Ponad 10 tys. mandatów za brak maski w weekend. Kiedy trzeba zakrywać usta i nos? [WYJAŚNIAMY]

W miniony weekend Polacy, korzystając z pięknej pogody, wybrali się m.in. do parków, lasów czy na bulwary i promenady. Część z nich nie miała maseczek. Policjanci nałożyli na takie osoby ponad 10,5 tys. mandatów karnych. Przypominamy, gdzie zakrywanie ust i nosa jest obowiązkowe.
Zobacz wideo Maseczki ochronne - nie popełniaj tych błędów

Zwróciliśmy się do Komendy Głównej Policji z prośbą o udostępnienie danych dotyczących kar za nienoszenie maseczek w weekend. "Na osoby, które nie stosowały się do obowiązku zakrywania ust i nosa za pomocą maseczki policjanci nałożyli ponad 10,5 tys. mandatów karnych, zastosowali 4700 pouczeń, a w ponad 1800 przypadkach byli zmuszeni do sporządzenia wniosku o ukaranie do sądu" - odpowiedziała KGP.

Jak czytamy na stronie rządowej, usta i nos trzeba obowiązkowo zasłaniać m.in.:

  • na ulicy, na drogach i placach, na terenie cmentarzy, promenad, bulwarów, miejsc postoju pojazdów, parkingów leśnych,
  • na terenie nieruchomości wspólnych (np. na klatce schodowej),
  • w autobusie, tramwaju i pociągu,
  • w sklepie, galerii handlowej, banku, na targu i na poczcie,
  • w zakładzie pracy, jeśli w pomieszczeniu przebywa więcej niż jedna osoba (chyba że pracodawca postanowi inaczej),
  • w zakładzie pracy podczas bezpośredniej obsługi klienta/interesanta,
  • w kinie i teatrze,
  • u lekarza, w przychodni, w szpitalu, salonie masażu i tatuażu,
  • w kościele i szkole, na uczelni,
  • w urzędzie i innych budynkach użyteczności publicznej (w sądzie, w instytucji kultury, banku itp.)

Minister zdrowia Adam NiedzielskiNiedzielski: Myślę, że w wakacje będziemy wracali do normalnego funkcjonowania

Czytamy również, że nie trzeba zakładać maseczki:

  • w lesie, parku, zieleńcach,
  • w ogrodach botanicznych,
  • w ogrodach zabytkowych,
  • w rodzinnych ogródkach działkowych,
  • na plaży,
  • w czasie podróży prywatnym samochodem, motocyklem, czterokołowcem, motorowerem,
  • w zakładzie pracy w celu spożycia posiłku. 

"Policjanci już od ponad roku podejmują szereg działań związanych z walką z pandemią i podejmują czynności mające na celu kontrolowanie przestrzegania obowiązujących w danym okresie czasu nakazów, zakazów, obostrzeń czy ograniczeń. Od kilku już tygodni zintensyfikowaliśmy nasze działania, do służby kierujemy ok. 20 tys. policjantów każdej doby, których jednym z priorytetów jest kontrolowanie przestrzegania obowiązujących przepisów reżimu sanitarno-epidemiologicznego we wszelkich miejscach ogólnodostępnych, w których te przepisy obowiązują, w tym również na bulwarach czy promenadach" - przekazała portalowi Gazeta.pl Komenda Główna Policji.

Mimo coraz ładniejszej pogody wirus nie zniknął. "Rozumiemy zmęczenie obostrzeniami, ale pamiętajmy, że na szali leży ludzkie życie. Ono jest najważniejsze" - apeluje rząd.

Więcej o: