Prof. Horban o sytuacji na Warmii i Mazurach: Efekt odwiedzin rodaków, pracujących w Wielkiej Brytanii

Od soboty obostrzenia powrócą w województwie warmińsko-mazurskim. Zdaniem głównego doradcy premiera do spraw Covid-19 profesora Andrzeja Horbana jest to konsekwencja świątecznych powrotów Polaków z Wielkiej Brytanii. Tuż przed świętami Horban mówił, że dla przyjeżdżających nie będzie kwarantanny, bo rząd i Rada Medyczna "wierzy w rozsądek ludzi".

Obecnie najtrudniejsza sytuacja epidemiczna jest w rejonie Warmii i Mazur. Od soboty w województwie będą obowiązywały dodatkowe obostrzenia - dzieci z klas I-III wrócą do nauki zdalnej, zamknięte zostaną galerie handlowe, hotele, kina i teatry, baseny i inne miejsca użyteczności publicznej.

Zobacz wideo "Jedna fala wirusa obejmuje około 20 procent społeczności"

Przewodniczący Rady Medycznej Andrzej Horban wyjaśnił na antenie Programu 1 Polskiego Radia, że dwa czynniki mogły przyczynić się do pogorszenia sytuacji epidemicznej na Warmii i Mazurach. Pierwszy jest związany z tym, że w ubiegłym roku na północy kraju nie był obserwowany znaczący wzrost zakażeń koronawirusem i chorych na Covid-19.

- Były to do tej pory tereny, w których nie było zbyt dużo zakażeń, a to oznacza, że jest tam nadal grupa ludzi, która jest podatna na zakażenie - powiedział. - Tam, gdzie było dużo zakażeń, to 25-30-35 proc. społeczeństwa jest już odporna, przeszła to, nie zachoruje drugi raz, w województwach północnych tego nie było, również tam ta epidemia musi "poszaleć" - dodał.

Drugi powód dotyczy brytyjskiej mutacji koronawirusa, która zaczęła szerzyć się na Warmii i Mazurach. Profesor Andrzej Horban wyjaśnił, że pojawiła się ona w Polsce prawdopodobnie w grudniu, a doświadczenie brytyjskie uczy, że czas od pojawienia się mutacji do wzrostu zakażeń wynosi od kilku tygodni do 2-3 miesięcy.

No i właśnie jesteśmy 2 miesiące po świętach Bożego Narodzenia, wygląda na to, że jest to efekt odwiedzin naszych rodaków, pracujących w Wielkiej Brytanii

- argumentował gość Sygnałów Dnia.

Przed zakazem z Wielkiej Brytanii wróciły tysiące Polaków

Tuż przed świętami w Wielkiej Brytanii potwierdzono obecność nowego szczepu koronawirusa. W związku z doniesieniami o mutacji loty z Wielkiej Brytanii wstrzymało wiele krajów kontynentalnej Europy, w tym Polska. Zakaz lądowania samolotów z Wielkiej Brytanii obowiązywał od północy 22 grudnia. Przed wejściem w życie zakazu do Polski wróciły jednak tysiące rodaków - LOT wysyłał po nich największe z samolotów.

Prof. Horban był wówczas pytany, czy nie należy wprowadzić obowiązkowej kwarantanny dla osób przylatujących z Wysp. - Wierzymy w rozsądek ludzi. Trudno, żeby państwo było policjantem i za każdym człowiekiem, który przyjeżdża, zapakować go do tiurmy (rodzaj więzenia - red.) i pilnować go przez 10 dni czy przypadkiem się z kimś nie spotyka - mówił.

Podkreślił, że takie osoby powinny zgłaszać się do sanepidu w celu zrobienia testu, ponieważ, "jeżeli jadą do domu i chcą się spotkać z rodzicami, to jeśli nie chcą mieć potem na sumieniu ich życia albo zdrowia, to lepiej, żeby się przebadali".

Obostrzenia regionalne i dla całego kraju

W województwie warmińsko-mazurskim od 27 lutego uczniowie klas I-III wrócą do nauki zdalnej, a zamknięte zostaną hotele, galerie handlowe - z wyjątkiem m.in. sklepów spożywczych, aptek i drogerii. Nieczynne będą również kina, teatry, muzea, galerie sztuki, baseny i korty tenisowe.

W całym kraju dotychczasowe zasady zostały przedłużone. Od 27 lutego usta i nos będzie można zakrywać jedynie maseczką. Chustki, szaliki, czy przyłbice nie będą uznawane za wystarczającą osłonę. Eksperci z Rady Medycznej zalecają noszenie maseczek chirurgicznych. Apelują też o zachowanie dystansu i przeprowadzanie dezynfekcji, a także o wietrzenie pomieszczeń.

Ponadto przy wjeździe z Czech i Słowacji obowiązywać będzie obowiązywała 2-tygodniowa kwarantanna. Nie obejmie ona osób, które zostały zaszczepione dwoma dawkami szczepionki zarejestrowanej w Unii Europejskiej lub przedstawią negatywny wynik testu na Covid-19. Test musi być wykonany przed przekroczeniem granicy. Jest ważny przez 48 godzin, licząc od momentu otrzymania wyniku.

Więcej o: