Dr Szułdrzyński o obostrzeniach w kościołach: Bogu oddać to, co boskie, a wirusowi to, co wirusa

- Tu nikomu nie chodzi o zamykanie kościołów, zwłaszcza na święta. Chodzi o to, żeby ograniczenia, które dotyczą ludzi przebywających w jednym miejscu, i noszenie maseczek, żeby były one realizowane - powiedział dr Konstanty Szułdrzyński, członek Rady Medycznej przy premierze. Według niego szczególną rolę w przestrzeganiu obostrzeń w kościołach powinni odgrywać proboszczowie.

W czwartek minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował o wprowadzeniu nowych obostrzeń. Wiele osób spodziewało się, że w związku z rosnącą liczbą zakażeń, rząd zdecyduje się na zamknięcie kościołów. Niedzielski przekazał, że miejsca kultu religijnego pozostaną otwarte, ale będzie w nich obowiązywał nowy limit - na 1 osobę będzie musiało przypadać 20 m2, przy zachowaniu dystansu 1,5 metrów między wiernymi. Minister zdrowia przekazał również, że spotkał się z sekretarzem Episkopatu i strona kościelna zobowiązała się do egzekwowania i wspierania przestrzegania zasad bezpieczeństwa.

Zobacz wideo Zaostrzenie standardów bezpieczeństwa w kościołach. "Głównym wyzwaniem jest przestrzeganie tych obostrzeń"

Szułdrzyński: Należy stosować te same zasady i w kościele i w sklepie spożywczym

Dr Konstanty Szułdrzyński, członek Rady Medycznej przy premierze, był gościem programu "Newsroom" w Wirtualnej Polsce. Dr Szułdrzyński był pytany o to, czy wielu członków Rady Medycznej doradzało premierowi oraz ministrowi zdrowia, aby tymczasowo zamknąć kościoły. - Tu nikomu nie chodzi o zamykanie kościołów, zwłaszcza na święta - odpowiedział Szułdrzyński. 

Apel Episkopatu o przestrzeganie zasad epidemicznych w Święta Wielkanocne"Człowiek jest nie tylko ciałem". Episkopat apeluje do wiernych ws. obostrzeń

Chodzi o to, żeby ograniczenia, które dotyczą ludzi przebywających w jednym miejscu i noszenie maseczek, żeby w jakiś sposób były one realizowane. Wydaje się, że istnieje w Polsce pewna enklawa, w której można nie stosować żadnych ograniczeń

- powiedział. 

Lekarz dodał, że wiara w siłę wyższą może w wielu przypadkach ma sens, ale w przypadku walki z pandemią się nie sprawdziła. - Trzeba panu Bogu oddać to, co boskie, a wirusowi to, co wirusa i próbować jednak stosować te same zasady i w kościele i w sklepie spożywczym - podkreślił Szułdrzyński.

Według niego ważną rolę w sprawowaniu kontroli nad przestrzeganiem obostrzeń sanitarnych w kościołach powinni odgrywać proboszczowie poszczególnych parafii. - Każdy sklep ma swojego dyrektora, każda firma ma swojego prezesa, a każdy kościół ma swojego proboszcza. W związku z tym to nie jest tak, że nie ma autorytetu, który byłby w stanie powiedzieć: "drodzy parafianie zapraszam na mszę za godzinę, do kościoła można wpuścić 70 osób, proszę stać w odstępach od siebie i nosić maseczki". To jest możliwe do zrealizowania - uważa dr Szułdrzyński.

Lotnisko ChopinaRząd nie testował Polaków z Wysp, bo bał się "fali hejtu"? "Trybunał Stanu!"

Więcej o: