Sośnierz: Trzeba przedłużyć obostrzenia od 10 kwietnia. "Żadna rocznica nie jest tego warta"

- W tym tygodniu, przed 9 kwietnia rząd powinien ogłosić przedłużenie lockdownu. Do 9 kwietnia epidemia nie będzie na pewno przyduszona na tyle, by było bezpiecznie - powiedział poseł Zjednoczonej Prawicy Andrzej Sośnierz. Ostro skrytykował sugestie, że obostrzenia miałyby być dostosowane do obchodów rocznicy katastrofy smoleńskiej.
Zobacz wideo Szczyt trzeciej fali już za nami? Prof. Gańczak: Byłabym bardzo ostrożna

Andrzej Sośnierz, poseł Porozumienia i były szef NFZ skrytykował - po raz kolejny - to, jak rząd walczy z epidemią. Jego zdaniem obostrzenia w czasie trzeciej fali są niewystarczające. W wywiadzie dla "Polska Times" powiedział też, że te, które obowiązują, trzeba przedłużyć na okres po 9 kwietnia. 

Były szef NFZ ocenił, że obecny lockdown "w praktyce nie jest zbyt surowy", bo obostrzenia już "niewiele zmienia w naszym codziennym życiu w czasie epidemii". Jego zdaniem to wystarczy, by "epidemia trochę przyhamowała", ale nie spodziewa się szybkiego spadku liczby zakażeń "do takiego poziomu, by można było luzować restrykcje do końca tygodnia".

- Skuteczny lockdown wymagałby pozamykania wszystkiego, łącznie z kościołami. To wszystko jednak jest na pół gwizdka. Rząd walczy z epidemią pr-owo, społeczeństwo już tych wszystkich komunikatów nie słucha - powiedział i dodał: - Fakty są takie, że jesteśmy dziś w światowej czołówce jeśli chodzi o zgony w czasie trwania trzeciej fali. To jest monstrualna statystyka, która obciąża rząd.

"Żadna rocznica nie jest tego warta"

Obecne obostrzenia obowiązują do 9 kwietnia i rząd nadal nie poinformował, czy po tej dacie będą zmienione, luzowne, czy przedłużone w tej samej formie. Wiele osób zwracało uwagę, że teoretycznie kończą się one przed rocznicą katastrofy smoleńskiej i zastanawiało, czy na uroczystości obostrzenia będą mniejsze. 

- Uważam, że w tym tygodniu, przed 9 kwietnia rząd powinien ogłosić przedłużenie lockdownu. Do 9 kwietnia epidemia nie będzie na pewno przyduszona na tyle, by było bezpiecznie. Nie ma co budować fałszywych nadziei - powiedział Sośnierz i dodał, że "ma nadzieję, że ta data - 9 kwietnia nie ma związku z rocznicą smoleńską".

 Jego zdaniem gdyby tak, było i obostrzenia były dostosowane do rocznicy katastrofy "byłoby to najbardziej żałosne". - Walka z epidemią uzależniona od rocznicy smoleńskiej? Żadna rocznica nie jest tego warta. Z tym że rozmawiamy o czymś wciąż tylko hipotetycznym - powiedział.

W ubiegłym tygodniu szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk mówił, że w rocznicę katastrofy smoleńskiej "na pewno będą miały miejsce obchody, takie jak co roku". - Natomiast w tym roku będą ograniczone przepisami sanitarnymi. To oczywiste - powiedział. Dodał, że "inne ważne rocznice" odbywały się w czasie trwania obostrzeń i 10 kwietnia także będą odbywać się "w reżimie sanitarnym". - Natomiast jakie będą wtedy zakazy, przekonamy się za niespełna dwa tygodnie. To zależy od sytuacji pandemicznej - stwierdził.

Więcej o: