Prof. Naumnik o COVID-19: Krew pacjentów ma tendencję prozakrzepową. "Nawet duży czas po wyzdrowieniu"

Powikłania po przebyciu COVID-19 mogą przybrać bardzo różną formę i, jak mówi prof. Wojciech Naumnik, jedną z nich jest tendencja do tworzenia się zakrzepów. Na temat niebezpieczeństw, które czyhają na pacjentów, po przebytym COVID-19, wypowiedział się kierownik szpitala tymczasowego w Białymstoku.

Prof. Wojciech Naumnik, kierownik szpitala tymczasowego nr I w Białymstoku był gościem TVN24, gdzie wypowiedział się na temat możliwych powikłań po przebyciu przez pacjentów COVID-19. Zdaniem eksperta "już prawie każdy w Polsce wie" o zaburzeniach węchu czy smaku. Wirus powoduje jednak wiele różnych dolegliwości. - Ponad połowa pacjentów skarży się na bóle głowy, zawroty głowy, bóle mięśni, czasem zaburzenia świadomości - wymieniał lekarz. U pacjentów obserwowane są także zaburzenia krążenia mózgowego czy udary mózgu.

Zobacz wideo Brazylijski wariant wirusa. Czy dojdzie do czwartej fali?

- Pamiętajmy, że infekcje SARS-CoV-2 powodują to, że krew pacjentów ma taką tendencję prozakrzepową, więc taka tendencja do tworzenia zakrzepów, również w ośrodkowym układzie nerwowym, w innych częściach ciała, jest bardzo duża. Nawet przez dosyć duży czas po wyzdrowieniu i wypisaniu ze szpitala - mówił specjalista.

Dr Naumnik o COVID-19: Tendencja do tworzenia się zakrzepów jest bardzo duża

Lekarz przytaczał także relacje bliskich, którzy przeszli zakażenie COVID-19. Okazuje się, że nawet po kilku miesiącach od wyzdrowienia nadal nie wrócili oni do pełni sił sprzed choroby. - Moi koledzy, którzy biegają w maratonach, mówią: "No, niestety, po przechorowaniu covidu pół roku już prawie biegać nie mogę" - powiedział.

Zdjęcie ilustracyjne / Wiadukt Warszawski w Bydgoszczy3,5 miliona Polaków wyjechało na Wielkanoc. Jedna czwarta została w domu

Ekspert zwrócił także uwagę, że "duża część pacjentów ma też objawy depresji, różnego rodzaju zaburzenia emocjonalne". Spektrum dolegliwości wywołanych chorobą koronawirusową jest bardzo duże. - Musimy pamiętać o badaniach radiologicznych klatki piersiowej, tomografii komputerowej, które co jakiś czas trzeba wykonać - przestrzegał Naumnik. COVID-19 powoduje bowiem tendencję do włóknienia płuc.

Powikłania po bezobjawowym COVID-19. Eksperci alarmują

Jak pisaliśmy jeszcze w zeszłym roku, dr Tomasz Dzieciątkowski uważa, że powikłania po zakażeniu wirusem mogą dotyczyć nawet 60 proc. pacjentów - także tych, którzy chorobę przeszli bezobjawowo. - Chodzi przede wszystkim o zwłóknienie płuc czy mięśnia sercowego - powiedział. Zdaniem prof. Andrzeja Fala, szefa Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych szpitala MSWiA, przewlekłe schorzenia mogą pojawić się nawet do pięciu lat po przejściu choroby.

Śmigłowiec LPREpidemia koronawirusa. Rekordowa liczba wylotów śmigłowców LPR