Dworczyk: Jeśli ktoś nie stawił się na szczepienie, musi się liczyć z oczekiwaniem

Michał Dworczyk podczas poniedziałkowej konferencji prasowej wypowiadał się na temat szczepień preparatem firmy AstraZeneca. Jak wynika z jego słów, osoby, które do tej pory zrezygnowały ze swojej dawki lub nie zarejestrowały się, będą musiały zaczekać na swoją kolej.
Zobacz wideo Bartosz Arłukowicz był gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl (23.03)

W poniedziałek 22 marca we Wrocławiu odbyła się konferencja prasowa szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michała Dworczyka, podczas której wypowiedział się na temat Narodowego Programu Szczepień oraz preparatu firmy AstraZeneca. Podkreślał, że wszystkie kraje, które uprzednio wstrzymały szczepienia, wznawiają je w związku z najnowszymi badaniami, wskazującymi, iż szczepionka jest bezpieczna.

Michał Dworczyk. Osoby, które zrezygnowały ze szczepienia, będą musiały zaczekać na swoją kolej 

Preparat jest rekomendowany przez lekarzy oraz naukowców. Ostatnie badania przeprowadzane w Stanach Zjednoczonych wskazują, że preparat jest bezpieczny. W testach wzięło udział 32 449, wśród których wykrytych zostało 141 objawowych zakażeń COVID-19. 2/3 otrzymało szczepionkę AstraZeneca. U żadnej z osób nie stwierdzono zwiększonego ryzyka zakrzepicy czy incydentów żylno-zakrzepowych. Uczestnicy otrzymali jedną dawkę szczepionki.  

Koronawirus. Znane wyniki kolejnych testów szczepionki AstraZeneca. Badano ją pod kątem skutków ubocznychUSA zbadały AstraZenekę. Można jej ufać. Są też wyniki testów dot. skuteczności

Michał Dworczyk już podczas poprzednich konferencji wyrażał zadowolenie, iż Polska "nie uległa panice" i nie wstrzymała szczepień. Efektem doniesień na temat incydentów zakrzepowych była jednak rezygnacja wielu osób ze szczepionki. Kiedy takie osoby będą miały ponowną możliwość zaszczepienia się?  

Co z osobami, które zrezygnowały ze szczepienia preparatem AstraZeneca? 

- [Ci, którzy zrezygnowali - red.] będą oczywiście mogli zapisywać się na szczepienie, natomiast na szczepienie również szczepionką firmy AstraZeneca. No i teraz będą musieli czekać na swoją kolej, dlatego że grupa osób, które się zapisują, jest coraz większa - powiedział Michał Dworczyk, cytowany przez RMF24.

Kiedy pierwsza dostawa szczepionki Johnson & Johnson do Polski?Kiedy pierwsza dostawa szczepionki Johnson & Johnson? Znamy datę

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej we Wrocławiu szef KPRM zaznaczał, że grupa osób rejestrujących się na szczepienia wzrasta. W związku z tym osoby, które nie stawiły się na czas swojego szczepienia lub zrezygnowały z rejestracji, będą musiały zaczekać na swoją kolej. Podobne słowa padły podczas sobotniej konferencji prasowej tuż po posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego.  

- Wygląda to w tej chwili w ten sposób, że jeśli ktoś się nie zgłosił na umówiony termin, to będzie musiał czekać na uruchomienie już pełnych, populacyjnych szczepień. Więc, w pewnym uproszczeniu, spada na koniec kolejki. To jest dokładnie taka decyzja - powiedział minister w sobotę.

Michał Dworczyk wyrażał także ogromną nadzieję na to, że już w drugim kwartale roku uda się znacznie przyspieszyć Narodowy Program Szczepień i przejść do masowych szczepień populacyjnych. Przypominamy, od 23 marca na szczepienie mogą zapisać się osoby urodzone w latach 1957-1961. W czwartek 25 marca ponownie otworzą się natomiast zapisy dla seniorów powyżej 70 lat.  

- Nie zatrzymaliśmy NPS z wykorzystaniem szczepionki AstraZeneca - dziś widzimy, że inne kraje wracają już do tej szczepionki. Namawiamy do rejestracji i szczepień, bo jest to wyraz odpowiedzialności nie tylko za siebie, ale też za naszych najbliższych - apelował Michał Dworczyk, cytowany przez Kancelarię Premiera na Twitterze.  

Więcej o: