Dr Grzesiowski komentuje słowa Adama Niedzielskiego o tłumach w Zakopanem. "Demagogia"

Dr Paweł Grzesiowski ocenił w RMF FM, że nie należy ostatnich wzrostów zakażeń łączyć z tym, "co dzieje się w sklepach, hotelach czy na stokach". Epidemiolog odniósł się też do słów Adama Niedzielskiego na temat tłumów w Zakopanem. - To po prostu demagogia - powiedział.

W marcu minie rok od stwierdzenia pierwszego przypadku zakażenia koronawirusem w Polsce. Jak pandemia zmieniła Wasze życie? Co straciliście, a co zyskaliście w mijającym roku? Czekamy na Wasze relacje. Na adres e-mailowy listydoredakcji@gazeta.pl możecie przesyłać zarówno pisemne wypowiedzi, jak i w formie nagrań wideo (do 20 sekund, najlepiej nagrywane w poziomie). Wasze historie zostaną wykorzystane w materiałach publikowanych w Gazeta.pl.

***

- Myśmy już w piątek informowali o tym, że pojawiły się w trzech województwach tendencje wzrostowe - głównie pomorskie, warmińsko-mazurskie i Mazowsze. Raczej przyczyn wzrostu należałoby szukać w wydarzeniach sprzed dwóch-trzech tygodni, czyli głównie powrót dzieci do szkół czy zwiększenie aktywności związanej z robieniem zakupów. Trudno w tej chwili powiedzieć, że ten trend jest jednoznaczny, dlatego że te liczby są tak niewielkie i niedoszacowane, że trudno opierać na tym prognozy - mówił w RMF FM dr Paweł Grzesiowski, doradca Naczelnej Rady Lekarskiej. Jak stwierdził, jest za wcześnie, by podejmować ewentualne decyzje, dotyczące przywrócenia restrykcji w gospodarce. - Nie należy ostatnich danych kojarzyć z tym, co dzieje się w sklepach, w hotelach czy na stokach - podkreślił dr Grzesiowski. 

Zdjęcie ilustracyjneDr Afelt o wzroście zakażeń: Przyczyn tkwi w tym, co działo się 6 tygodni temu

Niedzielski o Krupówkach i trzeciej fali. Grzesiowski: Demagogia

Epidemiolog odniósł się też do słów Adama Niedzielskiego z poniedziałku. Minister zdrowia ocenił tłumy, jakie pojawiły się w weekend w Zakopanem. - Patrząc na to przypominam sobie sytuację sprzed roku (...), gdy jednym z takich kluczowych zdarzeń rozwijania się pandemii w Europie był mecz Ligi Mistrzów na stadionie San Siro. W związku z nagromadzeniem się kibiców, śpiewaniem, zabawą, doszło do ogromnej skali rozprzestrzeniania się wirusa. Nie chciałbym, żeby Zakopane stało się naszym San Siro - stwierdził Niedzielski. - Nie chciałbym, aby Krupówki były początkiem trzeciej fali pandemii w Polsce, dlatego apeluję do wszystkich: odpowiedzialność w tej sytuacji ma wyjątkowe znaczenie - podkreślił minister. 

Zobacz wideo Pozew zbiorowy za lockdown. Jaki jest jego koszt dla przedsiębiorcy?

- Dla mnie to jest po prostu demagogia. To nie ma nic wspólnego z wiedzą, nauką. To są pewne ogłoszenia, niemające podstaw merytorycznych - tak te słowa skomentował dr Grzesiowski. - Jeżeli spojrzymy na to, co się wydarzyło na Krupówkach, czyli było tam na przykład 10 tys. osób, załóżmy, że wśród nich pół procenta zakażonych, to jest kilkadziesiąt osób. Czy kilkadziesiąt osób może spowodować nową falę pandemii? Nie, więc nie łudźmy się, tu nie chodzi o tego rodzaju jednorazowe zjawiska. Mówimy tutaj o problemie powtarzalnej transmisji wirusa w określonych środowiskach. Tej wiedzy nam brakuje - powiedział. 

Konferencja ministra zdrowiaNiedzielski: Nie chciałbym, aby Krupówki były początkiem III fali epidemii