Koniec z przyłbicami? Dr Dzieciątkowski: Ta decyzja powinna być wprowadzona rok temu

Przedstawiciele rządu od kilku dni zapowiadają zmiany w sprawie noszenia przyłbic i zakrywania twarzy szalikiem lub arafatką. - To decyzja, która powinna zostać wprowadzona rok temu - stwierdził dr hab. Tomasz Dzieciątkowski w Porannej rozmowie Gazeta.pl. W programie odniósł się również do kwestii powrotu starszych uczniów do szkół, a także do planu pełnego wyjścia z lockdownu na Wyspach zaproponowanego przez Borisa Johnsona.

Dr hab. Dzieciątkowski ws. obostrzeń w Polsce: Warto byłoby się słuchać naukowców

Dr hab. Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, w Porannej rozmowie Gazeta.pl odniósł się do zapowiedzi wprowadzenia nowych obostrzeń w Polsce. W jego ocenie ważniejszym dla zahamowania epidemii w kraju jest egzekwowanie prawa, które już weszło w życie.

Wystarczy popatrzeć na te imprezy masowe, które były robione nielegalnie w ostatnim czasie. Ludzie z tych wszystkich obostrzeń zaczynają się po prostu śmiać. Rząd, który nie egzekwuje wprowadzonego przez siebie prawa, zaczyna się robić śmieszny.

- Trudno w tym momencie wymagać przestrzegania przepisów, jeżeli ludzie wiedzą, że za nieprawidłowe noszenie maseczek grozi im tylko pouczenie - stwierdził gość programu.

W ocenie eksperta, w składach komisji doradczych przy premierze oraz prezydencie brakuje biostatystyków, czy bioinformatyków, którzy pomogliby w stworzeniu jasnych wytycznych w walce z pandemią.

- Może w tym momencie warto byłoby się słuchać naukowców, a nie robić trochę nerwowe ruchy, wywołane czasem koniunkturą polityczną, a czasem tak na dobrą sprawę nie wiadomo wręcz czym - powiedział Dzieciątkowski, za przykład wskazując działania podjęte w Nowej Zelandii, na Tajwanie, czy w Korei Południowej.

- W Korei Południowej naczelna epidemiolog kraju ma prawie że władzę absolutną i wszyscy się jej słuchają - zauważył ekspert. Pytany, czy w Polsce większy wpływ na działania rządu w sprawie epidemii powinien mieć główny doradca premiera do spraw Covid-19, Andrzej Horban, odpowiedział, że lepsze byłoby stworzenie większego grona doradców.

- Profesor Horban jest lekarzem chorób zakaźnych. Nie jest epidemiologiem i nie jest biostatystykiem. Powinien powstać naprawdę solidny komitet doradczy, który skupia bardzo wielu naukowców z bardzo wielu dziedzin, ponieważ pandemia tak na dobrą sprawę dotyczy prawie wszystkich sfer naszego życia. Jedna osoba często akurat tutaj nie wystarczy - stwierdził wirusolog.

Koniec z noszeniem przyłbic? "Ta decyzja powinna być wprowadzona rok temu"

Gość Porannej rozmowy Gazeta.pl skomentował również doniesienia na temat zmian w dopuszczalnym sposobie zakrywania ust i nosa w Polsce. Rezygnację z możliwości noszenia przyłbic sygnalizował między innymi Michał Dworczyk, szef Kancelarii Premiera i pełnomocnik rządu ds. szczepień.

- To jest decyzja, która powinna zostać wprowadzona rok temu. Ja rozumiem, że w zeszłym roku, zwłaszcza na samym początku pandemii, były deficyty wszelkiej maści maseczek, czy środków ochrony indywidualnej i wszystko było robione na zasadzie "tonący brzytwy się chwyta". Natomiast akurat w tej chwili nie ma problemu ani z maseczkami chirurgicznymi, ani z maseczkami filtracyjnymi n95, czy n98. - stwierdził dr Dzieciątkowski.

Zobacz wideo Czy będą zmiany w zasadach zasłaniania ust i nosa?

- Było wiadomo od dawna, że przyłbica jako taka zapobiega tylko i wyłącznie w pewnym stopniu temu, żeby bioareozole nie dostały się do oczu. W związku z tym przyłbica powinna być stosowana przez personel medyczny razem z maską. I o tym akurat w tym momencie wszyscy wiedzą. Natomiast te półprzyłbice, zasłonki na pół twarzy, nos i usta, na dobrą sprawę to jest kwiatek do kożucha i to przed niczym nie chroni. Osoby, które to noszą, robią to tylko dlatego, żeby móc powiedzieć: "no dobrze, mam jakąś zasłonę nosa i ust". Natomiast to, że akurat w tym momencie ta zasłona nic nie daje, to jest zupełnie inna para kaloszy - powiedział gość programu. Zwrócił również uwagę na niedostateczną skuteczność zakrywania ust i nosa szalikiem lub arafatką.

- Będzie to pewna bariera mechaniczna, natomiast pamiętajmy o tym, że tkanina, zwłaszcza akurat szalika, jest ażurowa, więc może duże krople wydzieliny na niej zostaną, ale aerozol przez nią przeleci. I tutaj jest kwestia jasna. Od samego początku powinna być mowa o prawidłowym stosowaniu maseczek chirurgicznych lub maseczek filtracyjnych - powiedział wirusolog z WUM.

Kiedy starsi uczniowie wrócą do szkół? "Nie mamy dobrego rozwiązania"

Ekspert zabrał również głos w temacie powrotu starszych uczniów do szkół. W poniedziałek minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek zadeklarował, że decyzje o formie kształcenia dla uczniów ze starszych roczników zostaną podjęte najpóźniej do połowy tygodnia.

Dr hab. Tomasz Dzieciątkowski zauważył, że powrót uczniów z klas I-III do nauczania stacjonarnego w styczniu mógł wpłynąć na obecny wzrost zakażeń wirusem w Polsce, ale równocześnie uznał temat nauki zdalnej za sprawę bardzo trudną i delikatną.

- Z punktu widzenia bezpieczeństwa i epidemiologii, najlepsza byłaby edukacja zdalna. Natomiast niestety, a raczej stety, pamiętajmy o tym, że dzieci dla swojego prawidłowego rozwoju potrzebują kontaktów społecznych. Generalnie rzecz biorąc jeżeli nie będą miały zapewnionych takich kontaktów w szkole z rówieśnikami i z nauczycielami, to wychowamy i społeczne, i psychologiczne, i emocjonalne kaleki. W związku z tym ja jestem w stanie zrozumieć, że powrót do lockdownu, jeżeli chodzi o szkoły i całkowitą edukację zdalną, to będzie jedna z ostatnich kwestii - ocenił gość programu.

Wielka Brytania. Czy zniesienie obostrzeń do 21 czerwca jest możliwe?

W poniedziałek premier Wielkiej Brytanii przedstawił czteroetapową koncepcję znoszenia obostrzeń związanych z Covid-19. Według zaprezentowanego planu, kolejne obostrzenia powinny znikać stopniowo, aż do 21 czerwca, gdy możliwy będzie pełen powrót do normalności. Gość Porannej rozmowy Gazeta.pl z ostrożnością odniósł się do tego pomysłu.

- Myślę, że premier Boris Johnson jest bardzo dużym optymistą, skoro jest w stanie z prawie półrocznym wyprzedzeniem przewidywać, co się stanie w trakcie pandemii. Gratuluję, ja nie jestem. W związku z tym akurat w tym momencie trudno mi się wypowiedzieć na temat wiarygodności takiej mapy drogowej. Sytuacja jest tak zmienna, że może zdarzyć się bardzo wiele rzeczy - stwierdził dr hab. Dzieciątkowski, wskazując na ryzyko związane z wykrywaniem nowych wariantów koronawirusa, które mogą być potencjalnie mniej wrażliwe na obecnie stosowane szczepionki, a także na kłopoty z samym dostarczeniem szczepionek do wybranych państw.