Dyrektor szpitala: Dochodzimy do skraju wyczerpania psychicznego. Są osoby pracujące nawet 450 godzin

- Zdecydowanie ten obecny to chyba najtrudniejszy okres w mojej karierze. To okres permanentnego, fizycznego i psychicznego wyczerpania - mówił o obecnej fali koronawirusa na antenie TVN24 Rafał Cudnik, dyrektor szpitala tymczasowego w Gdańsku.

Rafał Cudnik, dyrektor medyczny szpitala św. Wojciecha i szpitala tymczasowego w Gdańsku był pytany w "Rozmowie Piaseckiego" o to, jak w trzeciej fali pandemii radzą sobie lekarze na Pomorzu.

Zdecydowanie ten obecny to chyba najtrudniejszy okres w mojej karierze. To okres permanentnego, fizycznego i psychicznego wyczerpania. Jest ciężko, ale jeszcze póki co całym zespołem dajemy radę

- przyznał lekarz.

Zobacz wideo Ponad pół tysiąca ofiar pandemii dziennie. Ekspertka komentuje

KoronawirusMZ: 16 965 nowych zakażeń koronawirusem i 48 ofiar śmiertelnych

Dyrektor szpitala tymczasowego w Gdańsku: Są osoby pracujące 400-450 godzin w miesiącu

Cudnik podkreślał, że to dzięki swojemu zespołowi "nie czuje się bezradny w trakcie dyżurów". Lekarz zwrócił uwagę, że wielu medyków jest przemęczonych i pracuje ponad normę.

- Mam bardzo dobry zespół pod względem medycznym, merytorycznym. Natomiast dochodzimy do skraju wyczerpania psychicznego. Są osoby pracujące 400-450 godzin w miesiącu, to jest dużym problemem, bo życie rodzinne odchodzi na dalszy tor - mówił lekarz.

Zapytany o dalszy przebieg trzeciej fali koronawirusa stwierdził, że "wydaje się, że wszystko, co najgorsze przed nami". 

Najgorsze prawdopodobnie będą dwa najbliższe tygodnie

- mówił Rafał Cudnik.

Według lekarza "system jest już na granicy wyczerpania swoich możliwości". Jednak, jak twierdzi, na Pomorzu jest jeszcze "bufor bezpieczeństwa". - W Gdańsku jesteśmy w o tyle dobrej sytuacji, że mamy bufor bezpieczeństwa w postaci kolejnych miejsc w szpitalu tymczasowym. To 180 łóżek otwartych z opcją rozszerzenia do 400. Bufor bezpieczeństwa jest, ale się wyczerpuje - oznajmił dyrektor szpitala tymczasowego.

Pandemia koronawirusa. Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny Nr 4 w Lublinie, 1 czerwca 2020Waldemar Kraska: Przygotowaliśmy plany ewentualnej dyslokacji pacjentów

Więcej o: