Poznań. W dniu, w którym w szpitalu tymczasowym zabrakło tlenu, zmarło 6 osób. Trwa śledztwo

Pod koniec marca w poznańskim szpitalu tymczasowym zabrakło tlenu. Rzeczniczka Prokuratury Regionalnej poinformowała w poniedziałek, że przeprowadzono już sekcje zwłok sześciu pacjentów, którzy zmarli tego samego dnia. Mają one wykazać, czy winny ich śmierci był właśnie deficyt tlenu w placówce.

Prokuratura Regionalna w Poznaniu wyjaśnia sprawę z 30 marca - wówczas na skutek braku tlenu w szpitalu tymczasowym na Międzynarodowych Targach Poznańskich dwanaście osób przewieziono do szpitala miejskiego im. J. Strusia. Tego samego dnia zmarło 6 pacjentów. Na konferencji prasowej przyznano później, że tlen został zamówiony do szpitala zbyt późno.

Zobacz wideo Powstają nowe szpitale tymczasowe. Czy wystarczy medyków?

Szpital miał za mało tlenu. Przeprowadzono sekcje zwłok sześciu zmarłych pacjentów

Anna Marszałek, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Poznaniu powiedziała w poniedziałek, że postępowanie jest na wstępnym etapie, prokuratura analizuje materiał dowodowy, a na jego podstawie podejmie dalsze decyzje - pisze tvn24.pl.

Respirator. Zdj. ilustracyjneJeszcze nigdy nie było zajętych tyle respiratorów. Jak cała Łeba czy Rzgów

Jak dotąd przeprowadzono sekcje zwłok sześciu osób, które zmarły w szpitalu tymczasowym w dniu, w którym w placówce zabrakło tlenu.

Wojewoda złożył zawiadomienie do prokuratury

Zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa złożył wojewoda wielkopolski Michał Zieliński. Tlenu nie było w placówce w godzinach porannych, na polecenie wojewody cysterna, która go transportowała była eskortowana przez policję, aby jak najszybciej dotrzeć na miejsce.

Szpital odpiera zarzuty. Wcześniej w związku ze zdarzeniem dyscyplinarnie zwolnieni zostali wicedyrektor do spraw technicznych i pracownik odpowiedzialny za zamawianie tlenu. - W jednej z hal doszło do awarii reduktora przy instalacji tlenowej. Trzeba było wymienić tę część. Nie było żadnego zagrożenia dla pacjentów, ponieważ na wypadek takich sytuacji w każdej hali podłączone są dwa reduktory, w tym jeden zapasowy. Trzeba go tylko ręcznie włączyć i tak też się stało -  powiedział w rozmowie z tvn24.pl Bartosz Sobański, rzecznik szpitala.

Posłowie Michał Szczerba i Dariusz JońskiPosłowie KO zawiadomili NIK w sprawie respiratorów i brakujących milionów

Z nieoficjalnych informacji wynika, że tlenu zabrakło, ponieważ nikt go nie zamówił. Dyrektor tymczasowego szpitala przyznał natomiast, że tlen to codzienna troska placówki. W związku z sytuacją z 30 marca pracę stracili dyscyplinarnie wicedyrektor ds. technicznych i pracownik odpowiedzialny za zamawianie tlenu. Za nieumyślne spowodowanie śmierci i narażenie na utratę życia lub zdrowia grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.