Rzeszów. Centrum medyczne rozważa zawieszenie szczepień. Powodami "nagonka i insynuacje"

Władze Centrum Medycznego Medyk w Rzeszowie zapowiadają, że w związku z "insynuacjami i nagonką polityczną" rozważają całkowite wycofanie się z Narodowego Programu Szczepień. "Gdyby się tak stało, około 100 punktów szczepień z wydajnością około 70 tys. szczepień tygodniowo, zniknęłoby z mapy Polski" - czytamy w oświadczeniu.

"Centrum Medyczne Medyk, podejmując się akcji szczepień, kierowało się misją zapewnienia mieszkańcom regionu bezpieczeństwa. Wszyscy wiemy, jakie są negatywne skutki zakażenia wirusem SARS-COV-2. Insynuacje i nagonka polityczna dotycząca szczepień, w jaką zostaliśmy wplątani, zaprzepaszczają efekty prac tysięcy medyków w całej Polsce. Wypuszczane są do przestrzeni publicznej informacje niesprawdzone" - czytamy w oświadczeniu zarządu rzeszowskiej placówki. Dalej CM Medyk podkreśla, że wbrew zarzutom na temat zarabiania na szczepieniach, "w wielu przypadkach prowadzenie akcji szczepień jest [dla CM Medyk - red.] nieopłacalne lub na pograniczu opłacalności".

Zobacz wideo Premier Morawiecki: Od 10 maja każdy, kto skończy 18 lat, będzie mógł się zarejestrować do szczepienia

 Rzeszów. Centrum medyczne może przestać szczepić

"Wzywamy do zaprzestania fabrykowania fake newsów, dotyczących realizacji programu szczepień przez Centrum Medyczne Medyk w Rzeszowie. Nie godzimy się na fabrykowanie półprawd czy nieprawdziwych informacji, które uderzają w nasz Zespół. Odpowiemy na każde pytanie instytucji kontrolujących" - stwierdza CM Medyk.

Insynuacje, domniemania, a przede wszystkim nagonka polityczna, w jaką zostaliśmy wplątani, powoduje, że rozważamy całkowite przerwanie naszego udziału w ramach Narodowego Programu Szczepień. Gdyby się tak stało, około 100 punktów szczepień z wydajnością około 70 tys. szczepień tygodniowo, zniknie z mapy Polski

- czytamy dalej. 

Szczepionka przeciwko COVID-19.PAN: Odradzanie szczepień preparatami AstryZeneki i J&J jest nieodpowiedzialne

Centrum wydało oświadczenie w związku z doniesieniami, jakoby w tej placówce dochodziło do szczepień poza kolejnością. Chodziło o szczepienie grup wiekowych, które nie były jeszcze uprawnione do przyjęcia szczepionki. "Wczoraj Pfizerem można się było zaszczepić bez zapisów i e-skierowania w przynajmniej dwóch miejscach na Podkarpaciu. Zdjęcia z Rzeszowa, przed jednym z punktów szczepień. Szczepią każdego chętnego. Pfizerem. Czy rząd nam o czymś nie mówi?" - pisał na Twitterze poseł Dariusz Joński.

Jak opisywał Onet.pl, szczepienia poza systemem miały odbywać się dzięki możliwości wystawienia skierowania przez lekarza. W normalnej procedurze skierowanie na szczepienie jest wystawiane automatycznie dla odpowiednich grup wiekowych zgodnie z harmonogramem.

Jednak lekarz ma możliwość wystawienia skierowania indywidualnie np. osobie z pewnymi chorobami czy takiej, która opiekuje się osobą starszą. Według informacji Onetu właśnie na podstawie skierowań wypisywanych na miejscu w Rzeszowie szczepiono osoby spoza aktualnie uprawnionych grup, co jest "na granicy obowiązujących przepisów".

"Nagonka powoduje znaczne zwolnienie procesu szczepień w wielu punktach w Polsce"

"Gdy zaczynaliśmy szczepić na Podkarpaciu, w niektórych jego regionach nikt oprócz nas nie chciał się podjąć tego zadania. Wynajęliśmy obiekty, zatrudniliśmy nowy personel, a to bardzo duże koszty. Ponieważ jednak zawsze odpowiadaliśmy na potrzeby zdrowotne mieszkańców Podkarpacia, także w tej sytuacji nie chcieliśmy zostawić ich samych sobie" - czytamy w oświadczeniu centrum. "Zostaliśmy poproszeni o zapewnienie punktów szczepień w tych miejscach, gdzie żaden inny podmiot nie chciał się podjąć działania. Przekierowaliśmy znaczną część naszych zasobów kadrowych z działań, które są dla nas o wiele bardziej opłacalne, np. komercyjne testy diagnostyczne SARS-CoV-2 po to, aby realizować szczepienia, które w okresie pandemii są tak ważne dla społeczeństwa" - stwierdza spółka medyczna. 

Władze CM Medyk piszą, że w ostatnich dniach personel doświadcza "agresywnej komunikacji". Przypominają, że kontrola NFZ nie wykazała wielokrotnego wykorzystywania strzykawek jednorazowych (takie doniesienia również się pojawiały). 

Szymon HołowniaHołownia: Odmawiający szczepień będą na sumieniu biskupów

"W niektórych mediach pojawiają się niesprawdzone informacje, bez dowodów. Takie fake newsy są szkodliwe dla całego programu i podważają zaufanie pacjentów do szczepień. Apelujemy i do mediów, i do polityków o weryfikację informacji i prosimy - nie produkujcie fake newsów, nie straszcie społeczeństwa, jeśli chcecie, by odporność populacyjna została osiągnięta. Nagonka powoduje znaczne zwolnienie procesu szczepień w wielu punktach w Polsce. Według epidemiologów kluczowym jest zaszczepienie jak największej liczby Polaków do końca drugiego kwartału. W innym przypadku przyjdzie kolejna fala pandemii" - podkreślono w oświadczeniu. 

NFZ o kontrolach. Nieprawidłowości przy szczepieniach w Polsce

Gazeta.pl zwróciła się przed kilkoma dniami do Narodowego Funduszu Zdrowia o informację na temat ewentualnych nieprawidłowości dot. programu szczepień. Rzeczniczka NFZ Sylwia Wądrzyk podkreśliła, że w "w przypadku sygnałów dotyczących nieprawidłowości w realizacji szczepień Narodowy Fundusz Zdrowia podejmuje działania wyjaśniające". Jak nas informowano 15 kwietnia, do tej pory w 32 przypadkach w różnych punktach w Polsce podjęto decyzję o wszczęciu czynności sprawdzających lub kontroli. W ośmiu przypadkach na 19 zakończonych kontroli stwierdzono nieprawidłowości.

"Zidentyfikowane nieprawidłowości to między innymi realizowanie szczepień niezgodnie z kryteriami, wedle których zostały ustalone grupy priorytetowe, brak właściwej organizacji czy nadzoru kierownictwa placówki nad procesem szczepień oraz ograniczania dostępności do szczepień dla grup osób wskazanych w poszczególnych etapach" - czytamy. "Postępowanie wyjaśniające ma na celu nie tylko zweryfikowanie sytuacji, ale również w przypadku wystąpienia nieprawidłowości podjęcie takich działań przez podmiot, które pozwolą usprawnić proces realizacji szczepień i w przyszłości wyeliminować wszelkie nieprawidłowości" - podkreśliła rzeczniczka NFZ. 

Więcej o: