Wielkanoc 2021 z obostrzeniami? Prof. Krzysztof Simon twierdzi, że "raczej nie". Cztery czynniki

Profesor Krzysztof Simon ostrzega, że za szybkie poluzowanie obostrzeń może zaprzepaścić to, co udało się nam zyskać. Dodał również, że "lockdownu nie ma sensu wprowadzać, ale trzeba przestrzegać przyjętych zasad".

Portal WP abcZdrowie zapytał prof. Krzysztofa Simona, kierownika Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu o to, jak będzie wyglądała Wielkanoc w związku z trzecią falą koronawirusa.

Prof. Krzysztof Simon o Wielkanocy: Rozsądniejsza część obywateli przestrzega zaleceń rządu

Krzysztof Simon stwierdził, że w tym roku raczej nie powinny nas czekać podobne restrykcje wprowadzone na czas Świąt Wielkanocnych, jak miało to miejsce w 2020 roku przy pierwszej fali epidemii. Dlaczego? - Z jednej strony ogromna liczba osób zachorowała, a większość nie wie, że przechorowała i nabyła odporność, a więc bariera transmisji istnieje. Do tego coraz więcej osób szczepimy. Wzrasta liczba osób, które nie transmitują koronawirusa, zatem ryzyko zakażenia jest mniejsze. Do tego rozsądniejsza część obywateli przestrzega zaleceń rządu, nawet jeśli im się ten rząd nie podoba. Tu chodzi o wspólne dobro i jak najszybsze wyjście z tej trudnej pandemii - powiedział Simon

- Spędzanie świąt w zamkniętym gronie domowników ma swoje plusy i minusy. Siedzenie w domu w zamkniętych pomieszczeniach, gdzie każdy może przynieść wirusa, to źródło szerzenia się zakażeń - zauważył lekarz. Wyjaśnił również, że wyjście na świeże powietrze z zasłoniętymi maseczką ustami i nosem, obniża ryzyko zakażenia do minimum. - Jeśli siedzi się w domu z dzieckiem, które właśnie wróciło ze szkoły, z partnerem, który wrócił z pracy i mógł mieć kontakt z osobą zakażoną, to oczywiście ryzyko wzrasta - dodał.

Koronawirus. Minister Adam Niedzielski informuje o nowych obostrzeniachAdam Niedzielski ogłasza obostrzenia. "Musimy się cofnąć o 1/16 kroku"

Lockdown nie ma sensu, ale zbyt szybkie poluzowanie obostrzeń też nie jest dobrym rozwiązaniem

- Jak mamy walczyć z epidemią, jak nie mamy innych skutecznych metod? Zbyt szybkie poluzowanie obostrzeń może doprowadzić do stracenia tego, co zyskaliśmy, wprowadzając środki ostrożności. Lockdownu nie ma sensu wprowadzać, ale trzeba przestrzegać przyjętych zasad - odpowiedział prof. Simon na pytanie o sens wprowadzenia obostrzeń w okresie wielkanocnym.

Ekspert dodał również, że są grupy osób, które kwestionują obecność wirusa, choroby, sens hospitalizacji oraz noszenia maseczek, a nawet mycie rąk. - Żyjemy w trudnym kraju wśród bardzo specyficznego społeczeństwa, przynajmniej części, bo jednak zdecydowana większość zachowuje się adekwatnie z rozsądkiem i powagą do całej tej sytuacji - dodał.

Wzrost liczby zakażeń - rząd zapowiedział nowe obostrzenia

W środę minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował o nowych obostrzenia w zwiążku z wysoką liczbą zakażeń. - Zdecydowaliśmy się, że musimy wykonać mały kroczek wstecz. Do tej pory te nasze kroki luzujące obostrzenia były bardzo odważne, teraz musimy się o pół kroku cofnąć, a tak naprawdę o 1/16 tego kroku. Dlaczego 1/16? Bo chcielibyśmy, żeby ten poziom regulacji, z którym mamy do czynienia został utrzymany w całym kraju oprócz województwa warmińsko-mazurskiego - powiedział Niedzielski.

W województwie warmińsko-mazurskim mają zostać wprowadzone "regulacje dyscyplinujące". - Chcemy, żeby nauka w klasach I-III wróciła do trybu zdalnego, żeby galerie, muzea, kina, teatry i inne miejsca użyteczności publicznej zostały z powrotem zamknięte - wyjaśnił. Od soboty będzie również obowiązywała kwarantanna po przyjeździe z Czech i Słowacji.

Szczepionka przeciwko COVID-19.Ponad milion Polaków przyjęło dwie dawki szczepionki przeciw COVID-19

Zobacz wideo Koniec z noszeniem przyłbic? "Ta decyzja powinna być wprowadzona rok temu"
Więcej o: