Piotr Müller: Minister Niedzielski miał prawo nie wiedzieć, że jakieś decyzje zostały podjęte

- Minister zdrowia na co dzień nie zajmuje się szczepieniami. Zajmuje się kwestiami związanymi z przygotowaniem szpitali - mówił rzecznik rządu Piotr Müller w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24, odpowiadając na pytanie dotyczące roli Adama Niedzielskiego w programie szczepień. Wyjaśnił, dlaczego minister nie wiedział o podjęciu decyzji dot. uruchomienia zapisów na szczepienia dla osób w wieku 40-59 lat.

Piotr Müller był gościem programu "Rozmowa Piaseckiego" w TVN24, podczas którego poruszona została kwestia uruchomionych w zeszłym tygodniu zapisów na szczepienia dla osób w wieku 40-59 lat. Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk nazwał wówczas wyznaczenie bliskich terminów szczepień dla tych osób "błędem systemu". 

Piotr Müller o chaosie informacyjnym w kwestii szczepień

Rzecznik rządu podczas programu został zapytany między innymi o to, kto podjął decyzję w sprawie otwarcia rejestracji dla młodszych roczników. Jak odpowiedział Müller, "to zostało przygotowane wcześniej przez sztab, który odpowiada za szczepienia", podkreślając, że koordynatorem był szef KPRM Michał Dworczyk

Gdzie w tym wszystkim rola ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, który nie wiedział o uruchomieniu rejestracji na szczepienia dla 40 oraz 50-latków?

- Minister Niedzielski miał prawo nie wiedzieć, że jakieś decyzje zostały podjęte co do uruchomienia, na przykład w systemie informatycznym, kolejnej grupy - wyjaśniał rzecznik rządu. 

Konferencja prasowa premiera i ministra zdrowia Adama Niedzielskiego w sprawie epidemii koronawirusaNiedzielski o chaosie ws. rejestracji: To nie był błąd systemu

Minister zdrowia nie wiedział o podjęciu decyzji dot. uruchomienia zapisów dla kolejnych roczników

W piątek minister zdrowia był gościem Radia ZET, gdzie także wyjaśnił sytuację dot. szczepień. Jak mówił, sprawa nie została z nim skonsultowana, ponieważ podzielił się z ministrem Dworczykiem obowiązkami. Na dzień przed otwarciem rejestracji przebywał na Śląsku - zajmował się relokacją pacjentów oraz zapewnieniem infrastruktury szpitalnej. 

- Doszło do błędu, który tak naprawdę nie był nawet błędem systemu, tylko błędem polegającym na tym, że została podjęta decyzja, która nie została skonsultowana i która nie została zakomunikowana, więc od tego zaczęła się cała lawina tych zdarzeń - mówił Adam Niedzielski. 

Przypomnijmy: w czwartek rano minister Dworczyk informował w RMF FM, iż rejestracja dla osób powyżej 60. roku życia zwolniła, w związku z czym rząd podjął decyzję o uruchomieniu zapisów dla osób pomiędzy 40. a 60. rokiem życia, które gotowość do szczepienia złożyły już w styczniu. 

Minister zdrowia Adam Niedzielski o przyspieszeniu programu szczepieńMinister zdrowia o przyspieszeniu akcji szczepień. "Wszystkie ręce na pokład"

Wielu osobom udało się zarejestrować na terminy kwietniowe, choć planowo mieli otrzymać terminy dopiero w maju. Na kilka godzin wstrzymano więc rejestrację, a do każdej osoby, której udało się zapisać na szczepienie, miał zadzwonić konsultant, by zaproponować inny termin. 

O północy z czwartku na piątek zapisy ponownie ruszyły. 12 kwietnia rozpocznie się rejestracja dla kolejnych roczników, zaczynając od osób urodzonych w 1962 roku. Na szczepienie przez cały czas mogą również rejestrować się osoby, które ukończyły 60 lat.