Szczepienia w aptekach już w maju. Jak będą wyglądać?

Pilotażowe szczepienia w aptekach mają ruszyć już w maju. Trwają szkolenia dla farmaceutów oraz przedstawicieli innych zawodów, którzy będą mogli kwalifikować pacjentów na szczepienia oraz szczepić. Jak będzie wyglądał proces szczepienia w aptekach? Farmaceuci przygotowują się do niego w oczekiwaniu na szczegółowe rozporządzenia.

Pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk zapowiedział 30 marca nowelizację Narodowego Programu Szczepień w drugim kwartale roku. Jedną ze zmian jest rozszerzenie liczby punktów, w których można przyjąć szczepionkę - będzie to możliwe m.in. w dużych zakładach pracy, punktach drive-thru czy aptekach. 

Pilotażowe szczepienia w aptekach mają ruszyć w maju

W czwartek 8 kwietnia Michał Dworczyk zapowiadał, że już 15 kwietnia zaczną się szczepienia pilotażowe w punktach drive-thru. - 20 kwietnia ruszą pierwsze punkty szczepień powszechnych. 23 kwietnia rozpoczną się szczepienia prowadzone przez ratowników i pielęgniarki. W maju rozpocznie się szczepienie w aptekach, a na przełomie maja i czerwca rozpoczną się szczepienia w zakładach pracy - przedstawiał harmonogram rozszerzenia programu szczepień. 

- Dziś jesteśmy na etapie przygotowań. Przygotowujemy infrastrukturę, procedury, wszystkie rozwiązania organizacyjne, ale jeszcze nie możemy wykorzystać tego w stu procentach. Dlaczego? Dlatego, że cały czas mamy za mało szczepionek. Ale przygotowujemy się w taki sposób, że jak te szczepionki do Polski dotrą, nie będziemy już myśleć o zorganizowaniu nowych punktów, form, procedur, tylko od razu zaczniemy szczepić maksymalnie dużą liczbę osób - mówił Dworczyk, szef KPRM. 

Szczepionka na koronawirusa / zdjęcie ilustracyjneKto będzie mógł kwalifikować do szczepień i je wykonywać? Zmiany w programie

Z danych Naczelnej Rady Aptekarskiej wynika, że co piąty farmaceuta w Polsce (ponad pięć tysięcy osób) chce kwalifikować, a także szczepić pacjentów przeciwko koronawirusowi, wynika z informacji portalu medexpress.pl. Trwają już szkolenia dla przedstawicieli zawodów, którzy będą mogli się tym zajmować. 

- Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych tygodni pięć i pół tysiąca farmaceutów, którzy przeszli część teoretyczną kursu, przejdzie też część praktyczną. Czekamy na konkretne reguły prawne i wymagania, jakie będą stawiane aptekom. Według moich szacunków, w kilku tysiącach aptek w całym kraju docelowo będą mogły być prowadzone szczepienia. W Polsce działa ponad dwanaście i pół tysiąca aptek - mówił wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Michał Byliniak, cytowany przez RMF24. Wyraził on również nadzieję, że system przewidziany dla aptek nie będzie skomplikowany. 

- Szczepi człowiek, a nie apteka, nie hala, nie gabinet. To miejsce musi być na tyle przygotowane, aby można było bezpiecznie podać szczepionkę i ewentualnie zareagować na wyjątkową, nieprzewidzianą sytuację. Cała reszta to kwestia osoby szczepiącej - dodał.

Jak wyglądają szczepienia w aptekach? 

Doktor Piotr Meks ze Związku Zawodowego Pracowników Farmacji w rozmowie z dziennikarzem RMF24 przyznał, że procedury dotyczące szczepień w aptekach, które obowiązują w zachodniej części Europy, nie są trudne do spełnienia. W Kanadzie lub Wielkiej Brytanii proces podania preparatu odbywa się nawet na krzesłach w części ekspedycyjnej placówki. 

Mateusz Morawiecki na konferencji prasowejMorawiecki: Będą dodatkowe punkty szczepień. "Przekazaliśmy pieniądze"

Farmaceuci podkreślali, że możliwe jest też wykorzystywanie do szczepień pokoi konsultacyjnych - są to oddzielne pomieszczenia, w których można uzyskać poradę. Znajdują się one w co trzeciej placówce farmaceutycznej w Polsce. 

- Być może trzeba będzie zainwestować, aby przeorganizować pracę w takich pomieszczeniach, teraz są wykorzystywane do innych celów niż prowadzenie opieki farmaceutycznej. To nie są jednak duże koszty. Pokoje konsultacji mogłyby zostać przemianowane na pokoje zabiegowo-konsultacyjne - przekazał Piotr Meks.