Niedzielski o ogniskach indyjskiego wariantu koronawirusa. Potwierdzonych łącznie 16 przypadków

Minister zdrowia Adam Niedzielski potwierdził we wtorek, że w Polsce stwierdzono łącznie kilkanaście przypadków indyjskiego wariantu koronawirusa. - Mamy kolejne dwa ogniska związane z mutacją indyjską. Jedno w okolicach Warszawy, a drugie w Katowicach - przekazał. Jak dodał, osoby przybywające do Polski z Brazylii, Indii i RPA będą obowiązkowo poddawane kwarantannie.

- Ostatnie wyniki epidemiczne napawają nas optymizmem, cały czas widzimy, że tendencja do zmniejszania liczby zachorowań się utrzymuje. Dynamika tego procesu jest bardzo duża - stwierdził we wtorek minister zdrowia Adam Niedzielski.

Jak dodał, znaczącym ruchem jest wtorkowe przywracanie możliwości wykonywania zabiegów planowych. - 4 maja to jest ta data, kiedy rekomendacja dotycząca ograniczenia wykonywania zabiegów planowych, która była wydana na moje polecenie przez NFZ, zostaje zniesiona - przypomniał.

Aktywność fizyczna (zdjęcie ilustracyjne)Naukowcy zbadali związek między aktywnością fizyczną a przebiegiem COVID-19

Minister przypomniał, że w szczytowym momencie III fali dla pacjentów z koronawirusem było przeznaczonych ok. 46 tys. łóżek. Zaznaczył, że spadkowi liczby zakażeń towarzyszy liczby hospitalizacji.

- Przez ostatni tydzień spadły o blisko 5 tys. Zdecydowaliśmy się w znaczący sposób redukować infrastrukturę przeznaczoną na walkę z COVID-em i przywracać ją do normalnego, zwykłego systemu opieki zdrowotnej. W ostatnim tygodniu udało się zredukować liczbę łóżek przeznaczonych na walkę z COVID-em o blisko 5 tys., zeszliśmy z poziomu niecałych 46 tys. do blisko 40 tys. łóżek przeznaczonych na walkę z COVID-em. Hospitalizacje zmniejszyły się w tym samym czasie mniej więcej z poziomu 25 tys. do 20 tys. - wyliczał Adam Niedzielski.

Zobacz wideo Kiedy przyjąć drugą dawkę szczepionki na COVID-19, jeśli zachorowało się po pierwszej?

Adam Niedzielski o mutacjach koronawirusa

Szef resortu zdrowia podkreślił, że "jest ryzyko, zagrożenie w postaci nowych mutacji". - To z największym prawdopodobieństwem nowe mutacje mogą przyczynić się do powstania kolejnej fali, oczywiście, o ile te mutacje będą takimi mutacjami, które nie znajdują się w zakresie ochronnym szczepień - zaznaczył Adam Niedzielski.

- Trzecia fala była wygenerowana przez mutację brytyjską, co też potwierdza, że musimy być szczególnie wyczuleni na te mutacje. Ze świata napływają do nas informacje dotyczące mutacji południowoafrykańskiej czy w ostatnim czasie mutacji indyjskiej - mówił minister.

Koronawirus w Polsce.Ministerstwo Zdrowia: 2 296 zakażeń koronawirusem i 28 ofiar śmiertelnych

Adam Niedzielski podkreślił, że kluczowe jest "zbudowanie skutecznego mechanizmu śledzenia, badania, z jakimi mutacjami mamy do czynienia". Jak dodał, taki zespół został powołany przy ministrze zdrowia, a w jego skład wchodzą m.in. przedstawiciele Głównego Inspektora Sanitarnego i Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny.

- Ten weekend był bardzo pracowity dla tego zespołu. Badany był materiał genetyczny z dwóch różnych źródeł. Jedno źródło to kwestia dyplomaty sprowadzonego z Indii, który był w stanie zdrowotnym trudnym i niestety okazało się, że w przypadku dwóch osób z rodziny dyplomaty mamy potwierdzoną informację, że były zakażone mutacją indyjską - dodał Adam Niedzielski. Zaznaczył, że transport odbywał się "pod całkowitą kontrolą reżimu sanitarnego".

- Niestety, nie jest to jedyny przypadek mutacji indyjskiej w Polsce. Mamy kolejne dwa ogniska związane z mutacją indyjską. Jedno w okolicach Warszawy, a drugie w Katowicach. Mamy przebadanych 14 próbek z tych dwóch ognisk, te 14 próbek potwierdza, że to mutacja indyjska - poinformował szef resortu. Łącznie można więc mówić o 16 przypadkach.

Szczepienie. Zdjęcie ilustracyjneSzukasz terminu na szczepienie? Próbuj bezpośrednio w punktach

- Oba ogniska powstały przy stosowaniu procedur przekraczania granicy, które wymagają albo pójścia na kwarantannę, albo wykonania w ciągu 48 godzin testu, który przy wyniku negatywnym zwalnia z kwarantanny. Osoba, która podróżowała z Indii, miała ten test w ciągu 48 godzin po przyjeździe i ten test niestety dał wynik negatywny. Będziemy chcieli zmienić procedury przekraczania granicy w przypadkach tych krajów, gdzie najczęściej występują te mutacje, które stanowią potencjalnie największe zagrożenie - zapowiedział Adam Niedzielski. 

- W przypadku Brazylii, Indii i RPA wszystkie osoby, które będą przyjeżdżały z tych destynacji, będą poddawane kwarantannie bez możliwości zwolnienia testem wykonanym w ciągu 48 godzin. Dopiero po 7 dniach te osoby będą mogły wykonać test, by zostać zwolnione z kwarantanny - doprecyzował.

- Każda osoba, u której zostanie stwierdzona jedna z trzech mutacji, czyli południowoafrykańską, indyjską lub brazylijską, będzie miała wydłużoną kwarantannę i będzie mogła być zwolniona z kwarantanny tylko i wyłącznie po wykonaniu testu - powtórzył.

Saczka: Społecznie możemy czuć się bezpiecznie

Zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego Krzysztof Saczka potwierdził, że do GIS wpłynęła informacja, że w Domu Sióstr Misjonarek Miłości Matki Teresy w Katowicach pojawiło się 10 osób ze schorzeniami dotyczącymi układu dróg oddechowych. Badania potwierdziły, że część sióstr ze zgromadzenia brała udział w rekolekcjach w Zaborowie pod Warszawą, w których uczestniczyła jedna siostra z Indii.

- Podjęliśmy decyzję o bardzo szczegółowym zbadaniu ogniska w Katowicach i Zaborowie, okazało się, że dotyczy ono również Domu Sióstr Misjonarek Miłości w Warszawie. Podjęliśmy decyzję, by wszystkie osoby z tych ognisk zostały przebadane, osoby, które są zakażone, podlegały izolacji 14 dni, a osoby, u których wyszedł wynik ujemny przebywały na kwarantannie przez 14 dni - mówił Krzysztof Saczka. Zwolnienie z kwarantanny i izolacji będzie możliwe po jednoznacznie ujemnym wyniku testu.

Szczepienia na Rynku Glownym w KrakowieAkcja "Zaszczep się w majówkę" przedłużona w niektórych miastach

W ognisku w Katowicach zakażonych było 27 osób, w tym 4 osoby wariantem indyjskim. W Warszawie i Zaborowie zakażone były 24 osoby, w tym 8 mutacją indyjską.

- Społecznie w tej chwili możemy czuć się bezpiecznie, dlatego że te ogniska zostały w pełni objęte nadzorem inspekcji sanitarnej - podkreślił Krzysztof Saczka.

Zastępca dyrektora Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny prof. Rafał Gierczyński zaznaczył, że według brytyjskich ekspertów służby zdrowia "nie ma na razie dowodów naukowych na to, by uznać, że warianty indyjskie mogą powodować cięższe zachorowania niż wariant brytyjski".

- Nie ma danych, które mogłyby wskazywać, że obecnie podawane szczepionki są mniej skuteczne wobec tych wariantów - podkreślił. 

Koronawirus. Sytuacja w Polsce

Minionej doby wykonano 42 552 szczepienia przeciwko COVID-19 - podało we wtorek przed południem Ministerstwo Zdrowia. W sumie w Polsce wykonano ponad 12 milionów szczepień.

Pierwszą dawkę szczepionki otrzymało 9 018 412 osób, a w pełni zaszczepione są 2 977 374 osoby. Wczoraj najwięcej szczepień wykonano w województwie mazowieckim - 6 633, a najmniej w województwie świętokrzyskim - 243.

Dotychczas do Polski dotarło 12 901 190 dawek szczepionki, z czego 12 628 420 dawek dostarczono do punktów szczepień.

Resort zdrowia poinformował również o 2 296 nowych zakażeniach koronawirusem. Z powodu COVID-19 zmarło 6 osób, natomiast 22 osoby zmarły z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami.