Drugi dzień akcji "Zaszczep się w majówkę". Długie kolejki przed punktami, ludzie podróżują do innych województw

Drugiego dnia akcji "Zaszczep się w majówkę" punkty szczepień znów cieszą się dużym zainteresowaniem. Mimo deszczu tworzą się długie kolejki chętnych do przyjęcia preparatu firmy Johnson&Johnson. Rano do punktów dotarły dodatkowe szczepionki.

Trwa akcja "Zaszczep się w majówkę". Od soboty do poniedziałku każdy, kto ma aktywne skierowanie na szczepienie, może przyjąć jednodawkowy preparat firmy Johnson&Johnson przeciwko COVID-19 w jednym z 16 mobilnych punktów szczepień. Listę dostępnych punktów opublikowaliśmy w poniższym tekście: 

Tymczasowy punkt szczepień na Rynku Głównym w KrakowieAkcja "Zaszczep się w majówkę". Gdzie staną mobilne punkty szczepień?

W sobotę zainteresowanie akcją było ogromne. Nawet od 3:00 w nocy ustawiały się gigantyczne kolejki do punktów szczepień. W Poznaniu już przed południem osiągnięto limit osób chętnych do zaszczepienia. Natomiast w Chorzowie w kolejce ustawiło się nawet 10 tys. osób. "W związku z bardzo dużym zainteresowaniem jutro rano [w niedzielę - przyp. red.] dostarczymy do każdego punktu dodatkowych 1000 szczepionek" - poinformował Michał Dworczyk, pełnomocnik rządu ds. szczepień.

Zobacz wideo Czy antyszczepionkowcy to poważny problem dla programu szczepień?

Drugi dzień akcji "Zaszczep się w majówkę"

W niedzielę, mimo niesprzyjającej pogody, przed punktami szczepień ponownie ustawiły się kolejki. "Wielkopolanom pogoda nie straszna, a w kolejce znów ustawiło się kilkaset osób. Wczoraj udało się zaszczepić ponad 1000 osób" - poinformowała Marta Żbikowska, rzeczniczka wielkopolskiego NFZ. W Krakowie na przyjęcie preparatu przed południem oczekiwało już ponad 600 osób.

Kolejka ustawiła się również w Warszawie. "Choć deszcz, Pana Pawła z Ursynowa nie opuszcza optymizm. 'Są dobre kolejki. W dniu premiery dobrej książki na przykład. Ale ta jest wyjątkowa, bo kolejka po szczepionkę, to kolejka po zdrowie i normalność'" - napisał na Twitterze Andrzej Troszyński, rzecznik prasowy mazowieckiego NFZ.

Okazuje się, że ludzie próbują zaszczepić się nie tylko w swoich województwach, ale również podróżują do innych. "Nawet ściana deszczu nie zniechęciła do majówkowych szczepień. Pan Mariusz przyjechał do Kielc z Radomia już... wczoraj o godz. 20:30. - Moja praca wiąże się z przemieszczaniem, jestem zdeterminowany - powiedział" - poinformowała Beata Szczepanek ze świętokrzyskiego NFZ.

Duże zainteresowanie szczepieniami jest także w innych miastach, m.in. w Opolu, Toruniu, Rzeszowie i Olsztynie.