Indyjski wariant koronawirusa. Polski dyplomata, który był ewakuowany z Indii, opuścił już szpital

Polski dyplomata, który ze względu na stan zdrowia został ewakuowany z Indii, opuścił szpital 30 kwietnia. Mężczyzna przebywał w Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym w Warszawie, a następnie został przeniesiony do szpitala MSWiA. Lot ratunkowy, którym dyplomata i jego zakażona rodzina wrócili do Polski, był koordynowany przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

Sytuacja w Indiach w związku z lawinowym wzrostem zakażeń koronawirusem jest dramatyczna, wiele osób nie może liczyć na pomoc. Chory na COVID-19 polski dyplomata i jego rodzina, przylecieli do Polski, by tu otrzymać opiekę medyczną.

Zobacz wideo Czy "paszporty szczepionkowe" pomogą odmrozić biznes?

Zakażony dyplomata z Indii wrócił do Polski. Opuścił szpital po trzech dniach pobytu

- Potwierdzam, że pacjent wyszedł już ze szpitala. Jego stan się ustabilizował po trzech dniach pobytu w placówce zakaźnej - mówił zastępca dyrektora ds. medycznych CSK MSWiA Artur Zaczyński Wirtualnej Polsce.

- Cała ewakuacja miała sens, bo w Indiach dyplomata nie miał dostępu do szpitala i występował tam też poważny problem z tlenem w butlach - dodał.

Koronawirus w IndiachTragiczna sytuacja w Indiach. Brakuje tlenu, miejsc w szpitalach i krematoriów

U dyplomaty i jego żony stwierdzono koronawirusa jeszcze w Indiach. Jak twierdzą informatorzy WP, mężczyzna przyleciał do Polski w końcowym stadium choroby. Gdy został przetransportowany do szpitala, lekarze określili jego stan jako na tyle poważny, że wymagał hospitalizacji. "Z racji tego, że w Indiach nie ma możliwości zapewnienia opieki szpitalnej, nie ma dostępu do tlenu, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wraz z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym i pracownikami Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA połączyli siły" - mówił Artur Zaczyński, cytowany przez Wirtualną Polskę.

Tragiczna sytuacja w Indiach. Chory polski dyplomata został przetransportowany do Polski

Ciężko chory na COVID-19 dyplomata to według nieoficjalnych informacji WP Klaudiusz Tchórzewski, który przyleciał w niedzielę po południu 25 kwietnia do Polski prosto z Indii. Towarzyszyła mu rodzina - czworo dzieci i ciężarna żona, która również była zakażona koronawirusem. Transport rodziny odbył się specjalnym samolotem PLL LOT, który wykonywał tak zwany lot ratunkowy.

Operację koordynowało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB). W działania włączone były: Ministerstwo Zdrowia, MSZ, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, Kancelaria Premiera i Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych - podaje Wirtualna Polska.

Epidemia koronawirusa w NepaluNepal. Lawinowy wzrost zakażeń, eksperci biją na alarm. "Musimy działać"

Obecna sytuacja epidemiczna w Indiach jest tragiczna. Przytłoczyła system opieki zdrowotnej, który stał się niewydolny i nie jest w stanie udzielić pomocy wszystkim, którzy tego potrzebują. W Indiach brakuje łóżek szpitalnych, tlenu, a nawet przestrzeni do kremowania zwłok. Obowiązują lokalne blokady i godziny policyjne w niektórych regionach, ale rząd niechętnie narzuca blokadę ogólnokrajową, obawiając się o gospodarkę.

Więcej o: