Lockdown w Grodzisku Maz. Burmistrz: Skala zachorowań jest tak duża, że wielu mogłoby tego nie przeżyć

- Skala zachorowań jest tak duża, że obawiam się, że wiele ludzi mogłoby tego nie przeżyć, a na to pozwolić sobie nie możemy - powiedział burmistrz Grodziska Mazowieckiego. Kilka dni temu z powodu wysokiej liczby zakażeń wprowadzono tam lokalny lockdown.

Kilka dni temu Grzegorz Benedykciński burmistrz Grodziska Mazowieckiego z uwagi na pogarszającą się sytuację w powiecie podjął decyzję o wprowadzeniu lockdownu. Zamknięto basen, hale sportowe, biblioteki, place zabaw oraz kina. Od 5 marca w mieście nie działa również Ośrodek Kultury. Lokalny lockdown ma obowiązywać do 14 marca.

Koronawirus w Polsce.Grodzisk Mazowiecki wprowadza lokalny lockdown. Zamknięto basen i kina

"Skala zachorowań jest tak duża, że obawiam się, że wiele ludzi mogłoby tego nie przeżyć"

W czwartek na antenie TVN24 włodarz podkreślał, że miasto wciąż jest "bardzo wysoko w rankingach w województwie mazowieckim, ale nie tych na których im zależy". - Ten progres zachorowań był bardzo dynamiczny i zaczęliśmy się zastanawiać co z tym fantem zrobić, gdzie ta transmisja przebiega. Rozmawiałem z przedsiębiorcami i okazało się, że w firmach nie mamy takiego dużego problemu, w szkołach sporo klas jest już na zdalnym nauczaniu, w związku z tym zostało to, co dzieje się w centrach kultury i w klubach sportowych - podkreślił. Zaznaczył, że głównymi źródłami zakażeń były wydarzenia kulturalno-sportowe. - Skala zachorowań jest tak duża, że obawiam się, że wiele ludzi mogłoby tego nie przeżyć, a na to pozwolić sobie nie możemy - dodał.

Grzegorz Benedykciński, pytany o to, jak lokalny lockdown przyjęli mieszkańcy, stwierdził, że decyzja została zrozumiana, ponieważ ludzie wiedzą, że kierował się ich dobrem. - Tego typu decyzja zwróciła też uwagę wielu mieszkańcom, którzy nie interesują na co dzień sytuacją, że coś się dzieje, że coś jest nie tak. Wierzę głęboko, że podniosła ona również standardy sanitarne tych ludzi, że zaczęli bardziej uważać i dzięki temu, mam nadzieję, uratujemy sporo ludzi przed ciężką chorobą, a nawet przed śmiercią - powiedział.

Zobacz wideo Biznes od roku walczy z pandemią. Jakich rozwiązań szukają firmy?
Więcej o: