Rada Medyczna chce przyspieszyć szczepienia. Pierwsza dawka dla większej liczby osób, druga z opóźnieniem

Rada Medyczna wspólnie z rządem planuje jak przyspieszyć proces szczepień w Polsce. Jednym z pomysłów jest wydłużenie terminu podania drugiej dawki preparatu. W ten sposób więcej dawek trafi do Polaków czekających w kolejce po pierwszą dawkę.
Zobacz wideo Chiny, koronawirusowe sekrety i spiskowe teorie. "Trzeba się cofnąć do roku 2002"

Podczas środowego posiedzenia Rady Medycznej przy premierze został poruszony temat przyspieszenia szczepień przeciw koronawirusowi. Jak informuje Radio ZET, prof. Robert Flisiak powiedział, że wydłużenie okresu pomiędzy podaniem pierwszej dawki szczepionki a drugim jest możliwe w przypadku każdego producenta, który obecnie dostarcza preparaty do Polski.

Dotyczy to wyłącznie szczepionek, które uzyskały opinię Europejskiej Agencji Leków. Druga dawka szczepionki AstraZeneca musi zostać podana maksymalnie do 12 tygodnia od wstrzyknięcia pierwszej dawki. Drugą dawkę szczepionek firm Pfizer i Moderny należy podać w ciągu 42 dni od dnia podania pierwszej.

Badania wskazują, że już pierwsza dawka preparatu stanowi znaczną ochronę przed koronawirusem. W przypadku szczepionki Pfizera pierwsza dawka zmniejsza ryzyko hospitalizacji o 85 proc. po 28-34 dniach od podania. W przypadku preparatu AstraZeneca jest to 94 proc. 

Xi JinpingXi Jinping: Jesteśmy gotowi dostarczyć Polsce szczepionki

Według zaleceń Europejskiej Agencji Leków dawki szczepionek powinny być podane w odstępie od czterech do dwunastu tygodni. Prof. Flisiak zabrał również głos w sprawie sprowadzenia szczepionek wyprodukowanych przez Rosję lub Chiny do Polski. Lekarz uważa, że przed podjęciem decyzji o zakupie potrzebne będą badania Europejskiej Agencji Leków. 

Chińskie szczepionki w Polsce

W poniedziałek Andrzej Duda rozmawiał z prezydentem Chin, Xi Jinpingiem o możliwości dostarczenia chińskiej szczepionki. Do pomysłu zakupu chińskiej szczepionki odniósł się we wtorek na konferencji prasowej Adam Niedzielski.

Minister zdrowia powiedział, że do zakupu preparatu nie dojdzie w najbliższym czasie ze względu na brak aprobaty EMA. - Nigdy nie będziemy narażali naszych obywateli na ryzyko, jeśli nie będziemy mieli konkretnych wyników badań, to wszystko jest warunkowane wynikami badań. To samo dotyczy szczepionki chińskiej - podkreślił szef resortu zdrowia.

Koronawirus w Polsce.Wiceminister zdrowia: Mamy prawie 16 tysięcy zakażeń i ponad 300 ofiar

Więcej o: