Ministerstwo Zdrowia: 6 379 przypadków zakażenia koronawirusem i 247 ofiar śmiertelnych

Ministerstwo Zdrowia w piątek poinformowało, że w ciągu poprzednich 24 godzin odnotowano 6 379 nowych zakażeń koronawirusem. Porównując te dane z dniem poprzednim, oznacza to spadek liczby zakażeń o 629. Nieco obniżyła się również liczba zgonów.

6 379 nowych przypadków zakażeń koronawirusem i 247 kolejnych zgonów - takie dane resort zdrowia przekazał w piątek, 12 lutego. Łączna liczba odnotowanych infekcji od początku epidemii w Polsce wzrosła więc do 1 577 036, natomiast zmarło do tej pory 40 424 pacjentów.

Koronawirus"Z koronawirusem nie wygramy. Możemy tylko chwilowo nad nim zapanować"

O 6 026 (do 1 330 127) wzrosła liczba osób określanych jako ozdrowieńcy. W ciągu ostatniej doby zmieniła się liczba Polaków skierowanych na kwarantannę - obecnie jest ich 149 615, co wobec dnia poprzedniego oznacza wzrost o 5 074. O 10 wzrosła z kolei liczba zajętych respiratorów, natomiast o 8 spadła liczba zajętych łóżek. Oznacza to, że dla pacjentów covidowych dostępnych jest w tej chwili 51,82 proc. wolnych respiratorów i 54,99 proc. wolnych łóżek.

Koronawirus. Pacjenci nie zgłaszają się po drugą dawkę szczepionki

Nowe przypadku zakażenia koronawirusem dotyczą województw: mazowieckiego (1010), pomorskiego (581), wielkopolskiego (535), warmińsko-mazurskiego (534), śląskiego (523), kujawsko-pomorskiego (512), dolnośląskiego (399), podkarpackiego (328), lubelskiego (316), zachodniopomorskiego (316), podlaskiego (266), małopolskiego (251), łódzkiego (249), lubuskiego (221), świętokrzyskiego (131), opolskiego (85). 122 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

"Z powodu COVID-19 zmarło 46 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 201 osób" - dodało Ministerstwo Zdrowia.

W jednym z warszawskich szpitali jak dotąd przeprowadzono około 200 szczepień dziennie. Choć lekarze byli zadowoleni, że limity dostaw preparatu przeciw COVID-19 ich nie dotknęły, problemy zaczęły się pojawiać po około 20 dniach, gdy nadchodziła pora na podanie pacjentom drugich dawek. - 10 procent pacjentów nie przyszło na umówione drugie szczepienie, wynika z naszych pierwszych analiz. Nie wiemy, dlaczego tak się dzieje. Gdy próbujemy się kontaktować z pacjentami, osoby te nie odbierają telefonów - mówił koordynator do spraw szczepień jednego z dużych warszawskich szpitali.

Szczepionkę firmy AstraZeneca można podawać osobom po 65. roku życia. Eksperci WHO:  korzyści przeważają nad ryzykiemSzczepionka AstraZeneca - trwają badania nad przyspieszeniem produkcji

Zobacz wideo Różna skuteczność szczepionek Pfizera, Moderny i AstraZeneca? Dworczyk odpowiada
Więcej o: