Jedna trzecia Polaków nie chce się szczepić. Ekspert: Jestem zakłopotany i zasmucony

Akcja szczepień przeciwko COVID-19 trwa. Wiele osób ma jednak obawy przed szczepieniami - z badania wynika, że aż jedna trzecia Polaków nie chce się zaszczepić. - Te dane utwierdzają mnie w przekonaniu, że niekoniecznie jesteśmy mądrym narodem w stu procentach, a zaledwie w dwóch trzecich, przynajmniej w zakresie szczepień - powiedział doktor nauk medycznych Mariusz Gujski.
Zobacz wideo Dlaczego Unia Europejska nie chce przedłużyć umowy z firmą Astra Zeneca?

Aż jedna trzecia Polaków nie chce się szczepić

Kierownik Zakładu Zdrowia Publicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, doktor habilitowany nauk medycznych Mariusz Gujski oraz specjalistka medycyny rodzinnej, koordynatorka masowego punktu szczepień w Białymstoku Magdalena Bielonko rozmawiali na antenie TVN 24 o trwającej akcji szczepień przeciw COVID-19. Wnioski ekspertów nie były optymistyczne.

KoronawirusNaukowcy z UW obawiają się "odbicia" w trzeciej fali i czwartej jesienią

Doktor Mariusz Gujski stwierdził, że jest zakłopotany i zasmucony faktem, że tylko jedna trzecia Polaków chce się zaszczepić (tak wynika z sondażu przeprowadzonego na zlecenie wp.pl). - Te dane utwierdzają mnie w przekonaniu, że niekoniecznie jesteśmy mądrym narodem w stu procentach, a zaledwie w dwóch trzecich, przynajmniej w zakresie szczepień. Smuci mnie to jeszcze z punktu widzenia zdrowia publicznego - mówił.

Zwrócił uwagę, że celem akcji szczepień jest osiągnięcie odporności populacyjnej, której nie uda się zdobyć, jeśli nie będziemy się szczepić. Początkowo naukowcy twierdzili, że do osiągnięcia odporności wystarczy zaszczepić co najmniej 60 do 70 proc. społeczeństwa. - Natomiast my doskonale wiemy, że taki odsetek rośnie w miarę wzrostów zakaźności wirusów - dodał.

Koronawirus w Polsce. "Nie trzeba bać się szczepionek, tylko trzeba bać się tych chorób"

Koordynatorka masowego punktu szczepień w Białymstoku Magdalena Bielonko powiedziała, że ludzie obawiają się szczepień. - Nie trzeba bać się szczepionek, tylko trzeba bać się tych chorób, które są zagrożeniami dla naszego zdrowia, życia i powodują szereg tragedii - alarmowała. Opowiedziała również o sytuacji w punkcie szczepień, którego jest koordynatorką. Pracownicy spodziewali się, że dziennie będą szczepić około tysiąca osób, ale dziennie zgłasza się tylko 200 chętnych.

Poinformowała, że tylko w tym punkcie szczepień znajduje się około trzy tysiące dawek Moderny, które nie są "przypisane" do pacjenta, a mają swój termin ważności. W Białymstoku jest dużo wolnych terminów na szczepionkę. - Dlatego zapraszamy wszystkich bardzo serdecznie - zachęcała.

Virus Outbreak IndiaPowikłanie po COVID-19 w Indiach. Groźny "czarny grzyb" atakuje ozdrowieńców

- Jak widzę białostocki punkt szczepień i tak mało osób w tym punkcie, to jest mi po prostu bardzo przykro, jest mi smutno i jako lekarzowi, i jako specjaliście zdrowia publicznego - skomentował Gujski. Zwrócił uwagę, że dzięki szczepionkom możemy wygrać z pandemią dużo szybciej niż sto lat temu podczas epidemii hiszpanki.

W Polsce w pełni zaszczepionych jest 3 556 640 osób. Pierwszą dawkę otrzymało natomiast 10 400 987 osób.

Więcej o: