Rząd wysłał maseczki na Mazury. 137 tys. z nich nie nadaje się do użytku. "Strażacy je odbierają"

Część maseczek, które rząd przekazał regionom najbardziej dotkniętych epidemią koronawirusa, jest bezwartościowa - alarmuje "Gazeta Olsztyńska". Wszystko przez to, że kończy się ich termin ważności. Zarządzono już odesłanie maseczek do Agencji Rezerw Materiałowych.

Ze względu na złą sytuację epidemiczną na Warmii i Mazurach rząd zdecydował się przeznaczyć 5,7 mln maseczek dla regionu. - Łańcuch dostaw wygląda w ten sposób, że Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych dostarcza je do komend powiatowych Państwowej Straży Pożarnej, które z kolei zapewniają ich transport do poszczególnych gmin - powiedział Krzysztof Guzek, rzecznik prasowy wojewody warmińsko-mazurskiego, w rozmowie z olsztyńską "Gazetą Wyborczą".

Darmowe maseczki miały trafić również do woj. pomorskiego.

Koronawirus. Rozpoczęła się akcja wydawania darmowych maseczekRuszyła akcja wydawania darmowych maseczek. Dotyczy dwóch województw

Maseczki są bezwartościowe

W sobotę "Gazeta Olsztyńska" poinformowała jednak, że cztery gminy: Kowale Oleckie, Świętajno, Wieliczki, powiatu oleckiego otrzymały 137 tys. maseczek. Problem w tym, że ich 6-miesięczny okres zdatności właśnie się kończy. Z tego powodu Wydział Zarządzania Kryzysowego Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie wstrzymał dystrybucję. Strażacy mają zawieźć maseczki z powrotem do Olsztyna.

- Stwierdziliśmy, że kończy się data używalności tych maseczek. Maseczki są ważne jeszcze cztery dni. Strażacy odbierają je i przekazują do Olsztyna. Następnie zostaną odesłane do Agencji Rezerw Materiałowych - powiedział w rozmowie z Onetem oficer prasowy Warmińsko-Mazurskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, kpt. Rafał Melnyk.

Zobacz wideo Czy do Polski trafi rosyjska szczepionka? "Jedynymi produktami, które mogą trafić na polski rynek, są produkty zweryfikowane"