Będzie pierwszeństwo szczepień dla osób z niepełnosprawnością. Zmiany po interwencji w KPRM

- Chcemy, żeby dla osób z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności od 10 maja w punktach szczepień powszechnych było pierwszeństwo zaszczepienia się - zapowiedział w piątek szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk. Wcześniej do szefa KPRM w tej sprawie apelowała posłanka KO i mama niepełnosprawnego Kuby - Iwona Hartwich.

Szef KPRM mówił, że w czasie piątkowego spotkania z osobami reprezentującymi środowiska zrzeszające osoby z niepełnosprawnościami przedstawiono cztery rozwiązania, które rząd chce wprowadzić w życie od 10 maja.

Zobacz wideo Szczepienia w zakładach pracy opóźnione? Witucki: Pod koniec maja to będzie szczepienie "niedobitków"

- Chcemy, żeby dla osób z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności, od 10 maja w punktach szczepień powszechnych - a przypomnę, że docelowo będzie ponad 630 takich punktów, po co najmniej jednym w każdym powiecie - żeby te osoby, w tego rodzaju punktach miały pierwszeństwo szczepienia - poinformował Michał Dworczyk na piątkowej konferencji prasowej.

Od 10 maja priorytetowe szczepienie osób niepełnosprawnych

Szef Kancelarii Premiera wyjaśnił, że osoba z niepełnosprawnością wraz z opiekunem bądź opiekunami nie będzie musiała umawiać się za pośrednictwem infolinii czy elektronicznego formularza na termin szczepienia. - Po prostu będzie mogła przyjechać do takiego punktu szczepień powszechnych i po zarejestrowaniu się w recepcji od razu będzie przyjmowała szczepienie - powiedział.

- Zarówno osoba z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności, jak i opiekun bądź opiekunowie tej osoby - dodał. Procedura, zdaniem Dworczyka, ma być "bardzo prosta". Będzie opierała się wyłącznie na oświadczeniu, nie będzie potrzeba żadnych innych dokumentów. Do każdego ośrodka POZ będą dostarczone listy osób jeszcze niezaszczepionych ze wskazaniem na osoby niepełnosprawne, z prośbą o pierwszeństwo szczepień dla nich.

Dworczyk zaprosił Hartwich na spotkanie. Wcześniej interweniowała w Sejmie

"Pan minister Michał Dworczyk, który wczoraj (we wtorek - red.) zagradzał mi drogą dostępu do szefa polskiego rządu, zaprasza mnie w najbliższy piątek na spotkanie dotyczące szczepień Osób z Niepełnosprawnością i Ich Opiekunów" - pisała wcześniej Iwona Hartwich na Facebooku. Do wpisu dołączyła pismo z zaproszeniem od szefa KPRM i zdjęciem z bukietem białych kwiatów, które wysłał jej minister.

Dworczyk w piśmie do posłanki stwierdził: "Proszę przyjąć zaproszenie na wideokonferencję dotyczącą możliwości szczepień osób niepełnosprawnych, która odbędzie się w najbliższy piątek o godzinie 12". Dodał, że link zostanie przesłany w czwartek mailem do biura klubu KO. Posłanka podkreśliła, że z radością przyjmuje zaproszenie od ministra, "które zwieńczył wysłanym do mnie bukietem kwiatów z przeprosinami za wczorajszą sytuację". Zwracając się do Dworczyka wskazała, że bukiet nie jest dla niej. "Pan tymi symbolicznymi kwiatami daje nadzieję tym najsłabszym. Proszę tego nie zaniedbać, jak to ma miejsce teraz" - napisała Hartwich.

Jak pisaliśmy w Gazeta.pl, do sytuacji, o której wspomniał minister doszło w Sejmie we wtorek po wcześniejszym spotkaniu premiera Mateusza Morawieckiego z Lewicą. Po wyjściu ze spotkania posłanka KO zagrodziła drogę premierowi i szefowi KPRM. Doszło do przepychanek z SOP; Hartwich krzyczała do premiera: "pan kłamie!"; trzymała też tablicę "kiedy szczepieni będą niepełnosprawni?".

Iwona Hartwich próbuje dostać się do Mateusza MorawieckiegoPrzepychanki na korytarzu sejmowym. Hartwich nie dopuszczono do premiera

Tego dnia odbyło się też spotkanie w tej sprawie posłanki wraz z Dworczykiem, po którym Hartwich w rozmowie z dziennikarzami podkreśliła, że ws. szczepień osób z niepełnosprawnościami pisze interpelację i zapytania do premiera Mateusza Morawieckiego, marszałek Sejmu Elżbiety Witek, ale też do ministra Dworczyka. Przyznała też, że podczas spotkania nie padły żadne ustalenia.

Więcej o: