W Polsce w pełni zaszczepionych jest 3,7 mln osób. Wciąż daleko do odporności zbiorowej

W Polsce wykonano do tej pory około 14 mln szczepień przeciw COVID-19. W pełni zaszczepionych jest ponad 3,7 mln osób. Obecnie na szczepienie mogą zapisywać się wszyscy pełnoletni Polacy. Według zapowiedzi rządu do końca II kwartału wykonanych będzie ponad 20 mln szczepień.

Jak pokazują rządowe statystki z wtorku, najwięcej szczepień dziennie wykonano na Mazowszu (26 335), Śląsku (20 090) i Pomorzu (15 486). Najmniej - w woj. świętokrzyskim (5255), podlaskim (4960) i lubuskim (4229).

Zobacz wideo Rząd skrócił okres pomiędzy pierwszą a drugą dawką. Zmiana ma wejść w życie od 17 maja. "Jest ona podyktowana także dostępnością szczepionek"

Koronawirus. W Polsce wykonano 14 mln szczepień

W pełni zaszczepionych jest 3,7 mln osób (dla porównania - w Polsce mamy prawie 10 milionów osób w wieku 60 lat i więcej, z których dwiema dawkami wciąż zaszczepiona jest mniej niż połowa). Na początku maja minister Adam Niedzielski poinformował, że do czerwca - zgodnie z celem wyznaczonym przez premiera Morawieckiego - ma zostać zaszczepionych 20 milionów Polaków.

Eksperci wskazują, że by osiągnąć odporność zbiorową, przeciwciała powinno mieć minimum 70 procent populacji - a i to może nie wystarczyć.

W przypadku odry czy różyczki, zaszczepionych musi być 90 proc. osób, aby nie było nowych zakażeń. Potrzebujemy dążyć do tego, żeby 80-90 proc. osób miało przeciwciała - albo w wyniku przechorowania, albo poprzez szczepienie

- mówił w rozmowie z Onetem prof. Miłosz Parczewski, specjalista do spraw chorób zakaźnych i członek Rady Medycznej przy premierze.

Od początku trwania akcji szczepień przeciw COVID-19, czyli od 27 grudnia 2020 roku, w Polsce zutylizowano 13 319 dawek. Zgłoszono również 7789 niepożądanych odczynów poszczepienne, w tym większość łagodnych, objawiających się zaczerwienieniem i bólem w miejscu wkłucia. Łącznie do Polski dostarczono dotąd 16 841 210 dawek szczepionek, 15 479 200 z nich trafiło już do punktów szczepień.

Od niedzieli wszyscy pełnoletni Polacy mają wystawione e-skierowania i mogą zapisywać się na szczepienie.

Rząd skrócił czas między przyjęciem podaniem pierwszej i drugiej dawki szczepionek

Szef KPRM i pełnomocnik rządu ds. programu szczepień Michał Dworczyk poinformował w tym tygodniu o skróceniu okresów między dwiema dawkami preparatów Moderny, Pfizer i AstryZeneki do 35 dni, czyli do 5 tygodni.

Do tej pory ten okres odpowiednio dla preparatów dwudawkowych Moderny i Pfizer wynosił 42 dni, a dla AstryZeneki - 82 dni.

Rząd podjął decyzję o skróceniu odstępu między podaniem pierwszej i drugiej dawki preparatów Moderna, Pfizer i AstraZeneca (zdjęcie ilustracyjne)Szef URPL: Zmiana odstępu między dawkami szczepionek jest bezpieczna

Dworczyk mówił w poniedziałek, że zmiana ta wejdzie w życie od 17 maja. We wtorek doprecyzował, że od tego terminu skrócony czas między dawkami będzie obowiązywał "z automatu". Natomiast te osoby, które są już po pierwszym zastrzyku, mogą dowiadywać się w punktach o możliwość wcześniejszego terminu drugiej iniekcji.

Zaznaczył, że w jednych punktach będzie to możliwe, w innych - gdzie jest bardzo wielu chętnych - niestety nie.

Od wtorku na rządowych stronach można sprawdzić, ile jest wolnych terminów na szczepienie przeciw COVID-19 w poszczególnych powiatach. Dane dostępne są w perspektywie kolejnych siedmiu i 30 dni.

We wtorek do Polski dotarła dostawa 114 tys. szczepionek od firmy Johnson & Johnson. Z kolei w poniedziałek dostarczono 1,2 mln szczepionek od Pfizera. W tym tygodniu planowane są jeszcze dostawy preparatów od firm AstraZeneca i Moderna.

*

PAP, autorka: Karolina Kropiwiec

Koronawirus: wszystkie aktualne informacje i zalecenia na gov.pl

Więcej o: