Rekordowa liczba wylotów śmigłowców LPR. Pilotów nie obejmują jednak dodatki covidowe

Śmigłowce LPR wylatywały w marcu ponad 1100 razy. Powodem częstego wykorzystywania maszyn jest epidemia koronawriusa. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe coraz częściej lata do wypadków, ale też zajmuje się transportem pacjentów chorych na COVID-19.

Jak podaje RMF FM, śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wykonały w marcu ponad 1100 startów - to prawie dwa razy więcej zleceń, niż miało miejsce jeszcze miesiąc temu. Powodem rekordowej liczby wylotów LPR jest obciążenie karetek naziemnych.

Zobacz wideo Szczepienia 20- i 30-latków - kiedy? Co ze zgłoszonymi przez formularz?

1100 wylotów LPR w marcu. Mimo zaangażowania w walce z epidemią, piloci nie mogą liczyć na dodatki covidowe

Ambulanse w Warszawie wyjeżdżają do pacjentów nawet 800 razy dziennie, z czego około 300 wezwań dotyczy chorych na koronawirusa. Duża liczba wyjazdów to nie jedyny problem. Karetki bardzo często zajmują się jednym pacjentem nawet przez kilkanaście godzin. Bywa, że krążą po województwie, szukając wolnego miejsca w szpitalu. Często brakuje więc załóg do pilnych wezwań, na przykład wypadków lub pogorszenia się stanu zakażonego SARS-CoV-2 chorego. Wtedy właśnie angażowane są śmigłowce LPR.

Ponadto sześć jednostek Lotniczego Pogotowia Ratunkowego zostało przystosowanych do transportu ciężko chorych na COVID-19. Akcja dotyczyć będzie relokacji chorych z województw, gdzie ochrona zdrowia jest szczególnie przeciążona, do innych regionów kraju, gdzie liczba zakażeń i hospitalizacji jest niższa.

Śląsk. Śmigłowce LPR będą pomagać w relokacji pacjentów z COVID-19. 'Sytuacja jest tragiczna'Śląsk. Śmigłowce LPR będą pomagać w relokacji pacjentów z COVID-19

Jak podaje Onet, piloci LPR, którzy są pełnoprawnymi członkami załogi ratowników oraz pomagają w walce z epidemią koronawirusa, nie dostają tzw. dodatku covidowego do pensji. Dodatkowe świadczenie przysługuje jedynie ratownikom medycznym, pielęgniarkom czy lekarzom. Piloci, którzy też są narażeni na zakażenie przy transporcie pacjenta chorego na COVID-19, zapowiadają powołanie Związku Zawodowego Pilotów HEMS, by w ten sposób walczyć o dodatkowe pieniądze.

- Jesteśmy częścią systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego, dodatkową karetką. Latamy wszędzie tam, gdzie jesteśmy potrzebni, gdzie skieruje nas dyspozytor medyczny - także do pacjentów z COVID-19 - mówi kierownik bazy LPR w Sanoku Stefan Zubel dodając, że w LPR pracuje obecnie 120 pilotów. - Piloci nie odpowiadają tylko za sprawny transport, ale kiedy trzeba pomagają ratownikom medycznym i lekarzom np. w załadunku pacjenta, akcji ratunkowej czy dezynfekcji - zaznacza.

Koronawirus w Polsce.Sondaż. Mniej Polaków boi się koronawirusa, mimo wzrostu liczby zakażeń