Ekspert: Na COVID choruje coraz więcej 40- i 50-latków. Stanowią nawet połowę pacjentów na OIOM-ach

Dr Konstanty Szułdrzyński przekazał, że coraz więcej osób w wieku 40 i 50 lat trafia na oddział intensywnej terapii. Zauważył również, że zaczyna brakować medyków obsługujących respiratory oraz podłączonych do nich pacjentów.

Na antenie RMF FM lekarz Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA oraz członek Rady Medycznej przy premierze dr Konstanty Szułdrzyński powiedział, że liczba zakażeń koronawirusem w ostatnich dniach przekroczyła oczekiwania lekarzy. Medyk dodał, że jeszcze pod koniec tego tygodnia "będą podejmowane kolejne decyzje" w sprawie obostrzeń.

Coraz więcej młodych ludzi na oddziałach covidowych 

Lekarz przyznał, że obserwuje coraz więcej 40- i 50-latków na oddziałach covidowych. - To jest coś, o czym właściwie wszyscy donoszą. My też to widzimy, że jest coraz więcej osób w wieku lat około 40, tak pomiędzy 40 a 50 lat. I to jest rzeczywiście coś nowego, bo to zawsze osoby w takim wieku się pojawiały, więc to nie jest tak, że ta choroba dotyczyła wyłącznie osób w podeszłym wieku i z licznymi chorobami towarzyszącymi. Zawsze ci 30-, 40-, nawet dwudziestokilkulatkowie byli na intensywnej terapii. Ale teraz rzeczywiście jest ich niezwykle duży odsetek. Ja bym powiedział, że to nawet jest około 50 proc. pacjentów w oddziałach intensywnej terapii naszych - wyjaśnił dr Szułdrzyński.

Pandemia koronawirusa. Szpital covidowy na stadionie Santo Andro w Sao Paulo, Brazylia, 4 marca 2021Bardziej zakaźny i bardziej śmiertelny. Wariant B.1.1.7 zgotuje nam piekło

Koronawirus w Polsce. Wielu pacjentów musiało zostać podłączonych do respiratorów

Lekarza zapytano też o sytuację w CSK MSWiA w Warszawie i czy nie brakuje w nim respiratorów. - Respiratorów tutaj nie brakuje, bo rzeczywiście respiratorów jest dosyć dużo i własnych, i takich z Agencji Rezerw Strategicznych. Natomiast problem jest ten sam, co podejrzewam, że w całym kraju. To znaczy: zaczyna bardzo brakować ludzi do obsługi tych respiratorów i do doglądania pacjentów podłączonych do tych respiratorów. A są oni leczeni nie tylko w warunkach intensywnej terapii, ale też innych oddziałów - podkreślił.

Włochy. Rośnie liczba nowych zakażonych. Twardy lockdown w połowie krajuKoronarestrykcje w Europie: Kilka krajów łagodzi restrykcje

Członek Rady Medycznej wyjaśnił, czy rząd wprowadzi dodatkowe obostrzenia na Wielkanoc. - Zobaczymy. Sytuacja jest bardzo dynamiczna - odparł dr Szułdrzyński. - Rozmowy toczą się na temat tego, co można zrobić, żeby zahamować rozwój epidemii. W tej chwili strategia jest trochę inna niż była rok temu, czy nawet podczas drugiej fali jesienią. Te działania są dużo bardziej zniuansowane i dużo bardziej regionalnie rozkładane, a nie dotyczą całego kraju - wyjaśnił Lekarz Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA.

Zobacz wideo Wielkanoc

Liczba zakażonych zaskoczyła medyków

Lekarz odniósł się do wzrostu zakażeń w ciągu ostatnich kilku dni, przyznał, że zaskoczył on pracowników szpitali. - Trochę przekroczyła nasze oczekiwania liczba zakażeń koronawirusem w ostatnich dniach - powiedział.

Członka Rady Medycznej zapytano również o obawy pacjentów dotyczące szczepionki AstraZeneca. - To, że ktoś się czegoś boi, nie znaczy, że ma rację zawsze. Ryzyko powikłań po szczepionce jest nieporównywalnie mniejsze, niż ryzyko ciężkiego przebiegu Covid-19 - wyjaśnia. I dodaje, że "jeśli byśmy 20 milionom ludzi podali witaminę C domięśniowo, to myślę, że objawy uboczne wystąpiłyby u większej ilości ludzi, niż u tych, u których opisano powikłania po szczepionce przeciw Covid-19. Takie powikłania zawsze przy stosowaniu preparatów są. Ważne w tej chwili, żeby ustalić, jaki jest związek tych powikłań ze szczepionką, czy to tak naprawdę jest związane z jej podaniem, czy to zbieg okoliczności - podkreślił dr Szułdrzyński.

Więcej o: