Radom. Zmarła kobieta chora na COVID-19, którą wypisano ze szpitala. Jej córka chce śledztwa: Wszyscy stamtąd wylecicie

- Doprowadzę do tego, że wy wszyscy stamtąd wylecicie - mówi Marta Ratuszyńska z Radomia obwiniając szpital o śmierć matki. Jej mama, zakażona koronawirusem, została odwieziona ze szpitala do domu, po czym zmarła. Radomianka złożyła doniesienie do prokuratury.

Pani Teresa, matka Marty Ratuszyńskiej, w radomskim szpitalu przebywała dwa tygodnie. Została tam zakwalifikowana do operacji. Jednak kiedy otrzymała pozytywny wynik testu na koronawirusa - została odesłana do domu - pisze "Gazeta Wyborcza"

Radom. Córka zmarłej kobiety obwinia szpital. "Użyję wszystkich możliwych środków"

Z relacji córki zmarłej kobiety wynika, że co kilka dni w szpitalu robiono pani Teresie testy na Covid-19 - wszystkie poza ostatnim były negatywne. Marta Ratuszyńska twierdzi, że to szpital doprowadził do zarażenia jej mamy koronawirusem. Kilka dni przed terminem operacji chora została wypisana i przetransportowana do domu, gdzie była pod opieką córki i męża. Jej stan się pogarszał, nie mogła jeść ani pić - wynika z relacji Marty Ratuszyńskiej. W karcie natomiast napisano, że była "w stanie ogólnym dobrym". 

Koronawirus. 421 zgonów w ciągu dnia, to Koronawirus. 421 zgonów w ciągu dnia, to "nie tak dużo"?!

Marta Ratuszyńska organizuje konferencję prasową

Treść zawiadomienia złożonego do prokuratury Marta Ratuszyńska odczytała na konferencji prasowej w środę, stojąc przed budynkiem Sądu Okręgowego w Radomiu:

Zawiadamiam o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przez MSS następujących przestępstw: narażenia Teresy Ratuszyńskiej przez osoby, na których ciąży obowiązek opieki nad nią, na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub nieumyślnego spowodowania śmierci; narażenia Marty Ratuszyńskiej i Marka Ratuszyńskiego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Mediom Marta Ratuszyńska opowiadała też o niedociągnięciach i zaniedbaniach w Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym których, jak mówi, była świadkiem, odbywając wolontariat w tej placówce.

Zapowiadam i informuję, że użyję wszystkich możliwych środków, a doniesienie do prokuratury jest dopiero pierwszą rzeczą, którą zamierzam zrobić, żebyście ponieśli konsekwencje swoich czynów. I to dotyczy nie tylko mojej mamy, (...) ale w ogóle tych wszystkich, którzy nie żyją z powodu tego, że niewłaściwie udzielaliście, a właściwie w ogóle nie udzielaliście pomocy. (...) Ja doprowadzę do tego, że wy stamtąd wylecicie.

- grzmi na swoim kanale na Youtube Ratuszyńska.

.Rząd przepisał grafikę o COVID-19 za naukowcami. 'Zgadzają się jedynie kolory pudełek' [WYKRES DNIA]

Szpital odpowiada

Jak podaje TVN24 do zarzutów odniósł się Łukasz Skrzeczyński, wiceprezes zarządu szpitala. Zapowiedział podjęcie kroków prawnych wobez Marty Ratuszyńskiej: 

Wezwaliśmy ją do usunięcia publikacji, która pojawiła się w mediach społecznościowych, do przeprosin szpitala, które również ma zamieścić w mediach społecznościowych, w których z taką lekkością wrzucała oskarżenia wobec osób bardzo doświadczonych, jeżeli chodzi o pracę z pacjentami i wpłacenie dwóch tysięcy złotych na radomskie hospicjum.

- powiedział. Dodał też, że wypisania pacjenta ze szpitala to odpowiedzialność, która ciąży na lekarzu, a on kieruje daną osobę do szpitala zakaźnego lub na izolację domową, tak jak stało się w tym przypadku.

Na potwierdzenie tego, że była w stanie dobrym ogólnym może świadczyć to, że kolejne apele pani, która była bohaterką konferencji sprzed godziny, jest to, że kolejne zespoły ratownictwa medycznego, na podstawie informacji o stanie zdrowia tej osoby, nie podejmowały próby przewiezienia jej do szpitala zakaźnego.

- podkreślił.

Dramatyczna sytuacja na radomskim SORze. Wojewoda: Inne szpitale sobie radzą

Jeśli nie dostaniemy pomocy, SOR się rozpadnie

- alarmują z kolei lekarze oraz zarząd Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu. W mieście działa obecnie tylko jeden SOR, sytuacja na oddziale jest coraz gorsza. Brakuje personelu, w związku z czym pacjenci nie mają właściwiej opieki. Prezes zarządu wielokrotnie szukał pomocy u wojewody mazowieckiego, który, jak podaje TVN24 winą obarcza sam szpital:

 Za organizację pracy, za zatrudnianie kadry odpowiada kierownictwo placówki. Z tego, co wiemy, jest to praktycznie jedyny szpital, który ma takie problemy w województwie mazowieckim. Oczywiście wszyscy jesteśmy obciążeni sytuacją epidemiczną, natomiast szpitale potrafią sobie radzić z tymi problemami

- stwierdziła rzeczniczka wojewody mazowieckiego Ewa Filipowicz. Pozew złożony przez Martę Ratuszyńską, która obwinia szpital o zakażenie koronawirusem jej mamy, zaognił sprawę. Jak będzie przyszłość radomskiego szpitala?

Zobacz wideo Rozmawialiśmy z seniorami zaszczepionymi na COVID-19