcić sceptyków? Irlandzkie Towarzystwo Psychologiczne opublikowało raport

Irlandzkie Towarzystwo Psychologiczne opublikowało raport, w którym wskazuje na najczęstsze przyczyny, dla których część osób sceptycznie podchodzi do szczepień przeciwko COVID-19. Wynika z niego, że większość osób, które nie chcą się zaszczepić, nie są antyszczepionkowcami i przeciwnikami wszystkich środków szczepiennych - to głównie osoby niezdecydowane, które kierują się lękami czy - wręcz przeciwnie - pewnego rodzaju beztroską w odniesieniu do własnego zdrowia. Psychologowie wskazują, że nie bez znaczenia jest też fakt pogorszenia się ogólnej jakości życia podczas pandemii.

Lockdown, konieczność utrzymywania dystansu społecznego oraz strach przed zakażeniem są bardzo stresujące. Z psychologicznego punktu widzenia cierpienie emocjonalne może wywoływać u ludzi lęk i utrudniać podejmowanie decyzji

- czytamy w raporcie. Wskazano w nim także, że to, co najbardziej motywuje do zaszczepienia, to "bezpośrednie ryzyko utraty zdrowia" (w tym także - doniesienia o osobach z najbliższego otoczenia, które zmarły z powodu COVID-19 lub ciężko przeszły chorobę). Jednak - czytamy w raporcie - "ze względu na charakter pandemii ryzyko [utraty zdrowia - red.] jest rozłożone na całą populację, co prowadzi do osłabienia jego wpływu na indywidualną motywację do działania jednostek".

Kluczowe dotarcie do "bańki informacyjnej". Psychologowie o tzw. reakcji unikania

Chęć do zaszczepienia się osłabiają też działające m.in. w mediach społecznościowych grupy antyszczepionkowców - rozpowszechniany jest na nich m.in. nieprawdziwy pogląd, że szczepionki są nieskuteczne lub niebezpieczne, a osoby lub instytucje je promujące - skorumpowane. Wcześniej te argumenty również były używane przez antyszczepionkowców w odniesieniu do innych szczepionek - teraz, z uwagi na pandemię, narracja jest mocniejsza. Dodatkowo gdy dana osoba raz zostanie "zbombardowania" treściami antyszczepionkowymi - jest duża szansa, że stanie się to ponownie, bo internetowe algorytmy zaproponują jej kolejne strony o podobnych, antynaukowych treściach. Dlatego - wskazują eksperci - ważne jest edukowanie i umożliwienie osobom sceptycznym wyjście z "antyszczepionkowej banki informacyjnej" i prezentowanie im rzetelnych, popartych badaniami danych na temat skuteczności szczepień. 

"Szacuje się, że negowanie szczepień prowadzi każdego roku do około 1,5 miliona zgonów na całym świecie. Większość z nich dotyczy dzieci, których rodzice nie skorzystali ze szczepień" - podaje Irlandzkie Towarzystwo Psychologiczne. I dodaje: ludzie mają tendencję do przywiązywania nadmiernej wagi do informacji, które popierają ich wcześniejsze uprzedzenia, lęki bądź wyznawane wartości (pomijają z kolei te, które stoją z nimi w sprzeczności). Dlatego trzeba robić wszystko, by każdy z argumentów "przeciwko" szczepieniom zderzać z merytorycznymi danymi. Dużą rolę odgrywają tu jednocześnie pozytywne doświadczenia innych (relacji członków rodziny bądź znajomych ufamy bardziej, niż agregowanym danym).

Co jeszcze jest ważne, by przekonać osoby sceptyczne do szczepień? Eksperci zwracają w raporcie uwagę na kwestię "reakcji unikania". Jak wskazują, część osób przyjmuje strategię całkowitego wypierania myśli związanych ze śmiercią czy chorobami. "Kampanie promujące szczepienia powinny unikać lękotwórczych komunikatów, ponieważ może to uruchomić w tych osobach reakcje unikania negatywnych emocji i ignorowania informacji dotyczących zagrożenia zdrowia" - wskazują, dodając, że kluczową kwestią wydaje się tu być samo zachęcenie ludzi do myślenia o szczepieniach jako o sprawie najwyższej wagi.

Argument "zaszczep się i chroń innych" nie działa tak dobrze, jak myślano

Jeśli choć jeden z członków rodziny jest za zaszczepieniem się - wzrasta szansa, że do przyjęcia preparatu przeciwko COVID-19 przekonają się też jego rodzice bądź dzieci (czy inni członkowie rodziny). Dzieje się tak dlatego, że ludzie najczęściej pozyskują informacje ze swojej codziennej sieci kontaktów. Dodatkowo - podają psychologowie - badania wskazują, że dzieci podzielają opinię rodziców w sprawie szczepień.

Irlandzkie Towarzystwo Psychologiczne wskazuje też, że w zachęcaniu do szczepień kluczową rolę odgrywają też:

  • uproszczenie procedur (brak stresu, że proces szczepienia będzie wiązał się ze staniem w długich kolejkach, wielokrotnym dzwonieniem na infolinię itd.);
  • wdrożenie telefonicznego systemu przypominania o szczepienia, szersza dostępność szczepień (w szkołach, miejscach pracy);
  • formalne "zaproszenia" na szczepienie (np. osobiste wezwanie bądź sms: "nadszedł termin twojego szczepienia"), które redukują lęk wiążący się z koniecznością podjęcia decyzji samodzielnie;
  • zaproponowanie przez lekarza jednego terminu szczepienia zamiast kilku dat do wyboru ("nadmiar opcji do wyboru skutkuje pojawieniem się niemocy decyzyjnej");
  • wskazywanie na osobiste korzyści z zaszczepienia się - wielu osób nie przekonuje argument "zaszczep się i ochroń innych" (przyjmują tzw. postawę gapowicza, czyli korzystają z uczciwej postawy innych osób bez czynnego włączenia się w proces). "Okazuje się, że kampanie mające na  celu wzmacnianie postaw prospołecznych mają niską skuteczność" - wskazują psychologowie;
  • niewymiernie duży wpływ na kształtowanie postaw społecznych mają z kolei osoby publiczne. "W szczególności wtedy, gdy takie osoby pełnią adekwatną do sytuacji rolę przywódczą. Jeżeli osoby publiczne zaangażują się w niespójny, niejednomyślny lub negatywny dialog, może on skutkować podważeniem powszechnego zaufania wobec szczepień" - czytamy w badaniu.

Cały raport Irlandzkiego Towarzystwa Psychologicznego jest dostępny TUTAJ.

Więcej o: