NFZ chce wyjaśnień ws. szczepień w Rzeszowie. "Myślimy o tym, żeby nie zapłacić za to podanie szczepionki"

Poprosimy o wyjaśnienia podmiot z Rzeszowa prowadzący szczepienia, jak również wszystkie inne podmioty, w których działaniu dostrzegamy jakieś uchybienia - zapowiedział we wtorek p.o. prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak.

Jak powiedział Nowak na konferencji prasowej, w Rzeszowie mieliśmy do czynienia z "sygnałem, że dochodzi do szeregu nieprawidłowości" w procesie szczepień w okresie świątecznym. - Już w tym świątecznym okresie wspólnie z Centrum e-zdrowie zbadaliśmy populację, która była szczepiona, i spróbowaliśmy wyodrębnić te osoby, które być może ze względu na wiek nie powinny być zaszczepione - przekazał Nowak.

P.o. prezesa NFZ zwrócił uwagę, że wiek nie jest jedynym kryterium przy szczepieniach, wskazał m.in. na służby mundurowe, pacjentów z grupy zero. - Najistotniejsze są wyjaśnienia, o które poprosimy zarówno ten podmiot z Rzeszowa, jak i wszystkie inne podmioty, w których dostrzegamy jakieś uchybienia w działaniu - podkreślił Nowak.

- Najważniejszym celem prowadzenia tych rozmów, wyjaśnień czy sprawdzenia uchybień jest wypracowanie praktyki, która zagwarantuje płynność prowadzenia procesu szczepień jak i zagwarantuje mieszkańcom naszego kraju, którzy są najbardziej narażenia na powikłania z powodu COVID-19, zaszczepienie w pierwszej kolejności - podkreślił Nowak. Przypomniał, że są to przede wszystkim osoby starsze.

Jeżeli znajdą się takie osoby wśród tych, które zaszczepiono, to oczywiście Narodowy Fundusz Zdrowia ma możliwość wyciągnięcia jakichś sankcji wobec tego punktu szczepień. Myślimy przede wszystkim o tym, żeby w pierwszej kolejności nie zapłacić za to podanie szczepionki temu nieuprawnionemu

- mówił Nowak. Wyjaśnił, że konsekwencje są uzależnione m.in. od skali nieprawidłowości.

Zobacz wideo Koronawirus. Czekają nas szczepienia uzupełniające? „Pewnie do tego dojdzie”

O szczepieniach w Rzeszowie pisał w weekend na Twitterze m.in. poseł Koalicji Obywatelskiej Piotr Borys. "Panie Premierze Morawiecki czy to szczepionka wyborcza? W Rzeszowie zaczepiono ok. 63 proc. populacji. Średnia dla 20 największych miast w Polsce to ok. 27 proc., Katowice 39 proc., Poznań 36 proc., Lublin 34 proc., Wrocław 26,88 proc. Tymczasem w Bogatyni po raz czwarty przesunięto wybory na Burmistrza" - napisał polityk.

Część polityków opozycji zwracało w mediach uwagę, że duża liczba szczepień w Rzeszowie może mieć związek z wyborami prezydenta tego miasta, które odbyć się mają 9 maja.

Inny poseł KO Dariusz Joński informował w sobotę, że w stolicy Podkarpacia można było w piątek zaszczepić się bez rejestracji. "Wczoraj Pfizerem można się było zaszczepić bez zapisów i e-skierowania w przynajmniej dwóch miejscach na Podkarpaciu. Zdjęcia z Rzeszowa, przed jednym z punktów szczepień. Szczepią każdego chętnego. Pfizerem. Czy rząd nam o czymś nie mówi?" - pytał Joński.

W piątek na stronie Centrum Medycznego Medyk z Rzeszowa, które ma wiele punktów szczepień na terenie całego Podkarpacia, pojawił się komunikat, w którym poinformowano, że w tym dniu i w sobotę osoby 55+ będą mogły zaszczepić się bez rejestracji.

Według szefa KPRM pełnomocnika ds. szczepień Michała Dworczyka w Rzeszowie miało miejsce zdarzenie, które można sprowadzić do tego, że "jedna z firm prowadzących szczepienia postanowiła szczepić bez wcześniejszej rejestracji". 

Autor: Karol Kostrzewa / PAP

Koronawirus: wszystkie aktualne informacje i zalecenia na gov.pl

Więcej o: