Problem przy szczepieniach przeciw COVID-19. Pacjenci nie zgłaszają się po drugą dawkę

Blisko co dziesiąty pacjent po podaniu pierwszej dawki szczepionki Pfizera nie zgłasza się na umówione podanie drugiej dawki. Koordynatorzy szczepień w mazowieckich placówkach apelują, aby Ministerstwo Zdrowia jednoznacznie zaleciło, co należy zrobić z drugimi dawkami preparatu.

W marcu minie rok od stwierdzenia pierwszego przypadku zakażenia koronawirusem w Polsce. Jak pandemia zmieniła Wasze życie? Co straciliście, a co zyskaliście w mijającym roku? Czekamy na Wasze relacje. Na adres e-mailowy listydoredakcji@gazeta.pl możecie przesyłać zarówno pisemne wypowiedzi, jak i w formie nagrań wideo (do 20 sekund, najlepiej nagrywane w poziomie). Wasze historie zostaną wykorzystane w materiałach publikowanych w Gazeta.pl.

***

W jednym z warszawskich szpitali jak dotąd przeprowadzono około 200 szczepień dziennie. Choć lekarze byli zadowoleni, że limity dostaw preparatu przeciw COVID-19 ich nie dotknęły, problemy zaczęły się pojawiać po około 20 dniach, gdy nadchodziła pora na podanie pacjentom drugich dawek. - 10 procent pacjentów nie przyszło na umówione drugie szczepienie, wynika z naszych pierwszych analiz. Nie wiemy, dlaczego tak się dzieje. Gdy próbujemy się kontaktować z pacjentami, osoby te nie odbierają telefonów - mówił koordynator do spraw szczepień jednego z dużych warszawskich szpitali.

Koronawirus"Z koronawirusem nie wygramy. Możemy tylko chwilowo nad nim zapanować"

Problem z niewykorzystanymi szczepionkami. Zutylizowano już ponad 3,5 tys. dawek

Wp.pl przekazuje, że samorząd województwa mazowieckiego zajmuje się obecnie zbieraniem danych na temat zjawiska. Przewodniczący komisji zdrowia sejmiku mazowieckiego Krzysztof Strzałkowski ocenił, że odsetek takich przypadków waha się od 5 do 10 proc. Największy problem dotyczy punktów szczepień działających na dużą skalę.

Nieobecność pacjentów oznacza, że w punktach szczepień pozostaną niewykorzystane dawki. Małe punkty na każdy tydzień mają do rozdysponowania po 30 dawek, więc problem nie jest aż tak duży, jednak w przypadku większych placówek niewykorzystanych szczepionek w skali tygodnia jest nawet 160-180.

- Nie chcemy ich utylizować, bo są pacjenci, którzy bardzo proszą o pilne szczepienie. Jeśli jednak podamy niewykorzystaną szczepionkę nowej osobie jako pierwszą dawkę, to musimy od razu zagwarantować dostępność drugiej dawki po 21 dniach. Zwracałem się do NFZ, Agencji Rezerw Materiałowych i aktualnie oni nie dają gwarancji zrealizowania takich dodatkowych zamówień - zdradził koordynator ds. szczepień.

Jak dotąd w całej Polsce przeprowadzono około 1,8 mln szczepień. W tym czasie do utylizacji oddano 3 630 dawek. Eksperci uznają to za świetny wynik, ponieważ według szacunków straty mogły sięgnąć 5 proc.

Alarmujące wpisy Krzysztofa Strzałkowskiego na Twitterze doczekały się odpowiedzi ze strony zespołu urzędników KPRM, którzy odpowiadają za komunikację w sprawach Narodowego Programu Szczepień. Z odpowiedzi można się dowiedzieć, że "rozporządzenie w tym zakresie jest precyzyjne - umożliwia szczepienie, jeżeli istnieje ryzyko utylizacji".

Gąszcz zaleceń dot. szczepień. Koordynatorzy mocno pogubieni

Rozmówcy wp.pl są zdania, że taka odpowiedź nie jest wystarczająca, biorąc pod uwagę nieprzewidywalność Agencji Rezerw Materiałowych w kontekście liczby dostarczonych dawek szczepionek firmy Pfizer. Koordynator oświadczył, że obecnie trudno jest zrozumieć wszystkie polecenia i zalecenia, wydawane w komunikatach przez państwową agencję do punktów szczepień.

Szczepionkę firmy AstraZeneca można podawać osobom po 65. roku życia. Eksperci WHO:  korzyści przeważają nad ryzykiemSzczepionka AstraZeneca - trwają badania nad przyspieszeniem produkcji

Z komunikatu dla szpitali opublikowanego przez ARM 2 lutego wynika, że "w tygodniu pomiędzy 8 a 14 lutego nie szczepimy z grupy 0 pierwszą dawką, nie szczepimy również pacjentów Zakładów Opiekuńczo-Leczniczych oraz Domów Pomocy Społecznej - pierwszą dawką". W komunikacie z 10 lutego dotyczącym okresu od 15 lutego do 7 marca znalazło się z kolei zalecenie, że w razie ryzyka zmarnowania napoczętej fiolki można szczepić pierwszą dawką, ale tylko medyków z grupy "0", a seniorów z DPS i ZOL już nie.

Dyrektor logistyki ARM dodatkowo poinformował, że od przyszłego tygodnia agencja ponownie będzie dysponować jedynie 80 tysiącami dawek szczepionek Pfizera. Problemem w tym przypadku jest fakt, że dostawy nie będą mogły zostać zrealizowane w poniedziałek, a dopiero we wtorek i w środę. W poniedziałek będzie można zamawiać jedynie preparat Moderny w pakietach po 100 sztuk.

Zobacz wideo Czy w lutym zostaną zniesione kolejne obostrzenia? "Jeśli sytuacja się pogorszy, będziemy musieli wrócić do poprzednich regulacji"