Polscy medycy pojadą zaszczepić dowództwo NATO. "Nie przydaliby się w Polsce?" Dworczyk tłumaczy

Minister Michał Dworczyk został zapytany o szczegóły akcji, w ramach której polscy medycy zostaną wysłani do Brukseli i będą prowadzili szczepienia w kwaterze głównej NATO. - Absolutnie nie wpłynie to na harmonogram programu szczepień. To jest tylko 3,5 tys. szczepionek AstryZeneki, czyli niecały 1 procent tych, które w tym tygodniu przyjeżdżają do Polski - powiedział.

Minister Michał Dworczyk na poniedziałkowej konferencji prasowej odniósł się m.in. do informacji, że polscy medycy przeprowadzą szczepienia pracowników kwatery głównej NATO w Brukseli. W niedzielę premier Mateusz Morawiecki przekazał, że polskie zespoły medyczne zostały poproszone o przeprowadzenie szczepień przed szczytem sojuszu. W związku z tym w najbliższy czwartek rządowym samolotem do Brukseli poleci grupa około 20 polskich medyków (lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych). W ramach akcji prowadzonej w siedzibie głównej NATO mają oni zaszczepić około 3,5 tysiąca osób szczepionką firmy AstraZeneca z polskich zasobów.

Zobacz wideo "Szczepienia dwóch prędkości" konieczne dla uzyskania odporności zbiorowej?

Polska pomoże w szczepieniu dowództwa NATO. Dworczyk: Absolutnie nie wpłynie to na harmonogram

Michał Dworczyk podczas konferencji był pytany, czy wykorzystanie do tego celu szczepionek AstraZeneca z polskich zasobów nie opóźni szczepień Polaków oraz czy 20 medyków, którzy pojedzie z misją do Brukseli, nie są bardziej potrzebni w polskich szpitalach, które uskarżają się na braki kadrowe i coraz trudniejszą sytuację związaną ze skokiem zakażeń i osób hospitalizowanych. 

Te szczepienia to odpowiedź na prośbę sekretarza generalnego NATO. To jest tylko 3,5 tys. szczepionek AstryZeneki, czyli niecały 1 procent tych, które w tym tygodniu przyjeżdżają do Polski. To jest wyraz solidarności sojuszniczej Polski wobec pozostałych państw NATO. Współpraca polega nie tylko na braniu, ale także na dawaniu. Wspieramy kwaterę główną sojuszu m.in. po to, by w terminie odbył się czerwcowy szczyt NATO. A przygotowania mogły być zaburzone ze względu na pandemię i brak szczepień

- powiedział minister Dworczyk. - Wbrew spekulacjom, które pojawiły się w mediach społecznościowych, absolutnie nie wpływają te szczepienia głównej kwatery NATO na harmonogram narodowego programu szczepień.

- Czy to nie jest zagranie PR-owe, jak wskazuje opozycja? Ci medycy, którzy pojadą szczepić do Brukseli, nie przydaliby się w Polsce? - dopytywali dziennikarze.

- Niedawno słyszałem, że PR-owym zagraniem jest tworzenie szpitali tymczasowych, w których dziś są tysiące chorych na COVID. Jeśli chodzi o tych 20 medyków, to przede wszystkim są to ratownicy medyczni, pielęgniarki i kilku lekarzy. Nie ma tam żadnych anestezjologów i żadnych osób, które stanowiłyby ubytek wśród personelu szpitali covidowych i nie będzie miało to wpływu na funkcjonowanie takich placówek - skwitował.

Dworczyk zachęcił także do rejestracji na szczepienia.

Dziś [w poniedziałek - red.] rozpoczęła się rejestracja seniorów 65-66. Od północy do teraz zarejestrowało się 345 tys. osób na szczepienie. Ponawiamy apel o to, aby się nie obawiać, to preparat, który rekomendują lekarze, naukowcy - korzystajmy z tej możliwości. We wtorek rozpocznie się rejestracja kolejnych roczników - seniorów w wieku od 60 do 64 lat. To oznacza, że od jutra będą mogli się rejestrować już wszyscy ujęci w 1. etapie

- dodał.

Więcej o: