Prof. Horban: Szczepionka AstraZeneca jest nie najgorsza. "Ukłon w stronę nauczycieli"

- Szczepionka AstraZeneca jest oparta o tradycyjną metodykę przygotowywania i ma taką efektywność, jaką zwykły mieć do tej pory szczepionki - powiedział prof. Andrzej Horban. Dodał, że "ukłonem w stronę nauczycieli było postawienie ich na pierwszym miejscu" w kolejce do przyjęcia preparatu brytyjskiej firmy.

Według prof. Andrzeja Horbana, doradcy premiera ds. walki z epidemią koronawirusa oraz przewodniczącego Rady Medycznej, szczepionka firmy AstraZeneca spełnia dotychczasowe kryteria skuteczności i bezpieczeństwa. Horban podkreślił, że szczepionka ta jest "nie najgorsza" i minimalnie różni się od dotychczasowych preparatów. Poza tym "spełnia kryteria, które stawiane są dotychczasowym szczepionkom".  

Prof. Horban: Jako pierwsi szczepionkę AstraZeneca otrzymają nauczyciele

Horban wyjaśnił w rozmowie na antenie Polskiego Radia 24, że obecność adenowirusów w szczepionce nie ma znaczenia, ponieważ preparat wprowadza do organizmu osoby szczepionej fragment genomu wirusa, który pozwala komórkom wytworzyć element białek wirusa i spowodować odpowiedź immunologiczną.

Konferencja ministra zdrowia. Trzeba liczyć się z pewnymi zmianamiAdam Niedzielski: Chyba można powiedzieć, że pandemia jest pod kontrolą

Rada Medyczna, na której czele stoi Horban, wydała rekomendację szczepienia preparatem firmy AstraZeneca osób do 60. roku życia. Szczepionkę brytyjskiej firmy przyjmą funkcjonariusze państwowi, jednak pierwszeństwo przed nimi będą mieć nauczyciele. Jako pierwsi szczepionkę otrzymają nauczyciele klas 1-3 oraz opiekunowie przedszkolaków. Nauczyciele powyżej 60. roku życia otrzymają szczepionkę firmy Pfizer lub Moderna.

- Ukłonem w stronę nauczycieli było postawienie ich na pierwszym miejscu. Wynika to także z konieczności, wszyscy chcą otwarcia szkół - powiedział Horban. Dodał, że powrót do szkół starszych roczników (klasy 4-8 i szkoły ponadpodstawowe) bez przeprowadzenia akcji szczepień nauczycieli wiąże się z rykiem zwiększonej transmisji wirusa.

Prof. Horban: AstraZeneca chroni w 100 proc. przed ciężkim przebiegiem choroby

Według deklaracji producenta szczepionka firmy AstraZeneca jest skuteczna w 60 proc. przypadków. - Tyle procent ludzi nie zachoruje, a pozostałe osoby mogą zachorować, ale łagodnie - powiedział Horban. Dodał, że szczepionka chroni w 100 proc. przed ciężkim przebiegiem choroby wywołanej wirusem SARS-CoV-2 oraz powikłaniami.

MZ wydało zalecenia dotyczące leczenia zakażenia koronawirusem w domu. (zdjęcie ilustracyjne)Jak leczyć w domu osoby z COVID-19? Co monitorować, kiedy jechać do szpitala?

Według Horbana wciąż duża liczba zgonów uzasadnia konieczność utrzymania ścisłych obostrzeń sanitarnych oraz ograniczeń funkcjonowania gospodarki. Według doradcy premiera, gdyby nie restrykcje, to "mielibyśmy kilka tysięcy zgonów" związanych wyłącznie z koronawirusem. - Liczba zgonów musi spadać, bo jeżeli szczepionka zacznie działać w swojej masie, to ludzie nie będą chorowali - dodał. 

Pojedyncza dawka szczepionki AstraZeneca może zmniejszyć transmisję koronawirusa średnio o 67 proc. 

Według wstępnych wyników badań szczepionka  AstraZeneca chroni w wysokim stopniu nie tylko przed zachorowaniem na COVID-19, ale także przed przenoszeniem wirusa. I to już po pierwszej dawce - pisaliśmy w środę w serwisie zdrowie.gazeta.pl

Z publikacją w wersji roboczej opracowania można się zapoznać na serwerze Preprints with The Lancet. Wstępne wyniki badań sugerują, że jedna dawka szczepionki zapobiega zachorowaniu na COVID-19 w 76 procentach w czasie od trzech tygodni do trzech miesięcy. Badanie przeprowadzone zostało w grupie ponad 17 tys. osób w Wielkiej Brytanii, Brazylii oraz RPA,  zakończono je 7 grudnia ubiegłego roku.

Szczepionka Oxford/AstraZeneca została zatwierdzona w Wielkiej Brytanii do stosowania w nagłych przypadkach przez organ regulacyjny MHRA (Medicines and Healthcare products Regulatory Agency) pod koniec grudnia ubiegłego roku. Ma być podawana w dwóch dawkach w odstępie od 4 do 12 tygodni.

Zobacz wideo Bielan o szczepieniu posła Girzyńskiego: Jakaś kara musi być