Prof. Gielerak: Znajdujemy się w szczycie epidemii. Punkt kulminacyjny za dwa, trzy dni

- Obecnie znajdujemy się w szczycie epidemii; najbliższe dwa, trzy dni to punkt kulminacyjny - powiedział w środę szef WIM prof. Grzegorz Gielerak. Ocenił, że tydzień lub dwa tygodnie po świętach liczba zakażonych powinna zacząć spadać.

Dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego ocenił w TVP INFO, że obecnie znajdujemy się w szczytowym momencie epidemii pod względem liczby zakażeń.

Najbliższe dwa, trzy dni - to punkt kulminacyjny. Oczywiście potem mamy święta. To jest moment, który będzie miał swoje skutki

- powiedział prof. Grzegorz Gielerak.

Zobacz wideo Zamknięte przedszkola i żłobki z pewnymi wyjątkami. Czy rząd planuje do tych wyjątków dodać dzieci pracowników handlu?

- Wszyscy mamy nadzieję, że racjonalność i pragmatyka zachowania każdego z nas, a zatem organicznie ryzyka przenoszenia zakażenia na inne osoby, a można to zrobić w jeden sposób - ograniczając kontakty, weźmie górę i czas świąteczny nie będzie powodem kolejnego piku zakażeń - dodał.

Gierelak: Pacjent musi trafić do szpitala w oknie chorobowym. Ono się zamyka 7-9 dni od wystąpienia objawów

Lekarz ocenił też, że tydzień, dwa tygodnie po świętach liczba zakażonych powinna wyraźnie spadać. Pytany o największe wyzwania dla służby zdrowia, szef WIM wymienił: testowanie, identyfikowanie i izolację osób zakażonych, optymalną opiekę medyczną oraz ograniczanie śmiertelności.

Profesor podkreślił, że duży problem stanowią pacjenci, którzy zgłaszają się do szpitala zbyt późno. Wskazał, że często są to decyzje samych chorych, którzy z różnych powodów wolą chorobę przechorowywać w warunkach domowych.

Ale jest też kwestia, na którą zwracają uwagę sami pacjenci - ograniczony dostęp do systemu ochrony zdrowia. Zwłaszcza tej jego części POZ. Pacjenci podkreślają, że często nie mogą się dodzwonić i uzyskać porady

- zauważył.

Dyrektor WIM zwrócił uwagę, że 90 proc. pacjentów przechodzi chorobę w warunkach domowych, a tylko 10 proc. wymaga hospitalizacji. - Mimo wszystko te 90 proc. wymaga rzetelnej opieki medycznej i podjęcia decyzji o hospitalizacji w optymalnym momencie, który gwarantuje nam, w samych szpitalach, zastosowanie skutecznych metod, które mają jeden zasadniczy warunek - pacjent musi trafić w tzw. oknie terapeutycznym, które zamyka się w 7-9 dobie od wystąpienia początkowych objawów choroby - wyjaśnił prof. Gielerak.

Dodał, że po tym czasie "dramatycznie spadają możliwości terapeutyczne i pozostaje jedynie leczenie objawowe", które - jak mówił - obarczone jest ryzykiem powikłań, a nawet zgonów.

*

Autorka: Karolina Kropiwiec, PAP, kkr/ mhr/

Koronawirus: wszystkie aktualne informacje i zalecenia na gov.pl.

Więcej o: