Mniej obostrzeń? Rzecznik rządu: Decyzje lada moment. Nie należy się spodziewać szerokiego otwarcia

- W tej chwili sytuacja, jeśli chodzi o epidemię, nie należy na najłatwiejszych. W związku z tym trudno podejmować decyzje, które by się wiązały z jakimś szerokim otwieraniem gospodarki czy życia społeczno-gospodarczego. Decyzje zostaną lada moment zaakceptowane. Dzisiaj najprawdopodobniej będzie konferencja w tej sprawie - mówił w programie "Onet Opinie" rzecznik rządu Piotr Müller.

Rzecznik rządu Piotr Müller został zapytany w programie Onetu o strategię rządu ws. luzowania obostrzeń i o to, czy w najbliższym czasie można się spodziewać otwarcia gospodarki.

W tej chwili sytuacja, jeśli chodzi o epidemię, nie należy na najłatwiejszych. W związku z tym trudno podejmować decyzje, które by się wiązały z jakimś szerokim otwieraniem gospodarki czy życia społeczno-gospodarczego. Decyzje zostaną lada moment zaakceptowane. Dzisiaj najprawdopodobniej będzie konferencja w tej sprawie 

- powiedział. - Na pewno nie należy się spodziewać szerokiego otwarcia na tym etapie - wskazał. Jak dodał, obecnie "najtrudniejszą decyzją do podjęcia" jest ta dotycząca powrotu najmłodszych uczniów do szkół. - Trwają ostatnie konsultacje. W piątek była rada medyczna w tym zakresie, a dzisiaj były raporty dotyczące potencjalnych wariantów zwiększenia liczby zachorowań - zaznaczył.

W poniedziałek 11 stycznia o godzinie 17:00 odbędzie się konferencja prasowa Adama Niedzielskiego i ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. Ma ona dotyczyć kwestii obostrzeń.

Piotr Müller o programie szczepień: Idzie zgodnie z planem. To maksymalna prędkość, jaka jest możliwa

Rzecznik rządu skomentował też przebieg akcji szczepień. - Narodowa kampania szczepień idzie zgodnie z planem. To maksymalna prędkość, jaka jest możliwa i która jest uzależniona od dystrybucji. Oczywiście chcielibyśmy, tak jak inne kraje Europy, by tych szczepionek było więcej, ale taki jest pakiet szczepień w ramach umowy - mówił polityk. Dziennikarz zapytał jednak o powody niskiej liczby szczepień w weekend. Podał też za przykład Anglię, gdzie dziennie szczepi się 200 tysięcy osób, czyli 162 razy więcej niż w Polsce.

- Po raz kolejny podkreślam, że brakuje szczepionek. Szpitale jak najszybciej wyszczepiają osoby i wykorzystują ten limit dawek od poniedziałku do piątku, dlatego w weekend nie mają już czym szczepić. Dostawy natomiast są dostarczane w poniedziałki. Mamy 203 tys. zaszczepionych i 456 tys. szczepionek rozdysponowanych w tym tygodniu. 600 tys. szczepionek w magazynie zarezerwowanych jest dla osób, które będą szczepione w drugiej turze. Ograniczeniem jest kwestia produkcyjna, nie dystrybucyjna - mówił Piotr Müller. 

STomasz Grodzki , Stanislaw Karczewski podczas szczepienia przeciw covid w WarszawieGrodzki do Dworczyka: 1200 szczepień dziennie to ponury żart. Do pracy!

Prywatny zakup szczepionek na COVID-19? "Nie wydaje mi się, by w najbliższym czasie było to możliwe"

Dziennikarz Onetu spytał również rzecznika rządu o to, czy rozważane jest wprowadzenie szczepień komercyjnych w Polsce. - Firmy nie sprzedają preparatów w sposób prywatny. Szczepionki dopuszczone na terenie Unii Europejskiej są sprzedawane jedynie w ramach kontraktu, czyli nie można ich kupić w sposób prywatny i nie wydaje mi się, by w najbliższym czasie było to możliwe - dodaje rzecznik rządu. 

Koronawirus w szkołach - zdjęcie ilustracyjne.Powrót dzieci do szkół w dwóch województwach? Adam Niedzielski odpowiada

Więcej o: