Niedzielski pokazał wykres dotyczący brytyjskiej mutacji. "Udział osiąga już 80 proc., wypiera inne"

Zakażenia brytyjską mutacją koronawirusa stanowią już 80 procent wszystkich zakażeń wykrywanych w Polsce - wynika z wykresu, który upublicznił w mediach społecznościowych minister zdrowia Adam Niedzielski. Oznacza to bardzo szybki przyrost, bo jeszcze w piątek resort zdrowia informował, że udział brytyjskiego wariantu to około 60 procent.

Minister zdrowia Adam Niedzielski zamieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym odniósł się do odsetka zakażeń, powodowanych przez brytyjską odmianą koronawirusa. Wcześniej na konferencji prasowej mówił, że to właśnie ten wariant jest odpowiedzialny za szybki rozwój epidemii w Polsce (w sobotę odnotowano blisko 26 tys. nowych przypadków zakażenia) - Sytuacja jest naprawdę bardzo poważna. To ten moment, w którym wszyscy musimy pójść po głęboką refleksję na temat bezpieczeństwa naszych bliskich. Ten wirus jest skrajnie zakaźny, jest bardziej zjadliwy - mówił o brytyjskiej mutacji. 

Zobacz wideo Konieczny: Pacjenci niecovidowi często trafiają do szpitala, gdy na pomoc jest za późno

Brytyjska mutacja koronawirusa "wypiera inne warianty". Jej udział sięga już 80 procent

"Mutacja brytyjska (20I/501Y.V1) wypiera inne warianty wirusa w Polsce. Jej udział w kolejnych badaniach genomu osiąga już wartość 80 procent" - napisał w sobotę wieczorem na Twitterze. Zamieścił też wykres, na którym widać, jak brytyjska mutacja góruje nad innymi odnotowywanymi w Polsce (pozostałe to m.in. warianty 20A.EU1 i 20A.EU2, nazywane europejskimi).

80 procent udziału brytyjskiej mutacji koronawirusa wśród wszystkich przypadków zakażenia wykrywanych w naszym w kraju oznacza duży wzrost - jeszcze w piątek 19 marca rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz informował, że genom odpowiada za około 60 procent zakażeń w skali kraju. - Dziś to 60 proc. zakażeń, a tych w kolejnych dniach będzie przybywać. Widzimy, że ta wersja brytyjska koronawirusa jest zakaźna i powoduje objawy także u dzieci. Obecnie w szpitalach przebywa ich ok. 400

Brytyjska odmiana koronawirusa - jakie są objawy? Co zrobić, by zmniejszyć ryzyko zakażenia?

14 grudnia minister zdrowia w Wielkiej Brytanii, Matt Hancock, poinformował, że na Wsypach wykryto nowy wariant koronawirusa (tzw. wariant B.1.1.7) - już wówczas przekazał, że szybkość jego rozprzestrzeniania się "jest bardzo niepokojąca". Na początku stycznia brytyjscy naukowcy alarmowali, że odkryli, iż pierwsze przypadki zakażenia tym genomem SARS-CoV-2 wykryto jeszcze we wrześniu. Według ich ówczesnej oceny szczep miał zdolność przemieszczania się o 40-80 procent szybciej, niż "podstawowy" koronawirus (amerykańska agencja rządowa CDC oceniła, że jest o 50 do 70 proc. bardziej zaraźliwy). O wykryciu brytyjskiej odmiany koronawirusa wykryto w Polsce 20 stycznia - chodziło o pacjenta z województwa małopolskiego.

Teraz polscy lekarze wskazują także, że według ich obserwacji brytyjska odmiana koronawirusa jest nie tylko bardziej zaraźliwa, ale też dotyka coraz więcej osób młodych. Objawy są też trochę inne, niż te towarzyszące większości zakażeń podczas pierwszej i drugiej fali pandemii. Po pierwsze - częściej przebieg infekcji jest gwałtowny, po drugie - zakażeniom częściej towarzyszą objawy grypopodobne (gorączka, kaszel, ból mięśni i głowy) i te przypominające zapalenie zatok czy gardła. Rzadsza jest natomiast utrata węchu i smaku.

- Niestety, przy tym wariancie bardzo szybko dochodzi do niewydolności krążeniowo-oddechowej i ciężkiego stanu pacjenta. Dotyczy to zwłaszcza ludzi młodych, czego wcześniej nie obserwowaliśmy na taką skalę - mówił w rozmowie z portalem ABC Zdrowie doktor Jerzy Karpiński, pomorski lekarz wojewódzki.

Eksperci zwracają uwagę m.in. na to, by w obliczu ryzyka zakażenia brytyjską odmianą koronawirusa jeszcze bardziej przestrzegać zasad higieny i ograniczyć do absolutnego minimum kontakty towarzyskie oraz spotkania z innymi osobami w zamkniętych pomieszczeniach. - Teraz, jak jest największa zakażalność, musimy się postarać nie wychodzić, siedzieć w domu, nie spotykać się ze znajomymi. Musimy to przetrwać - apelują medycy.

Czytaj więcej: Jak się chronić przed brytyjską mutacją COVID-19? Jeszcze większy nacisk na maski i izolację [ZASADY]

Więcej o: