40-latkowie mogą rejestrować się na szczepienie. Michał Dworczyk wyjaśnia dlaczego

W czwartek 1 kwietnia ruszyła rejestracja dla kolejnej grupy osób. Na szczepienie mogły zapisać się osoby w wieku od 40 do 60 lat. Michał Dworczyk wyjaśnił, dlaczego nagle wprowadzono taką zmianę.

Szef KPRM był gościem "Porannej Rozmowy" w RMF FM. Robert Mazurek zapytał Michała Dworczyka o rejestrację na szczepienie przeciwko COVID-19, która ruszyła w czwartek 1 kwietnia. - Jak to możliwe, że 40-latkowie zarejestrowali się na szczepienia, a 70-latkowie jeszcze czekają? - pytał dziennikarz. 

Zobacz wideo "Będziemy elastycznie dostosowywać się do sytuacji". Uwolnienie zapisów na szczepienia dla wszystkich możliwe w maju

Wieczorem 31 marca w systemie pojawiły się e-skierowania dla osób od 40. do 60. roku życia

- Mamy milion 800 tys. wolnych miejsc na szczepienie do maja. W ostatnich dniach rejestracja seniorów na szczepienia spadła, dlatego rozpoczęliśmy zapisy na szczepienie dla tych Polaków, którzy zgłosili taką chęć w styczniu 2021 roku. Wieczorem 31 marca w systemie pojawiły się e-skierowania dla osób od 40. do 60. roku życia - powiedział Michał Dworczyk. 

- Zapowiedzieliśmy, że do końca drugiego kwartału będzie wykonanych łącznie 20 mln szczepień. Jestem ostrożny z podawaniem konkretnych dawek, bo mamy harmonogramy rozpisane na nieco ponad pięć mln dawek - powiedział dalej polityk. Dziennikarz zauważył, że jeszcze wczoraj rząd mówił o siedmiu milionach dawek.

- Mamy bardzo trudną sytuację. Mam informację, że dziś wyniki mogą wskazywać na niewielki spadek zakażeń, ale to nie wiąże się z liczbą maksymalną zajętych łóżek w szpitalach, która nadal jest wysoka (...) W niektórych regionach jest grubo ponad 90 proc. zajętych łóżek - dodał Michał Dworczyk, który nie podał jednak konkretnej liczby nowych zakażeń na dziś. 

Epidemia koronawirusaProf. Gielerak: Punkt kulminacyjny epidemii za dwa, trzy dni

Co z obchodami rocznicy katastrofy smoleńskiej? "Oczywiście oddamy hołd"

- Czy przewidywane są jakiekolwiek obchody rocznicy smoleńskiej? - pytał dalej Robert Mazurek. - Oczywiście oddamy hołd osobom, które zginęły w katastrofie 10 kwietnia 2010. Nie będzie żadnych obchodów poza tymi, które odbywają się w reżimie co miesiąc - poranna i wieczorna msza oraz złożenie kwiatów przed pomnikiem - wyjaśnił Dworczyk. 

Dziennikarz wskazał, że w Hiszpanii rząd nakazał noszenie maseczek na plażach i w parkach, Czesi natomiast zakazują śpiewów w kościołach, a w Polsce są "coronaparty" na bulwarach. - Rzeczywiście wiele osób przestało się bać tej choroby. Teraz więcej młodych w sposób ciężki przechodzi COVID-19. W związku z tym zmęczeniem, ludzie przestają przestrzegać obostrzenia. Zdarza się to i to jest naganne, bez względu na to, gdzie to się odbywa. Służby podejmują interwencje - zapewniał Dworczyk. 

Michał Dworczyk pytany o nowe obostrzenia przyznał, że na razie nie ma informacji, by rząd planował zmiany dotychczasowych decyzji. - Jutro rano spotkanie rządowego centrum kryzysowego, który będzie analizował tę sytuacje. Nie słyszałem, żeby były zmiany w obostrzeniach (...). Gdybyśmy wprowadzili całkowity lockdown, to konsekwencje gospodarcze i społeczne mogły być takie, że sytuacja wymknie się całkowicie spod kontroli. Każda decyzja musi być oparta na analizie wielu aspektów - powiedział na koniec rozmowy szef KPRM.

Adam NiedzielskiNiedzielski pytany o obłożenie łóżek: Zdecydowanie najgorsze przed nami

Więcej o: