Nowa mutacja koronawirusa już w Polsce? Niedzielski: Bardzo niskie prawdopodobieństwo, że jej nie ma

Minister zdrowia Adam Niedzielski był pytany, czy nowa mutacja koronawirusa dotarła już do Polski. - Prawdopodobieństwo, że go tutaj nie ma, jest bardzo niskie - powiedział w rozmowie z radiem ZET. Jak dodał, wkrótce w Polsce rozpoczną się badania, które pozwolą na ustalenie, jakie odmiany SARS-CoV-2 są wykrywane w naszym kraju.

- Poprosiłem przez Agencję Badań Medycznych, żeby wprowadzić w Polsce badania sekwencjonowania wirusa, które pozwalają wskazać z jaką mutacją mamy do czynienia - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski, pytany w radiu ZET o to, czy nowa mutacja koronawirusa dotarła już do Polski. Wcześniej wykryto ją m.in. w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Szwecji czy Hiszpanii. Zdaniem naukowców nowa odmiana SARS-CoV-2 jest bardziej zaraźliwa, ale dotychczasowe badania wskazują na to, że będzie reagowała na szczepionkę w taki sam sposób, jak pierwszy wykryty szczep.

Czytaj więcej: Czy nowa mutacja koronawirusa jest groźniejsza? Czy będzie odporna na szczepionkę? Odpowiada wirusolog

Zobacz wideo Sylwester jednak bez godziny policyjnej. Morawiecki "apeluje" o nieprzemieszczanie się

Zmutowany koronawirus jest już w Polsce? "Prawdopodobieństwo, że go tutaj nie ma, jest bardzo niskie"

Niedzielski dodał, że badania, które mają dać odpowiedź, czy nowa mutacja jest już w Polsce, mają ruszyć zaraz po 1 styczna. 

Prawdopodobieństwo, że go tutaj nie ma, jest bardzo niskie 

- zaznaczył, dodając, że nie ma jednak takiego potwierdzenia. Po raz kolejny zachęcił też do szczepień.

Żeby efekt odporności populacyjnej się pojawił, to najczęściej mówi się, że to powinno być 50-60 proc. dorosłych zaszczepionych. W Polsce to oznacza mniej więcej 15 mln osób. Żeby zdążyć np. do wakacji, to mamy ponad pół roku, to oznaczałoby, że trzeba mniej więcej 2-3 mln osób szczepić miesięcznie, co jest bardzo dużą liczbą. Raczej nie damy rady

- powiedział w radiu ZET.

Więcej o: