Dworczyk: Boleję nad tym, że politycy opozycji wykorzystują pandemię w sposób bardzo cyniczny

- Część nadmiarowych zgonów jest konsekwencją tego, jak system zdrowia ugiął się pod pandemią i zmianami wprowadzonymi, aby ratować życie pacjentów chorych na COVID-19 - powiedział w Polsat News szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk. Odpowiadając na krytykę ze strony polityków opozycji, stwierdził natomiast, że próbują oni "wykorzystywać pandemię do realizacji własnych celów politycznych".

We wtorek Polska znajdowała się na czwartym miejscu w Unii Europejskiej pod względem średniej dziennej liczby zgonów z powodu COVID-19 (lub wystąpienia COVID-19 z chorobami współistniejącymi) na milion mieszkańców - wynika z analizy portalu Our World in Data. Przy obliczaniu dziennej średniej branych jest pod uwagę ostatnich siedem dni.

Zobacz wideo Dyrektor Szpitala na Stadionie Narodowej o trzeciej fali koronawirusa

Danych zebrane przez portal Our World in Data pokazały, że w przypadku Polski średnia ta wyniosła  wyniosła 9,93. Gorsza sytuacje występuje jedynie na Słowacji (11,3), w Czechach (15,5) oraz na Węgrzech (25,6). Na razie niewiele wskazuje na to, by ten czynnik miał się zmniejszyć, bowiem w środę resort zdrowia poinformował aż o 653 zmarłych osobach. 

Dworczyk: Część nadmiarowych zgonów jest konsekwencją tego, jak system zdrowia ugiął się pod pandemią

O to, dlaczego w Polsce umiera tak wielu pacjentów zakażonych koronawirusem, zapytano w Polsat News Michała Dworczyka, szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz pełnomocnika rządu ds. szczepień.  Bogdan Rymanowski, prowadzący program "Gość Wydarzeń", przekazał, że według raportu WHO, Polska znalazła się w środę na drugim miejscu na świecie pod względem liczby śmierci zakażonych osób, zaraz za Brazylią.

Dworczyk stwierdził w odpowiedzi, że w tej sprawie "powinni wypowiadać się lekarze, a nie politycy". Dodał, że pandemia koronawirusa "wpłynęła na funkcjonowanie państwa we wszystkich obszarach, również służby zdrowia". 

Część nadmiarowych zgonów jest konsekwencją tego, jak system zdrowia ugiął się pod pandemią i zmianami wprowadzonymi, aby ratować życie pacjentów chorych na COVID-19

- ocenił Dworczyk. - Mam nadzieję, że jak najszybciej będziemy wracać do normalności - podkreślił. 

Koronawirus w PolscePolska w czołówce Europy pod względem średniej liczby zakażeń

Dopytywany o to, czy Polska "poszła dobrą drogą" podczas epidemii, odparł, że czas na podsumowania nadejdzie "niebawem", gdy zagrożenie zostanie opanowane. - W analizie post factum ocenia się, że pewne rzeczy można było zrobić inaczej lub lepiej - przyznał.

W opinii Dworczyka polski rząd "niejednokrotnie był prekursorem pewnych rozwiązań" w walce z pandemią. Jako przykład polityk wskazał tu zamknięcie granic w marcu ubiegłego roku. 

Dworczyk o opozycji: Boleję, że próbują cynicznie wykorzystywać pandemię do swoich celów

Dworczyk skomentował też niedawne działania polityków Platformy Obywatelskiej, którzy złożyli doniesienie do prokuratury na ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Przewodniczący PO Borys Budka stwierdził też, że Dworczyk "ciągle lata na Dolny Śląsk i zajmuje się partyjniactwem".

- Boleję nad tym, że politycy opozycji, a pan przewodniczący Budka jest jednym z przodujących w tym, wykorzystują, czy próbują wykorzystywać w sposób bardzo cyniczny pandemię do tego, żeby jakieś własne polityczne cele realizować" - powiedział szef KPRM w "Gościu Wydarzeń".

- Skoro panowie postulują, żeby wykonywać 100 tys. szczepień, to odpowiadam, że najwyraźniej zabrakło im czasu na weryfikację, bo w ubiegłym tygodniu mieliśmy dziennie powyżej 200 tys. wykonywanych szczepień. Namawiam, żebyśmy jednak dyskutowali merytorycznie i nie wykorzystywali pandemii do politycznych przepychanek - mówił w Polsat News pełnomocnik rządu ds. Narodowego Programu Szczepień.