PAN: Odradzanie szczepień preparatami AstryZeneki i J&J jest nieodpowiedzialne

"Odradzanie szczepień preparatami wektorowymi w momencie, kiedy odnotowujemy kilkaset zgonów dziennie z powodu COVID-19 jest nieodpowiedzialne i wiąże się ze zgodą na tysiące ofiar śmiertelnych i ciężkie powikłania pochorobowe" - czytamy w komunikacie Interdyscyplinarnego zespołu doradczego ds. COVID-19 przy Polskiej Akademii Nauk. Naukowcy, choć nie wprost, odnieśli się w nim do niedawnego stanowiska Episkopatu, w którym stwierdzono, że sposób produkcji szczepionek AstraZeneca i Johnson & Johnson budzi "sprzeciw moralny", a katolicy "nie powinni się godzić" na przyjmowanie tych preparatów.

W komunikacie wydanym 19 kwietnia przez Interdyscyplinarny zespół doradczy ds. COVID-19 przy Polskiej Akademii Nauk przypomniano, że pośród dopuszczonych do stosowania szczepionek przeciwko koronawirusowi znajdują się tzw. szczepionki wektorowe. Są one tworzone na bazie ludzkich lub zwierzęcych unieszkodliwionych wirusów. W przypadku wirusa SARS-CoV-2 szczepionki wektorowe zostały stworzone w oparciu o adenowirusy, z których usunięte zostały geny odpowiadające za tworzenie kluczowych elementów patogenu.

Zobacz wideo Premier Morawiecki: Od 10 maja każdy, kto skończy 18 lat, będzie mógł się zarejestrować do szczepienia

"W miejsce tych usuniętych fragmentów wstawiony został fragment DNA pozwalający na produkcję białka S wirusa SARS-CoV-2. Taki sztuczny i defektywny wirus - nie może się namnażać w naszych tkankach, ani powodować choroby - jest wektorem, czyli nośnikiem, który dostarcza do komórek osoby zaszczepionej matrycę do produkcji białka S, i w efekcie przygotowuje nasz układ odpornościowy na kontakt z wirusem SARS-CoV-2. Tak działają między innymi szczepionki AstraZeneca i Johnson&Johnson" - tłumaczą naukowcy z PAN.

Zespół PAN ds. COVID-19: Odradzanie szczepień preparatami wektorowymi jest nieodpowiedzialne

Naukowcy zauważają, że w ostatnich dniach pojawiły się "kontrowersje" dotyczące tego, że w procesie produkcji szczepionek wektorowych wykorzystywane są ludzkie komórki, w których dochodzi do produkcji elementów wektorów adenowirusowych. Przypominają jednak, że "praktycznie cały rozwój biologii molekularnej, immunologii i współczesnej medycyny opiera się na narzędziach stworzonych przez naturę". W tym kontekście zwracają uwagę na fakt, iż opracowanie testów molekularnych czy antygenowych na obecność koronawirusa nie byłoby możliwe bez wykorzystania enzymów wirusów i bakterii oraz białek ludzkich. Podobnie jest w przypadku dużej części leków, które, wbrew pozorom, nie są produkowane przez "maszyny", ale właśnie przez komórki lub całe organizmy.

"W przypadku szczepionek wektorowych przeciw COVID-19 kluczowym elementem jest wykorzystanie komórek ludzkich do produkcji wektorów. Wszystkie komórki wykorzystywane do produkcji takich szczepionek oryginalnie pochodzą od człowieka i różnią się w zależności od tego, z jakiego organu zostały pobrane, oraz od wieku i płci dawcy. Linie komórkowe wykorzystywane w produkcji szczepionek przeciw COVID-19 to HEK293 i PER.C6. Obie te linie komórkowe zostały wyprowadzone kilkadziesiąt lat temu (w 1973 i 1985 roku) z tkanek zarodkowych pozyskanych po aborcji" - czytamy w komunikacie PAN. 

Krzysztof Hetman o skutkach stanowiska episkopatu: Dużo osób zrezygnowało ze szczepieńKrzysztof Hetman o skutkach stanowiska episkopatu ws. szczepionek

Członkowie zespołu chcą, by pod szerszą, publiczną rozwagę poddać następujące kwestie związane z preparatami firm AstraZeneca oraz Johnson & Johnson:

  1. "Komórki z których zostały wyprowadzone linie HEK293 i PER.C6 zostały pobrane kilkadziesiąt lat temu i od tego czasu są hodowane w laboratorium. Aborcja nie została przeprowadzona specjalnie, aby pobrać komórki - wykorzystane zostały fragmenty tkanek po zabiegu, który odbyłby się niezależnie od tego. Wykorzystywanie tych komórek nie wpływa w żadnym stopniu na obecnie przeprowadzane zabiegi aborcji ani nie promuje ich wykonywania.
  2. Sama szczepionka nie zawiera komórek HEK293 i PER.C6, podobnie jak leki produkowane przez bakterie czy grzyby nie zawierają fragmentów tych drobnoustrojów. Komórki służą wyłącznie jako bioreaktory, odpowiadające za pewien etap produkcji szczepionki. Preparat jest następnie oczyszczany z wszelkich zanieczyszczeń biologicznych. Jest to jeden z etapów, który podlega ścisłej kontroli ze strony licznych instytucji, włączając w to EMA.
  3. Szczepionka ratuje życie. COVID-19 wiąże się z bardzo dużym ryzykiem dla nas wszystkich, włączając w to kobiety w ciąży".

Naukowcy zaapelowali na koniec, by do tematu szczepień "podchodzić racjonalnie". Wyrazili też opinię, że odradzanie szczepień preparatami wektorowymi w momencie, kiedy w Polsce odnotowuje się dziennie kilkaset zgonów z powodu COVID-19, jest "nieodpowiedzialne i wiąże się ze zgodą na tysiące ofiar śmiertelnych i ciężkie powikłania pochorobowe".

KEP: Katolicy nie powinni się godzić na szczepienia szczepionkami firm AstraZeneca i Johnson & Johnson

Komunikat opublikowany na stronach PAN można potraktować jako polemikę z niedawnym stanowiskiem Konferencji Episkopatu Polski. Biskup Józef Wróbel, przewodniczący Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych, opublikował w ubiegłym tygodniu oświadczenie, w którym stwierdzono, że "w produkcji szczepionek AstraZeneca i Johnson & Johnson korzysta się z linii komórkowych stworzonych na materiale biologicznym pobranym od abortowanych płodów. To budzi sprzeciw moralny (...), katolicy nie powinni się godzić na szczepienia tymi szczepionkami". Nie był to zresztą pierwszy raz, kiedy Zespół Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych wspomina o "abortowanych płodach". Podobne stanowisko przedstawiono już bowiem w grudniu zeszłego roku. 

O. Gużyński: Z wielki żalem i smutkiem przyjmuję, że Episkopatu nie stać na jasne stanowisko ws. szczepionek / na zdjęciu O. Paweł GużyńskiO. Gużyński o stanowisku Episkopatu ws. szczepionek. "Żal i smutek"